Podatek od nieruchomości - najciekawsze orzeczenia WSA
Inwestorzy oraz kupujący nowy budynek nie zapłacą do końca roku podatku. Nie unikną go z kolei i będą musiały zapłacić według najwyższej stawki osoby korzystające z gruntów pod liniami energetycznymi, prowadzące stacje gazu albo domy opieki, bo to nic innego jak działalność gospodarcza. Ze zwolnienia nie skorzystają nawet osoby powyżej 65. roku życia
Posiadacz gruntów pod linią energetyczną jest podatnikiem
Podatnikiem podatku od nieruchomości jest posiadacz zależny gruntu pod linią elektroenergetyczną stanowiącego własność Skarbu Państwa.
Burmistrz miasta wydał decyzję spółce, w której określił zobowiązanie w podatku od nieruchomości za 2006 rok w wysokości ponad 100 tys. zł. Decyzja dotyczyła opodatkowania gruntów położonych pod napowietrznymi liniami energetycznymi. Spółka stała się posiadaczem tych gruntów po podpisaniu umowy z gospodarstwem leśnym. Twierdziła jednak, że umowa nie spowodowała zmiany posiadacza gruntów i że nadal jest nim gospodarstwo leśne.
Spór dotyczył określenia, kto jest posiadaczem nieruchomości pod liniami energetycznymi i w efekcie kto ma obowiązek zapłaty podatku: skarżąca spółka czy gospodarstwo leśne.
Sąd uznał, że udostępnienie gruntu spółce w celu utrzymania i umożliwienia eksploatacji linii elektroenergetycznej oznacza, że grunt był zajęty na prowadzenie działalności gospodarczej związanej z przesyłaniem energii elektrycznej, a więc na działalność inną niż działalność leśna.
Dalej sąd skupił się na wyjaśnieniu przepisów, które miały zastosowanie w tej sytuacji.
Następnie sąd wyjaśnił, że zasadą jest obowiązek płacenia podatku od nieruchomości przez nadleśnictwo, czyli zarządcę nieruchomości będącej własnością Skarbu Państwa, jeżeli nie została ona przekazana we władanie innemu podmiotowi.
Nadleśnictwo jako państwowa jednostka organizacyjna reprezentuje Skarb Państwa w stosunkach cywilnoprawnych, działając w jego imieniu i na jego rzecz. Skarb Państwa jako właściciel lasów państwowych jest więc podmiotem praw i obowiązków z tytułu umów zawieranych przez nadleśnictwa, działające jako jednostki organizacyjne Lasów Państwowych.
W konsekwencji - stwierdził sąd - umowę zawartą między przedsiębiorstwem elektroenergetycznym a nadleśnictwem należy traktować jak umowę zawartą ze Skarbem Państwa. Przedsiębiorstwo elektroenergetyczne może więc w związku z zawarciem umowy stać się podatnikiem podatku od nieruchomości, jeżeli na podstawie tej umowy stanie się posiadaczem tego gruntu.
Odnosząc te wyjaśnienia do omawianej sprawy, sąd stwierdził, że czasowe udostępnienie gruntów spółce spowodowało przeniesienie posiadania gruntów na jej rzecz. Spółka nie jest jednak posiadaczem samoistnym, ponieważ nie może władać gruntem jak właściciel i nie może nim rozporządzać, a jedynie korzysta z nieruchomości w znaczeniu gospodarczym. Sąd uznał jednak, że spółka jest posiadaczem zależnym. Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 4 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.) podatnikiem podatku od nieruchomości jest posiadacz zależny gruntu, o ile posiadanie wynika z tytułu prawnego. W omawianej sprawie warunek ten został spełniony. Spółka musi więc zapłacić podatek od nieruchomości.
Wyrok WSA w Gdańsku z 22 lutego 2012 r., sygn. akt I SA/Gd 31/12, nieprawomocny.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2012/060/i02.2012.060.071000700.801.jpg@RY2@
dr Rafał Dowgier, Katedra Prawa Podatkowego, Uniwersytet w Białymstoku
W wyroku sąd rozstrzygnął kwestię opodatkowania podatkiem od nieruchomości gruntów pod napowietrznymi liniami elektroenergetycznymi. Podkreślić przy tym należy, że w istocie w uzasadnieniu sąd skupił swe rozważania prawie wyłącznie na kwestii ustalenia, czy spółka była posiadaczem gruntów pod liniami. W tym zakresie z wywodem sądu należy się zgodzić.
Zwrócić też trzeba uwagę na drugi aspekt sprawy. Chociaż z uzasadnienia wyroku nie wynika to wprost, należy założyć, że przedmiotowe grunty posiadały w ewidencji gruntów klasyfikację właściwą dla lasów (symbol "Ls"). W tej sytuacji z zasady powinny być one opodatkowane podatkiem leśnym. Lasy można obciążyć podatkiem od nieruchomości jedynie w przypadku, gdy są one zajęte na prowadzenie działalności gospodarczej innej niż działalność leśna. Sąd przyjął, że grunt był zajęty na prowadzenie działalności gospodarczej związanej z przesyłaniem energii elektrycznej. Tak jednoznaczne stwierdzenie, bez szczegółowej analizy stanu faktycznego sprawy, może budzić zastrzeżenia. W orzecznictwie i literaturze przedmiotu wskazuje się bowiem, że zajęcie na działalność gospodarczą oznacza faktyczne wykorzystywanie gruntu do prowadzenia działalności gospodarczej, z wyłączeniem innych funkcji.
Spółka może złożyć kilka deklaracji za dany rok
Nie ma przeszkód, aby podatnik składał kilka deklaracji podatkowych na dany podatek za dany rok, o ile objęte są nim inne przedmioty podlegające opodatkowaniu tym podatkiem.
Wójt gminy wszczął wobec spółki postępowanie w sprawie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2008 rok. Powodem wszczęcia postępowania było złożenie przez spółkę deklaracji podatkowej, w której podatek od nieruchomości w pozycji budowle w stosunku do podatku zadeklarowanego w 2007 roku za te same nieruchomości został pomniejszony o kwotę wcześniej naliczoną za linie kablowe ułożone w kanalizacji kablowej. Podatnik zmienił bowiem stanowisko i uznał, że nie są one opodatkowane podatkiem od nieruchomości, ponieważ nie są budowlami.
Spór dotyczył dwóch problemów. Po pierwsze, sąd musiał rozstrzygnąć, czy od linii kablowych znajdujących się w kanalizacji spółka miała obowiązek zapłacić podatek od nieruchomości. Wyjaśnijmy, że spór dotyczył starego stanu prawnego, z 2008 roku. Obecnie, na skutek nowelizacji przepisów, linie telekomunikacyjne w kanalizacji nie są opodatkowane podatkiem od nieruchomości. Do dziś jednak sądy rozstrzygają sprawy dotyczące opodatkowania kabli.
Sąd w omawianym wyroku stwierdził, że przedmiotem opodatkowania podatkiem od nieruchomości jest sieć telekomunikacyjna. Jest to budowla stanowiąca całość techniczno-użytkową wraz z instalacjami i urządzeniami. O tym, że sieć telekomunikacyjna jest budowlą, czyli obiektem budowlanym jako przedmiotem opodatkowania podatkiem od nieruchomości, świadczą jej cechy indywidualne. WSA orzekł, że sieć telekomunikacyjna jest budowlą, a zatem podstawą opodatkowania podatkiem od nieruchomości jest jej wartość. Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 3 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.) podstawę opodatkowania dla budowli lub ich części stanowi wartość, o której mowa w przepisach o podatkach dochodowych, ustalona na dzień 1 stycznia roku podatkowego, stanowiąca podstawę obliczenia amortyzacji w tym roku, niepomniejszana o odpisy amortyzacyjne. Ustalać wartość sieci telekomunikacyjnej należy więc na podstawie przepisów ustaw o podatkach dochodowych, regulujących amortyzację środków trwałych.
Ponieważ jednak spółka nie złożyła tabel amortyzacji środków trwałych, sąd uznał, że za podstawę opodatkowaniao organ prawidłow przyjął wartość określoną przez spółkę w deklaracji podatkowej za 2007 rok.
Drugi problem, który rozstrzygnął sąd w omawianym wyroku, dotyczył tego, czy podatnik może złożyć kilka deklaracji na podatek od nieruchomości. W jednej deklaracji spółka wykazała do opodatkowania budki telefoniczne, a w drugiej kable w kanalizacji. Zdaniem sądu nie ma przeszkód, aby podatnik składał kilka deklaracji podatkowych na dany podatek za dany rok, o ile objęte są nim inne przedmioty podlegające opodatkowaniu tym podatkiem. A taka sytuacja zaistniała w tym przypadku. Sąd wyjaśnił, że przedmiotem obowiązku podatkowego w podatku od nieruchomości, a więc przedmiotem samoobliczenia podatku i składanych deklaracji podatkowych są przedmioty opodatkowania, o których mowa w art. 6 ust. 9 pkt 1 w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Z przepisów tych nie wynika, że wszystkie te przedmioty opodatkowania, odrębne i niezależne od siebie, bezwzględnie muszą być zadeklarowane w jednej deklaracji podatkowej. WSA przypomniał, że deklaracje, o których mowa w art. 6 ust. 9 pkt 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, składa się organowi właściwemu ze względu na miejsce położenia przedmiotu opodatkowania. W sytuacji gdyby wszystkie przedmioty opodatkowania jednego podatnika miały być objęte obowiązkiem zadeklarowania w jednej, tej samej deklaracji podatkowej, ustawodawca wskazałby jeden organ podatkowy, przyjmujący i kontrolujący tę deklarację, który byłby właściwy bez względu na miejsce położenia przedmiotów opodatkowania.
Wyrok WSA w Szczecinie z 15 lutego 2012 r., sygn. akt I SA/Sz 859/11, nieprawomocny.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2012/060/i02.2012.060.071000700.802.jpg@RY2@
Adam Stanach, asystent doradcy podatkowego w Kancelarii Tax-US podatki, doradztwo Zbigniew Błaszczyk
Sąd nie podzielił argumentów strony mówiących, że linie kablowe położone w kanalizacji kablowej nie spełniają definicji budowli w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, wykazał się przy tym jednak niekonsekwencją. Z jednej strony stwierdził, że ustawa ta odsyła do przepisów prawa budowlanego (a zatem nie tylko przepisów ustawy - Prawo budowlane), a z drugiej zarzucił skarżącemu przywiązywanie zbyt dużej wagi do definicji telekomunikacyjnego obiektu budowlanego zawartej w rozporządzeniu ministra infrastruktury z 26 października 2005 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać telekomunikacyjne obiekty budowlane i ich usytuowanie, twierdząc, że definicja ta nie ma znaczenia dla ustalenia pojęcia budowli dla celów podatkowych. Przyjmując literalną wykładnię wskazanych przepisów, rozstrzygnięcie sądu uznać można za nieprawidłowe. Skoro bowiem przepisy ustawy o podatkach i opłatach lokalnych odsyłają nas do prawa budowlanego, a takim niewątpliwie jest powyższe rozporządzenie, to linie kablowe położone w kanalizacji kablowej nie spełniają definicji budowli i nie powinny podlegać opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości.
Podobne sprawy stanowiące konsekwencje nieprecyzyjnych przepisów budziły kontrowersje w doktrynie. Rozstrzygnięcie sądu jest jednak zgodne zarówno z generalną linią orzeczniczą sądów administracyjnych, jak i stanowiskiem organów podatkowych. Obecnie sytuacja ta, w związku z wejściem w życie ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, została uregulowana przez ustawodawcę w sposób precyzyjny i korzystny dla operatorów - kable zainstalowane w kanalizacji kablowej nie stanowią obiektu budowlanego ani jego części, ani urządzenia budowlanego.
Nie można zwolnić z daniny osób powyżej 65. roku życia
Rada gminy może uchwalać jedynie zwolnienia przedmiotowe, inne niż określone w ustawie z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.).
Rada gminy wprowadziła zwolnienia w podatku od nieruchomości na 2010 rok. Obejmowały one grunty i budynki lub ich części zajmowane na prowadzenie działalności statutowej m.in. przez placówki upowszechniania kultury, instytucje świadczące pomoc socjalną i społeczną, zakłady budżetowe itd. Radni zwolnili też budynki mieszkalne, których właściciele ukończyli 65 lat i zamieszkują samotnie lub zamieszkują samotnie i znajdują się w trudnych warunkach przy jednoczesnym wystąpieniu niedołęstwa, inwalidztwa itp.
Spór dotyczył tego, czy rada gminy mogła uchwalić takie zwolnienia.
Sąd wyjaśnił, że art. 5 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych przyznaje radzie gminy kompetencję do określenia przez nią wysokości stawek podatku od nieruchomości. Natomiast w art. 7 ust. 3 tej ustawy radzie gminy nadano uprawnienie do wprowadzenia innych zwolnień przedmiotowych niż określone w ust. 1 art. 7 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz w art. 10 ust. 1 ustawy z 2 października 2003 r. o zmianie ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych i niektórych ustaw (Dz.U. nr 188, poz. 1840 z późn. zm)..
Sąd podkreślił więc, że ustawa o podatkach i opłatach lokalnych daje radzie gminy prawo uchwalenia jedynie zwolnień o charakterze przedmiotowym. Zdaniem sądu zawarte w art. 7 ust. 3 omawianej ustawy sformułowanie "inne zwolnienia przedmiotowe" może dotyczyć wyłącznie przedmiotu, a więc nieruchomości wykorzystywanych do różnego rodzajów działalności czy też przejawiających określone cechy. Przy czym przedmiot zwolnienia musi być tak określony, aby nie była możliwa identyfikacja konkretnego podatnika. Sąd przyznał, że jest to trudne zadanie, ponieważ zwolnienie będzie w ostatecznym rozrachunku dotyczyło określonego podmiotu. WSA stwierdził też, że w każdym przypadku, gdy z uchwały można wywnioskować, kto podlega zwolnieniu, ma ono charakter podmiotowo-przedmiotowy. Taki właśnie charakter miały zwolnienia uchwalone przez radę gminy. Nie mogą więc być stosowane.
Wyrok WSA w Gliwicach z 15 lutego 2012 r., sygn. akt I SA/Gl 1153/11, nieprawomocny.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2012/060/i02.2012.060.071000700.803.jpg@RY2@
Andrzej Suwiński, doradca podatkowy w Kancelarii Paczuski, Taudul, Korszla, Grochulski
W wydanym wyroku sąd - aprobując stanowisko wyrażone przez prokuratora w złożonej skardze - stwierdził, że analizowane zwolnienie ma charakter przedmiotowo-podmiotowy i w związku z tym wykracza poza kompetencje organu samorządowego. Stanowisko sądu wyrażone w omawianym wyroku jest zgodne z dominującym poglądem doktryny prawa podatkowego, który wymaga takiego redagowania przepisów prawa miejscowego, aby określenie kryterium zwolnienia podatkowego następowało poprzez identyfikację przedmiotu, a nie podmiotu tego zwolnienia. W praktyce - mając na uwadze konstrukcję podatku od nieruchomości - wprowadzenie zwolnienia przedmiotowego, którego nie można przypisać określonemu podmiotowi, może okazać się jednak trudnym, o ile nie pozbawionym sensu wyzwaniem legislacyjnym.
Wiaty są obiektami opodatkowanymi od ich wartości
W przypadku wiat, które nie zostały wydzielone z przestrzeni za pomocą przegród, nie są spełnione warunki pozwalające uznać je za budynki. Są to budowle, od których trzeba odprowadzić podatek od ich wartości.
Spółka w czerwcu 2010 r. złożyła wniosek o stwierdzenie nadpłaty w podatku od nieruchomości za lata 2006 - 2010, składając skorygowane deklaracje podatkowe za te lata. Żądała też zwrotu nadpłaty podatku. Korekta dotyczyła wiat, które podatnik wcześniej uznawał za budynki, a jego zdaniem powinny być opodatkowane jak budowle. Organ podatkowy uznał jednak, że są to budynki. Określił więc spółce zobowiązanie podatkowe w prawidłowej wysokości.
Sąd rozstrzygając sprawę, stwierdził, że sporne obiekty budowlane nie mają wszystkich przegród budowlanych. Problem polegał więc na tym, czy taki obiekt spełnia definicję budynku, czy też należy go opodatkować jako budowlę. Definicje te zostały określone w ustawie z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.).
Jak wynika z art. 1a ust. 1 tej ustawy, za budynek uważa się obiekt budowlany w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, który jest trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz ma fundamenty i dach. Natomiast budowlą jest obiekt budowlany w rozumieniu przepisów prawa budowlanego niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury, a także urządzenie budowlane w rozumieniu przepisów prawa budowlanego związane z obiektem budowlanym, które zapewnia możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem.
Odwołanie do pojęcia budynku ustalonego w ustawie z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 243, poz. 1623 z późn. zm.) oznacza więc, że o zakwalifikowaniu obiektu budowlanego do kategorii budynków przesądzać będą kryteria przyjęte w tym prawie.
Sąd zwrócił uwagę, że decydujące znaczenie dla organów podatkowych przy ustalaniu podatku od nieruchomości ma wpis do ewidencji gruntów i budynków.
Jednak w sytuacji gdy obiekt budowlany nie został wpisany do ewidencji gruntów i budynków, organy podatkowe muszą ustalić charakter tego obiektu dla celów podatkowych, posiłkując się dokumentacją budowlaną (np. pozwoleniem na budowę, decyzją o dopuszczeniu obiektu do użytkowania itp.). Jeśli nie ma dokumentacji, to organ musi powołać się na opinię biegłego.
Sąd wyjaśnił, że w omawianej sprawie z dokumentów źródłowych dotyczących obiektów budowlanych takich jak zadaszenie składu walcówki, rampa załadunkowa i wiata nie wynika, aby sporne wiaty zostały wpisane do ewidencji gruntów i budynków. Dokumentacja ta nie zawiera też żadnych wskazówek, które pozwoliłyby na jednoznaczne zaliczenie wiat do kategorii budowli lub budynku. Organ I instancji wystąpił więc o sporządzenie opinii biegłego. W aktach sprawy są dwie opinie, z których wynika, że sporne obiekty budowlane są trwale związane z gruntem oraz posiadają fundamenty i dach. W obydwu opiniach stwierdzono jednak, że wiaty są wydzielone w różnym zakresie z przestrzeni za pomocą przegród. Nie stwierdzono jednak wydzielenia z przestrzeni o charakterze zamkniętym, tj. za pomocą przegród z każdej strony obiektu. Sąd wyjaśnił następnie, że przepisy nie definiują pojęcia "wiata". Biorąc jednak pod uwagę definicje budynku, zgodził się, że obiekt budowlany zaprojektowany (wykonany) bez przegród zewnętrznych, fundamentów bądź dachu lub niezwiązany trwale z gruntem nie odpowiada określonym warunkom przyjętym w definicji budynku i nie może być uznany za budynek. Skoro więc nie jest budynkiem, to należy go uznać za budowlę.
Wyrok WSA w Gliwicach z 7 lutego 2012 r., sygn. akt I SA/Gl 604/11, nieprawomocny.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2012/060/i02.2012.060.071000700.804.jpg@RY2@
Jarosław Ziółkowski,starszy konsultant w ITA Doradztwo podatkowe
Od kwalifikacji danego obiektu jako budynku albo budowli zależy sposób ustalenia podstawy opodatkowania podatkiem od nieruchomości. W sprawie będącej przedmiotem wyroku podatnik posiadał wiaty bez przegród budowlanych (ścian). Trzeba zauważyć, że budynek definiowany jest dla celów podatku od nieruchomości jako obiekt budowlany w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, który jest trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz mający fundamenty i dach. Przegrody budowlane są zatem jego niezbędnym elementem. Ich brak powoduje, że taki obiekt należy zakwalifikować jako budowlę, czego skutkiem jest odmienny sposób ustalania podstawy opodatkowania.
Budowlą jest cała stacja gazu i od niej trzeba zapłacić należność
Podatkowi od nieruchomości podlega cała stacja zgazowania skroplonego gazu LNG i stacja kontenerowa.
Spółka jest właścicielem stacji zgazowania skroplonego gazu ziemnego LNG. Składają się one m.in. ze zbiorników służących do magazynowania skroplonego metanu, parownicy, armatury odcinającej, stacji redukcyjnej, gazociągów wylotowych, stacji pomiarowej, gazociągu średniego ciśnienia, sztycy przyłączeniowej. Stacja redukcyjna, zbiorniki i parownice są posadowione na fundamentach.
Spór dotyczył tego, które elementy stacji skroplonego gazu należało uznać za przedmioty podlegające opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. Sąd wyjaśnił najpierw, jakie warunki trzeba spełnić, aby uznać obiekt budowlany za budowlę. Zgodnie z art. 1a ust. 1 pkt 2 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.), budowla to obiekt budowlany w rozumieniu przepisów ustawy z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 243, poz. 1623 z późn. zm.) niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury, a także urządzenie budowlane w rozumieniu przepisów prawa budowlanego związane z obiektem. Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych podatkowi od nieruchomości podlegają m.in. obiekty budowlane, tj. budowle lub ich części związane z prowadzeniem działalności.
Jak wynika z definicji określonej w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego, budowlą jest każdy obiekt budowlany niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury. Przepis wymienia budowle. Są nimi: obiekty liniowe, lotniska, mosty, wiadukty, estakady, tunele, przepusty, sieci techniczne, wolno stojące maszty antenowe, wolno stojące trwale związane z gruntem urządzenia reklamowe, budowle ziemne, obronne, ochronne, hydrotechniczne, zbiorniki, wolno stojące instalacje przemysłowe lub urządzenia techniczne, oczyszczalnie ścieków, składowiska odpadów, stacje uzdatniania wody, konstrukcje oporowe, nadziemne i podziemne przejścia dla pieszych, sieci uzbrojenia terenu, budowle sportowe, cmentarze, pomniki, a także części budowlane urządzeń technicznych oraz fundamenty pod maszyny i urządzenia, jako odrębne pod względem technicznym części przedmiotów składających się na całość użytkową.
Sąd odnosząc się do stanu faktycznego sprawy, stwierdził, że na stację zgazowania skroplonego gazu ziemnego LNG składają się zbiorniki służące do magazynowania skroplonego metanu, parownice atmosferyczne, armatury odcinające wraz z zabezpieczeniami i inne elementy. Biorąc pod uwagę przepisy ustawy o podatkach i opłatach lokalnych i definicję z prawa budowlanego, sąd uznał, że opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości podlegać będzie cała wyżej opisana stacja zgazowania skroplonego gazu ziemnego LNG, tworząca całość techniczno-użytkową. Tylko te bowiem rzeczy mogą być zaliczone do pojęcia budowli w rozumieniu art. 3 pkt 3 prawa budowlanego.
Wyrok WSA w Olsztynie z 18 stycznia 2012 r., sygn. akt I SA/Ol 678/11, nieprawomocny.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2012/060/i02.2012.060.071000700.805.jpg@RY2@
dr Tomasz Burczyński, radca prawny GWW Tax
Pogląd sądu oznacza znaczny wzrost obciążeń z tytułu podatku od nieruchomości dla właścicieli podobnych stacji, którzy - jak podatnik w komentowanej sprawie - uznawali, że opodatkowaniu podlegają wyłącznie części budowlane. Sprawa o zakres opodatkowania stacji LNG jest kolejną odsłoną sporów na gruncie przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych zawierających odesłanie do prawa budowlanego. Nieprecyzyjne przepisy skutkujące nierzadko rozbieżnym orzecznictwem organów i sądów wskazują na potrzebę kompleksowego unormowania kwestii opodatkowania budowli we wspomnianej ustawie bez odesłań do innych ustaw.
Współwłaściciel jest odpowiedzialny za całość zobowiązania
Jeśli jeden ze współwłaścicieli nieruchomości jest zwolniony z zapłaty podatku, a zwolnienie to wynika z okoliczności dotyczących jedynie tego współwłaściciela, pozostali współwłaściciele są solidarnie odpowiedzialni za całość zobowiązania obciążającego wspólną nieruchomość.
Spółka w sierpniu 2010 r. sprzedała 50 proc. udziałów w posiadanej nieruchomości innej firmie będącej zakładem pracy chronionej. Jako współwłaściciel od września 2010 r. skorygowała deklaracje z tytułu podatku od nieruchomości. Mimo że zapłaciła podatek w terminie, dostała wezwanie do zapłaty nieuregulowanego podatku, w części przypadającej na drugiego współwłaściciela, który jako zakład pracy chronionej jest zwolniony z podatku.
Spór dotyczył tego, jak opodatkować współwłaściciela nieruchomości, który nie spełnia warunków do zwolnienia, a drugi ze współwłaścicieli jest zwolniony z podatku.
Zdaniem skarżącej nie ma ona obowiązku opodatkować całej nieruchomości, bo jest jedynie współwłaścicielem budynku. Zdaniem organu podatkowego, spółka musi zapłacić cały podatek od nieruchomości wspólnej. Organ uzasadniał, że współwłaściciel, który nie jest zwolniony od podatku, powinien zadeklarować całą nieruchomość wspólną do opodatkowania.
Ponieważ spółka sprzedała 50 proc. udziałów w nieruchomości firmie będącej zakładem pracy chronionej, nadal jest podatnikiem podatku od nieruchomości. Ma więc obowiązek składania deklaracji i deklarowania do opodatkowania całej nieruchomości.
Sąd podzielił stanowisko organu podatkowego. Uzasadniał, że każdy ze współwłaścicieli, bez względu na to, z jakiej części nieruchomości oraz w jaki sposób faktycznie korzysta, pozostaje osobiście odpowiedzialny za całość powstałego zobowiązania podatkowego. Jeśli podatek zapłaci jeden współwłaściciel, to pozostali są z tego zwolnieni. W praktyce natomiast zwykle każdy ze współwłaścicieli płaci podatek jedynie w części odpowiadającej posiadanemu przez niego udziałowi w nieruchomości wspólnej. W sytuacji gdy jeden ze współwłaścicieli nieruchomości jest zwolniony z zapłaty podatku, a zwolnienie to wynika z okoliczności dotyczących jedynie tego współwłaściciela, pozostali współwłaściciele pozostają nadal w pierwotnej sytuacji podatkowej.
Jak stwierdził WSA, zwolnienie przysługujące zakładom pracy chronionej jest zwolnieniem podmiotowo-przedmiotowym. W efekcie może z niego skorzystać podatnik, który spełni warunki określone w przepisach. Skarżący nie spełnia kryterium podmiotowego, ponieważ nie jest zakładem pracy chronionej i nie może skorzystać ze zwolnienia podatkowego.
Wyrok WSA w Rzeszowie z 12 grudnia 2011 r., sygn. akt I SA/Rz 717/11, nieprawomocny.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2012/060/i02.2012.060.071000700.806.jpg@RY2@
Adam Hellwig, doradca podatkowy PwC
Ciekawostką wynikającą z polskich przepisów jest to, że w sytuacji, w której mamy dwóch współwłaścicieli, przy czym jeden z nich ma np. 99-proc. udział we własności, a drugi 1-proc. udział, obowiązek podatkowy ciąży zarówno na pierwszym, jak i na drugim podmiocie w stosunku do całości nieruchomości (wyjątek stanowią części wspólne nieruchomości w przypadku, w którym mamy wyodrębnione lokale). Zapłata podatku przez któregokolwiek z podatników zwalnia pozostałych. Innymi słowy, jeżeli organowi podatkowemu nie udałoby się wyegzekwować podatku od pierwszego, drugi ze współwłaścicieli posiadający 1-proc. udział we własności musiałby zapłacić podatek od całości. Polskie przepisy bronią więc interesów fiskalnych gmin. Ustawodawca odróżnia wyraźnie sytuację prawno-podatkową właścicieli wyodrębnionych lokali i ich udział w opodatkowaniu części wspólnych budynków i gruntów od sytuacji współwłaścicieli innych kategorii przedmiotów opodatkowania. Dokładnie taką konkluzję zawiera omawiany wyrok WSA w Rzeszowie.
Od kabla sieci TV umieszczonego w kanalizacji jest podatek
Sieć telewizji kablowej, umieszczona w kanalizacji, jest budowlą, a w konsekwencji jest opodatkowana podatkiem od nieruchomości.
Spółka złożyła deklarację na podatek od nieruchomości, w której wykazała podstawę opodatkowania oraz podatek.
Spór sprowadzał się do rozstrzygnięcia, czy sieć telewizji kablowej, umieszczona w kanalizacji będzie budowlą jako całość i w efekcie czy będzie opodatkowana podatkiem od nieruchomości na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.). Spór dotyczył stanu prawnego obowiązującego w 2008 roku. Zdaniem skarżącej, organy podatkowe powinny określić wartość poszczególnych składników sieci telewizyjnej i dopiero wówczas rozważyć, które z nich mogą stanowić podstawę opodatkowania podatkiem od nieruchomości. Zwłaszcza że sieć telewizji kablowej obejmuje nie tylko kanalizację i linie kablowe, ale także inne urządzenia niebędące budowlami.
Sąd w omawianej sprawie był związany wyrokiem NSA. Uznał on, że sieć telewizji kablowej stanowi całość funkcjonalno-użytkową, a więc są to wszystkie instalacje, które są niezbędne dla tej sieci, aby spełniała swoją funkcję. Wskazał, że dopiero kanalizacja kablowa i położone w niej kable oraz pozostałe elementy stanowią całość użytkową, pozwalającą na prowadzenie działalności w postaci świadczenia usług telekomunikacyjnych. W efekcie do sieci telewizji kablowej należy zaliczyć wszystkie urządzenia niezbędne do jej funkcjonowania, a tym samym także urządzenia stacji czołowej, której wartość skarżąca chciała wyłączyć z opodatkowania.
WSA wskazał, że w omawianej sprawie organy podatkowe prawidłowo ustaliły wartość sieci telewizyjnej na podstawie jedynie oświadczenia skarżącej. Spółka podała rzeczywistą wartość spornej sieci, czyli środka trwałego, ujętego w ten sposób jako zespół funkcjonalnie-użytkowy.
Skoro więc podstawą opodatkowania była całość funkcjonalna sieci, to organy podatkowe nie miały obowiązku ustalania dodatkowo, jakie są elementy sieci, a zwłaszcza jakie są wartości poszczególnych elementów tej całości. WSA dodał, że zaliczenie telewizji kablowej do budowli oznacza, że podstawą opodatkowania podatkiem od nieruchomości jest jej wartość, zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Sąd nie przyjął tłumaczeń spółki, że wskazana w deklaracji kwota obejmowała także inne obiekty, niestanowiące części składowej sieci. Wskazał też, że Klasyfikacja Środków Trwałych, wprowadzona rozporządzeniem Rady Ministrów z 30 grudnia 1999 r. w sprawie Klasyfikacji Środków Trwałych (Dz.U. nr 112, poz. 1317 z późn. zm.), nie zawiera grupowania o nazwie "budowle" ani "urządzenia budowlane".
Wyrok WSA we Wrocławiu z 19 stycznia 2012 r., sygn. akt I SA/Wr 1733/11, nieprawomocny.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2012/060/i02.2012.060.071000700.807.jpg@RY2@
Urszula Płusa-Szpadzik, doradca podatkowy w Accreo Taxand
Problem opodatkowania linii kablowych ułożonych w kanalizacjach kablowych od wielu lat jest przedmiotem sporu między organami podatkowymi i przedsiębiorcami, głównie z branży telekomunikacyjnej i energetycznej. Komentowany wyrok zapadł w stanie prawnym obowiązującym w 2006 roku, a więc przed nowelizacją prawa budowlanego, która weszła w życie 17 lipca 2010 r. Wyrok sądu wpisuje się w linię orzeczniczą obowiązującą na tle poprzednich przepisów, zgodnie z którą sieć telekomunikacyjna jako całość użytkowa stanowi sieć techniczną, na którą składa się kanalizacja kablowa, położone w niej kable i inne elementy stanowiące budowlę jako całość. Konsekwentnie wartość kabli powinna być wliczana do podstawy opodatkowania.
Przedszkole musi uiścić opłatę za wynajmowany garaż
Jeżeli umowa najmu nieruchomości należącej do Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego nie zostanie zawarta z właścicielem, a np. z zarządcą, podatnikiem pozostaje nadal zarządca, pod warunkiem że umowa nie została zawarta bezpośrednio z właścicielem.
Podatnik od początku 2011 r. korzysta z garaży na podstawie umowy najmu zawartej z przedszkolem miejskim. Płaci za nie czynsz. Z treści umowy wynika, że wynajmujący jest samoistnym posiadaczem garaży. Zawierając umowę w swoim imieniu i pobierając na swoją rzecz pożytki wynikające z tej umowy, przedszkole zadysponowało garażami jak właściciel.
Spór dotyczył odpowiedzi na pytanie, czy podatek od nieruchomości od pomieszczeń garażowych powinien płacić ich najemca, czy zarządca budynku, którym jest przedszkole, jeśli umowa najmu została zawarta nie z właścicielem nieruchomości, ale z zarządcą (przedszkolem).
Sąd zgodził się z podatnikiem, że nie ma on obowiązku zapłaty podatku. Uzasadniał, że z art. 3 ust. 1 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.) wynika ogólna zasada, zgodnie z którą podatnikami podatku od nieruchomości są właściciele, posiadacze samoistni oraz użytkownicy wieczyści nieruchomości i obiektów budowlanych niezłączonych trwale z gruntem. Wyjątek dotyczy sytuacji, gdy przedmiotem opodatkowania jest nieruchomość lub obiekt budowlany stanowiący własność Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego. Wówczas, wyjaśnił sąd, obowiązek w podatku od nieruchomości ciąży na ich posiadaczach, jeżeli ich posiadanie wynika z umowy zawartej z właścicielem lub Agencją Własności Rolnej Skarbu Państwa, innego tytułu prawnego lub bez niego. WSA powołał się następnie na wyrok NSA (sygn. akt II FSK 1090/05). Sąd ten orzekł, że w przypadku przekazania nieruchomości w trwały zarząd jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej podatnikiem podatku od nieruchomości będzie podmiot, na rzecz którego przedstawiciel Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego ustanowił zarząd nieruchomością. Jednak gdy zarządca odda nieruchomość posiadaczowi zależnemu na podstawie umowy najmu czy też dzierżawy, to zasada ta nie będzie miała zastosowania. NSA przyznał, że posiadacze zależni nieruchomości, które są własnością Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, oraz zarządcy takich nieruchomości są podatnikami tylko wówczas, gdy posiadanie wynika z umowy zawartej bezpośrednio z właścicielem lub z zarządu ustanowionego przez właściciela. Oznacza to - tłumaczył sąd - że jeżeli umowa dzierżawy lub najmu nieruchomości należącej do Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego nie zostanie zawarta z właścicielem, a np. z zarządcą lub najemcą, podatnikiem pozostaje nadal zarządca lub najemca, pod warunkiem że ich tytuł prawny do posiadania pochodzi bezpośrednio od właściciela nieruchomości.
Sąd wskazał, że zawarł on umowę z podmiotem posiadającym nieruchomość w trwałym zarządzie, a nie z właścicielem nieruchomości. W efekcie to przedszkole musi zapłacić podatek od nieruchomości.
Wyrok WSA w Gdańsku z 29 listopada 2011 r., sygn. akt I SA/Gd 972/11, nieprawomocny.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2012/060/i02.2012.060.071000700.813.jpg@RY2@
Katarzyna Sala, prawnik ECA Auxilium
WSA w Gdańsku nie miał wątpliwości, że najemcy nie można obarczać obowiązkiem zapłaty podatku od nieruchomości, jeśli umowa najmu pomieszczeń garażowych zawarta przez niego z wynajmującym (w tym przypadku przedszkolem miejskim), sprawującym nad tymi pomieszczeniami trwały zarząd nie precyzuje, że wynajmujący działa w tym zakresie w imieniu i na rzecz właściciela tej nieruchomości. Przed podmiotem gospodarczym, który podejmuje racjonalne, co do zasady, działania ekonomiczne, nie można zatajać kwestii mających wpływ na opodatkowanie, a następnie domagać się od niego zapłaty podatku, gdyż godzi to w zasadę pogłębiania zaufania podatników do organów podatkowych. W przedmiotowej sprawie obowiązek zapłaty podatku od nieruchomości będzie zatem spoczywał na zarządcy powierzchni garażowych.
Kupujący nieruchomość skorzysta z wakacji podatkowych
Z wakacji podatkowych w podatku od nieruchomości mogą korzystać podatnicy, którzy wybudowali nowe budynki, a więc inwestorzy oraz nabywcy tych budynków. Każdy ze współwłaścicieli nieruchomości jest też podatnikiem podatku od nieruchomości i na każdym z nich ciąży obowiązek złożenia deklaracji lub informacji podatkowej.
Spółka w sierpniu 2011 r. kupiła od spółki jawnej lokal użytkowy w budynku wielomieszkaniowym wraz z udziałem w części prawa własności działek, a także części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli poszczególnych lokali (część wspólna nieruchomości). Spółka nabyła też udział w prawie współwłasności lokalu niemieszkalnego - garażu - wraz z prawem własności części działki oraz prawem do korzystania z miejsca postojowego. Wszystkie te nieruchomości i ich części spółka jawna z kolei kupiła wcześniej, w sierpniu 2011 r., od spółki, która budynek wybudowała.
Skarżąca wskazała też, że właścicielami garażu oraz części wspólnych była skarżąca spółka, inna spółka oraz osoby fizyczne. Podobnie jest w przypadku budowli, która jest częścią wspólną.
Spółka chciała wiedzieć, od kiedy ma obowiązek zadeklarowania oraz naliczenia podatku od nieruchomości należnego od udziału w garażu oraz należnego od współwłasności budowli wspólnych (m.in. płotu wraz z bramą wjazdową, utwardzenia dróg wewnętrznych oraz chodników). Jej zdaniem obowiązek ten powstaje od 1 stycznia 2012 r., a nie w terminie 14 dni od nabycia lokalu i części wspólnych.
Sąd wyjaśnił w pierwszej kolejności, że zgodnie z art. 6 ust. 2 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.) w przypadku nowo wybudowanych budynków i budowli obowiązek podatkowy jest odroczony do 1 stycznia roku, który następuje po roku, w którym wybudowano budynek lub budowlę. Są to tzw. wakacje podatkowe, ponieważ podatnik nie musi płacić w roku wybudowania nieruchomości podatku. Problem w omawianej sprawie polegał na tym, czy odroczony moment powstania obowiązku podatkowego dotyczy jedynie podmiotów, które wybudowały budynek lub budowlę, czy również tych podmiotów, które w roku zakończenia budowy albo rozpoczęcia użytkowania nabyły ten nowo wybudowany budynek lub budowlę.
Sąd wyjaśnił najpierw podstawowe kwestie. Stwierdził, że uzależnienie obowiązku podatkowego od istnienia budynku (budowli) sprowadza się do tego, że musi powstać nieistniejący wcześniej budynek (budowla). W piśmiennictwie funkcjonują dwa poglądy dotyczące tego, kto może skorzystać z wakacji podatkowych. Przedstawiciele pierwszej opcji twierdzą, że czym innym jest nabycie władania nad istniejącym budynkiem (budowlą), a czym innym jest wybudowanie nowego budynku (budowli). W związku z tym, jeżeli ktoś kupuje istniejący budynek lub budowlę, o powstaniu obowiązku podatkowego decyduje nabycie prawa do władania tym obiektem. W tej sytuacji obowiązek podatkowy powstaje zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, a więc od początku miesiąca następującego po miesiącu, w którym nabyta została własność budynku (budowli). Z kolei w przypadku, gdy ktoś wybuduje budynek lub budowlę, okolicznością decydującą o powstaniu obowiązku jest istnienie tego budynku lub budowli. Wówczas obowiązek podatkowy powstaje od początku roku następującego po roku, w którym wybudowano budynek (budowlę) lub rozpoczęto użytkowanie budynku.
Jednak przedstawiciele drugiej opcji twierdzą odmiennie. Uważają, że w sytuacji gdy podatnik nabędzie nowo wybudowany budynek (budowlę) od osoby, która wybudowała ten budynek (budowlę) w roku, w którym nastąpiło jego zbycie, obowiązek podatkowy w podatku od nieruchomości z tytułu władania tym budynkiem (budowlą) powstanie u nabywcy w terminie wskazanym w art. 6 ust. 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, a więc z dniem 1 stycznia roku następującego po roku, w którym budowa została zakończona albo w którym rozpoczęto użytkowanie budynku lub jego części przed ich ostatecznym wykończeniem. Innymi słowy, nabywca nowo wybudowanego budynku lub budowli również korzysta z wakacji podatkowych. Przedstawiciele drugiej opcji argumentują, że z analizy art. 6 ust. 2 omawianej ustawy wynika, że zdarzeniem powodującym powstanie obowiązku podatkowego jest istnienie budynku i budowli, bez odwoływania się do podmiotu, do którego zdarzenie to się odnosi.
WSA wskazał, że większość sądów orzekających w podobnych sprawach opowiada się za drugą opcją. Stanowisko takie potwierdził też NSA (sygn. akt: II FSK 1765/08, II FSK 1766/08, II FSK 1877/09). Orzekający w omawianej sprawie WSA również podziela ten pogląd. Oznacza to, że skarżący będzie musiał zapłacić podatek dopiero od 1 stycznia 2012 r.
W omawianej sprawie sąd rozstrzygnął również drugi problem. Chodzi o to, kto musi złożyć deklarację podatkową w przypadku, gdy nieruchomość stanowi przedmiot współwłasności.
Zdaniem sądu organy podatkowe miały rację, że współwłaściciele nieruchomości mogą złożyć jedną deklarację, w której wskażą wszystkich współwłaścicieli, i zostanie ona przez wszystkich podpisana, ale możliwe jest również złożenie odrębnych deklaracji, w których jednak zostanie wykazana cała nieruchomość, nie zaś jej część.
WSA w Białymstoku z 29 lutego 2012 r., sygn. akt I SA/Bk 15/12, nieprawomocny.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2012/060/i02.2012.060.071000700.116.jpg@RY2@
Mirosław Siwiński, doradca podatkowy Kancelaria Prawna Witold Modzelewski
Wyrok zawiera trzy istotne tezy dotyczące podatku od nieruchomości. Pierwsza teza nie jest jednak kontrowersyjna w orzecznictwie i taką też linię przyjął ten sąd - nie uzależniając późniejszego powstania obowiązku na podstawie art. 6 ust. 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych od statusu podmiotowego podatnika. Jest to zgodne z wykładnią językową tego przepisu. Kolejne tezy tego wyroku są ze sobą powiązane, choć obiektywnie powinny się wykluczać. Nie są one niezgodne z przepisami wspomnianej ustawy, ale mimo to dość oryginalne: prawo podatkowe bowiem nie przewiduje, poza przypadkami wyraźnie wskazanymi w przepisach, ani zbiorowego obowiązku składania deklaracji, ani też alternatywy w tym zakresie. Zatem mimo że ustawa nie przeczy tezie postawionej w tym wyroku, to jednak domniemanie możliwości wyboru sposobu składania deklaracji, w tym możliwości złożenia jej przez wszystkich współwłaścicieli, wydaje się interpretacją prawa (a sprawa dotyczyła właśnie wiążącej interpretacji), która nie odpowiada na postawione pytanie. Przede wszystkim ustawodawca powinien rozstrzygnąć te kwestie, a jeśli nie podejmie takiej inicjatywy, sądy powinny jednak wypracować jednolite stanowisko, ponieważ stanowisko wskazane przeczy zasadzie pewności prawa.
Prowadzący dom opieki płaci podatek według najwyższej stawki
Jeśli w budynku opieki społecznej, który prowadzi spółka, mieszkają pensjonariusze, to jest to budynek zajęty na prowadzenie działalności gospodarczej i należy go opodatkować według wyższej stawki podatku od nieruchomości.
Burmistrz miasta ustalił skarżącym łączne zobowiązanie pieniężne za 2011 rok w wysokości prawie 15 tys. zł. Uznał, że są to budynki mieszkalne zajęte na prowadzenie działalności gospodarczej. W pomieszczeniach wynajmowanych od skarżących spółka prowadzi bowiem dom opieki. Zatrudnia na etat 3 pielęgniarki, 5 opiekunek, 2 kucharki i pracownicę biurową - terapeutkę zajęciową - oraz na umowę-zlecenie 6 opiekunek. Na podstawie umowy słownej zatrudniony jest także lekarz medycyny, który za swoje usługi wystawia miesięczny rachunek. Dom opieki zajmuje 806 mkw., z tego około 170 mkw. to pomieszczenia gospodarcze i socjalne (pralnia, suszarnia, przebieralnia, magazyny, kotłownia). Pozostałą część, czyli około 636 mkw., stanowią pokoje mieszkalne pensjonariuszy wraz z łazienkami i pokojami dziennymi. Dom opieki nie posiada gabinetu lekarskiego ani pielęgniarskiego. Wykonuje się w nim jednak świadczenia zdrowotno-medyczne.
Problem, który rozstrzygnął sąd, dotyczy prawidłowego zakwalifikowania spornego budynku. Skarżący, którzy są jednocześnie wspólnikami spółki z o.o. prowadzącej dom opieki, twierdzili, że organ podatkowy zastosował błędną stawkę podatku od nieruchomości. Nie jest to bowiem budynek związany z prowadzeniem standardowej działalności gospodarczej. Skarżący uważali, że ponieważ spółka wykonuje świadczenia zdrowotno-medyczne, powinna być w sprawie zastosowana inna stawka podatku niż stawka właściwa dla budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Ponadto ich zdaniem dom opieki jest budynkiem mieszkalnym, w którym zamieszkują pensjonariusze, a więc powinien być opodatkowany stawką dla budynków mieszkalnych.
Sąd w pierwszej kolejności przypomniał, że zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 17 maja 1989 r. - Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz.U. z 2010 r. nr 193, poz. 1287 z późn. zm.) wynika, że podstawą wymiaru podatków przez organy podatkowe są dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków. Opodatkowanie budynku lub jego części stawką podatku właściwą dla budynków mieszkalnych jest więc możliwe, pod warunkiem że w ewidencji gruntów i budynków budynek został określony jako mieszkalny.
WSA stwierdził, że sporny budynek został wpisany do rejestru gruntów i budynków, ale nie została określona jego aktualna funkcja. W takiej sytuacji, aby prawidłowo zakwalifikować budynek, należy uwzględnić także warunki określone przez prawo budowlane. Sąd uzasadnił, że skoro od 1 stycznia 2003 r. ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.) odwołuje się do pojęcia budynku ustalonego na gruncie ustawy z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 243, poz. 1623 z późn. zm.), to odesłanie to dotyczy zarówno ogólnej definicji budynku, jak i poszczególnych kategorii budynków. A zatem o tym, czy budynek zaliczyć do kategorii mieszkalnych, czy też pozostałych, przesądzają kryteria prawne przyjęte w prawie budowlanym. W przypadku braku informacji o aktualnej funkcji danego budynku w ewidencji gruntów i budynków, jak w omawianej sprawie, rodzaj budynku (a więc i stawka podatku) powinien zostać określony na podstawie dokumentacji budowlanej, takiej jak pozwolenie na budowę czy decyzja o dopuszczeniu budynku do użytkowania.
Z pozwolenia na użytkowanie budynku wynika, że jest on przeznaczony na prowadzenie domu opieki społecznej. Zmieniła się więc jego funkcja z mieszkalnej na dom opieki społecznej. W ocenie sądu świadczy to o tym, że budynek nie pełni w całości funkcji mieszkalnej.
Sąd wskazał też, że zgodnie z art. 22 ust. 2 prawa geodezyjnego i kartograficznego skarżący jako właściciele mieli obowiązek zgłosić właściwemu staroście wszelkie zmiany danych objęte ewidencją gruntów i budynków w terminie 30 dni, licząc od dnia powstania tych zmian. Skarżący z tego obowiązku się nie wywiązali. Zapisy ewidencji oraz wyrys z mapy ewidencyjnej są więc nieaktualne.
WSA orzekł, że z uwagi na to, że sporny budynek jest wykorzystywany przez przedsiębiorcę na cele prowadzenia działalności (prywatnego domu opieki społecznej), nie jest możliwe opodatkowanie tego budynku jako mieszkalnego tylko z tego powodu, że zamieszkują go pensjonariusze domu opieki. Sąd uznał więc, że sporny budynek w części zamieszkałej przez pensjonariuszy jest faktycznie wykorzystywany na cele prowadzonej działalności. Zastosowanie mają więc najwyższe stawki podatku od nieruchomości. Nie można budynku opodatkować również stawkami dla budynków związanych z prowadzeniem działalności w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych, zajętych przez podmioty udzielające tych świadczeń.
Wyrok WSA w Gdańsku z 22 lutego 2012 r., sygn. akt I SA/Gd 1/12, nieprawomocny.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2012/060/i02.2012.060.071000700.117.jpg@RY2@
Jacek Pawlik, doradca podatkowy prezes Eccom
Spór między podatnikiem a organem podatkowym dotyczył możliwości opodatkowania niższą stawką podatku od nieruchomości wynajmowanej powierzchni, na której najemca (sp. z o.o.) prowadzi dom opieki. Zarówno sąd, jak i organy podatkowe nie uwzględniły argumentów podatnika, że powinien korzystać z obniżonej stawki podatku od nieruchomości z uwagi na to, że najemca prowadzi dom opieki, świadczący opiekę medyczną nad pensjonariuszami, którzy w tym domu zaspokajają swoje potrzeby mieszkaniowe. Sąd za organem podatkowym słusznie uznał, że aby korzystać ze stawki podatku przewidzianej dla nieruchomości związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, należy posiadać uprawnienia do takiej działalności, gdyż tego wymagają odpowiednie przepisy o prowadzeniu działalności leczniczej. Sąd stwierdził także, że z obniżonej stawki dotyczącej budynków mieszkalnych lub ich części podatnik nie może korzystać z uwagi na ich wykorzystanie na cele prowadzonej działalności gospodarczej (domu opieki). Z takim poglądem sądu nie sposób się zgodzić, gdyż analizując przepisy dotyczące klasyfikacji środków trwałych i dotychczasowe orzecznictwo (np. wyrok I SA/Sz 1614/2001), można stwierdzić, że m.in. domy opieki społecznej (bez opieki medycznej) są budynkami mieszkalnymi i powinny korzystać z obniżonej stawki.
Oprac. Łukasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu