Na liquidy z 2017 r. akcyzy nie będzie? Branżę e-papierosów mogą uratować zapasy
Dyskusja dotycząca opodatkowania liquidów oraz nowatorskich wyrobów tytoniowych robi się coraz bardziej gorąca. Krytykowana jest przede wszystkim wysokość projektowanych stawek akcyzy oraz wyłączenia od nich
Koniec podatkowego raju dla e-palaczy
Od 1 stycznia 2018 r. planowane jest wprowadzenie podatku akcyzowego na płyny do e-papierosów oraz wyroby nowatorskie. A to dla przedsiębiorców działających na rynku oznacza nie tylko konieczność wyliczenia i odprowadzenia nowej daniny, ale i nowe obowiązki. W myśl projektowanych przepisów produkcja i przemieszczanie płynu do papierosów elektronicznych mają zostać objęte tzw. procedurą zawieszenia poboru akcyzy. A z tym wiąże się konieczność utworzenia składu podatkowego. Co pociągnie za sobą znaczne wydatki. I to nie tylko na zakup infrastruktury i jej zabezpieczenie. Konieczne staną się opłaty legalizacyjne urządzeń pomiarowych i zabezpieczenia akcyzowe.
Ponieważ zmiany, które wprowadzić ma projektowany nowy akt prawny, dotyczą zarówno sfery podatków, jak i zarządzania firmą - dlatego łączymy dwa działy: Firmę i Prawo oraz Podatki i Księgowość.
Od 2018 r. płyny do papierosów elektronicznych i wyroby nowatorskie zostaną objęte akcyzą. Na te ostatnie, czyli innowacyjne produkty wprowadzane na rynek po 2014 r., mające w swoim składzie tytoń, nałożona zostanie stawka 141,29 zł za każdy kilogram i 31,41 proc. średniej ważonej ceny detalicznej sprzedaży tytoniu do palenia. Od każdego mililitra liquidu producenci e-papierosów będą natomiast musieli odprowadzić podatek w wysokości 50 gr. To i tak mniej, niż wynosiły pierwotne założenia. Początkowo resort finansów zaproponował akcyzę na poziomie 70 groszy. Te i inne zmiany istotne dla producentów, importerów, ale również sprzedawców tych wyrobów przewiduje rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym, nad którym trwają już prace w Sejmie (druk nr 1963).
Jakie stawki
Zgodnie z projektem stawka podatku od płynu do papierosów elektronicznych wyniesie zasadniczo 0,5 zł (pierwotnie proponowano 0,7 zł) za każdy mililitr. W przypadku produkcji poza składem podatkowym stawka wzrasta do 1 zł od każdego mililitra. Natomiast stawka podatku od wyrobów nowatorskich ma się składać z dwóch części: jednej odnoszącej się do ilości produktu i drugiej procentowej, odnoszącej się do ceny sprzedaży tytoniu do palenia. Przy czym w przypadku wyrobów nowatorskich składnikiem stawki - w odróżnieniu od tradycyjnych wyrobów tytoniowych - ma być średnia ważona detaliczna cena, a nie cena maksymalna. Rząd uzasadniał to uniknięciem obowiązku nadruku na opakowaniu jednostkowym przez producentów maksymalnej ceny detalicznej. Jak podkreśla w uzasadnieniu ustawodawca, wyroby nowatorskie charakteryzują się bowiem dużą różnorodnością zarówno co do ich rozwiązań technicznych, jak i kształtu, a to mogłoby uniemożliwiać nadruk na opakowaniach maksymalnej ceny. I tak podatek od wyrobów nowatorskich wyniesie zasadniczo 141,29 zł za każdy kilogram i 31,41 proc. średniej ważonej detalicznej ceny sprzedaży tytoniu do palenia (501,49 zł od kilograma w 2017 r.). W przypadku produkcji poza składem podatkowym będzie to 141,29 zł za każdy kilogram i 31,41 proc. trzykrotności średniej ważonej detalicznej ceny sprzedaży tytoniu. Efekt tak skonstruowanej stawki? Automatyczne dostosowanie jej wysokości do realiów rynkowych (średnia ważona detaliczna cena sprzedaży tytoniu do palenia jest bowiem ustalana corocznie na podstawie danych rynkowych z poprzedniego roku i ogłaszana w drodze obwieszczenia.
OPINIA EKSPERTA
Towar z magazynu jeszcze bez daniny
Sebastian Gumiela radca prawny, doradca podatkowy, wspólnik w GWW Tax
Posiadanie po nowym roku wyrobów nowatorskich bądź płynów do elektronicznych papierosów wyprodukowanych przed 1 stycznia 2018 r. nie będzie skutkować powstaniem obowiązku podatkowego w akcyzie. Co do zasady, w okresie przejściowym, tj. do końca marca 2018 r. - gdy dopuszczalna będzie jeszcze produkcja takich wyrobów poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy, jedynie produkcja płynów do e-papierosów oraz wyrobów nowatorskich, ich nabycie wewnątrzwspólnotowe oraz import będzie skutkować powstaniem obowiązku podatkowego. Wtedy też nabycie lub posiadanie takich produktów będzie miało charakter wtórny w kontekście obowiązku podatkowego. Powstanie on jedynie, gdy na wcześniejszym etapie nie została zapłacona akcyza w należytej wysokości. Tym samym przepis nie będzie stosowany względem tych płynów do e-papierosów oraz wyrobów nowatorskich, które zostały wyprodukowane lub przywiezione do Polski przed 1 stycznia 2018 r., gdyż przed tą datą wyroby te w ogóle nie były objęte zakresem ustawy o podatku akcyzowym. Gdyby przyjąć inną wykładnię, to z dnia na dzień wszyscy drobni sprzedawcy płynów do e-papierosów oraz wyrobów nowatorskich staliby się podatnikami podatku akcyzowego, a raczej nie to było celem projektodawców.
Wilczy apetyt fiskusa
Nowy podatek - według wyliczeń ministerstwa - ma zapewnić 75 mln zł wpływów do budżetu rocznie. Zdaniem branży te założenia resortu mogą jednak nie zostać zrealizowane. Przedsiębiorcy uważają bowiem, że nowa danina przyczyni się do wzrostu cen produktów. To z kolei spowoduje nie tylko rozwój szarej strefy, ale również wpłynie na zmianę preferencji konsumentów, którzy częściej będą sięgać po produkty takich kategorii jak nikotynowa terapia zastępcza. Ostatecznym efektem będzie więc spadek legalnej sprzedaży.
- Po wprowadzeniu akcyzy w Polsce szacunkowe roczne koszty płynów do elektronicznych papierosów dla przeciętnego użytkownika wzrosną z 1825 zł do 2775 zł. Oznacza to, że korzystanie z e-papierosów i e-liquidów będzie już tylko o 24 proc. tańsze w stosunku do tradycyjnego palenia. W efekcie może pojawić się zjawisko powrotu Polaków do palenia tradycyjnego tytoniu - twierdzi Justyna Lipowicz z LIPRO e-Liquid Production.
Branża obawia się zatem, że nowy podatek uderzy w całą branżę: nie tylko w producentów czy importerów, ale również sprzedawców, którzy odczują negatywne skutki spadku popytu.
Resort takiego zagrożenia nie dostrzega. Wiceminister finansów Wiesław Janczyk podczas debaty Dziennika Gazety Prawnej, która była poświęcona wprowadzeniu nowego podatku, wyliczył, że osoba paląca dziennie jedną paczkę tradycyjnych papierosów musi wydać rocznie ok. 5 tys. zł. Natomiast osoby używające e-papierosów zużywają rocznie ok. 1 litra płynu (zwanego liquidem), którego wartość po podwyżce wyniesie ok. 1800 zł. Akcyza za taką ilość produktu będzie wynosiła 700 zł. - Nie powinna ona być jakąś znaczącą przeszkodą dla konsumentów ani nie powinna spowodować przejścia do szarej strefy - ocenił.
Warto podkreślić, że do nowo opodatkowanych produktów zastosowanie będą miały ogólne przepisy dotyczące opodatkowania akcyzą wyrobów akcyzowych, w tym przedmiotu opodatkowania, powstania obowiązku podatkowego, opodatkowania ubytków, właściwości organów podatkowych, rejestracji podmiotów, deklaracji podatkowych i terminów płatności akcyzy oraz postępowania w przypadku importu. W związku z tym w przedmiotowym zakresie nie są potrzebne odrębne nowe regulacje.
Istotne są definicje
Rząd, opodatkowując płyny do e-papierosów i nowatorskie wyroby tytoniowe, równocześnie w znowelizowanej ustawie o podatku akcyzowym sprecyzował, czym jest każdy z tych produktów, a także na czym polega ich produkcja. Przy czym definicja elektronicznego papierosa jest szersza niż ta przyjęta w ustawie z 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 957), bo w praktyce obejmuje każdy produkt, który będzie mógł być wykorzystany przez palaczy, w tym również roztwory niezawierające nikotyny. Ten zabieg ma nie tylko zwiększyć wpływy do budżetu państwa, ale także dać fiskusowi instrumenty do kontrolowania rynku e-papierosów i karania tych przedsiębiorców, którzy będą chcieli uciec w szarą strefę. Ta sama idea przyświecała opodatkowaniu nowatorskich wyrobów tytoniowych. Co kryje się pod tą nazwą? Zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych nowatorski wyrób tytoniowy, to "inny wyrób tytoniowy, inny niż papieros, tytoń do samodzielnego skręcania papierosów, tytoń fajkowy, tytoń do fajki wodnej, cygaro, cygaretka, tytoń do żucia, tytoń do nosa lub tytoń do stosowania doustnego. Natomiast po wejściu w życie nowych przepisów będą to zarówno produkty zawierające tytoń, jak i jego pozbawione. W pierwszej grupie znajdą się np. urządzenia zawierające wymienne kapsułki, ewentualnie pojemniki z ciekłym roztworem lub z nikotyną w postaci kryształków soli, a także - jak czytamy w uzasadnieniu pył tytoniowy lub tytoń wymieszany z substancjami lepiącymi takimi jak celuloza. Z kolei produktem nowatorskim niezawierającym tytoniu będą np. plastry nikotynowe. Definicja wyrobu nowatorskiego nie obejmuje natomiast urządzeń, które pozwalają podgrzewać mieszaniny.
Bez akcyzy przy sprowadzaniu na własny użytek
Przewidywane są także zwolnienia z akcyzy podobne jak w przypadku zwolnień stosowanych dla wyrobów tytoniowych. Będą one stosowane w przypadku:
● nabycia wewnątrzwspólnotowego płynu do papierosów elektronicznych lub wyrobów nowatorskich dokonywanego przez osobę fizyczną, jeżeli przemieszcza ona wyroby osobiście na własny użytek i nie są one przeznaczone na cele handlowe. Aby ustalić spełnienie tej ostatniej przesłanki, fiskus będzie brał pod uwagę następujące ilości produktów: 200 mililitrów dla płynu do e-papierosów i 0,16 kg wyrobów nowatorskich;
● importu m.in. płynu do papierosów elektronicznych lub wyrobów nowatorskich przywożonych w bagażu osobistym podróżnego, który ukończył 17 lat. W ramach następujących norm: dla płynu do e-papierosów 50 mililitrów w transporcie lotniczym lub morskim, 10 mililitrów w każdym innym rodzaju transportu, dla wyrobów nowatorskich będzie to odpowiednio 0,04 kg i 0,008 kg;
● importu płynu do papierosów elektronicznych lub wyrobów nowatorskich umieszczonych w przesyłce wysyłanej z terytorium państwa trzeciego przez osobę fizyczną. Musi być przeznaczona dla innej osoby fizycznej przebywającej na terytorium Polski i dodatkowo muszą być łącznie spełnione następujące warunki:
a) przesyłka ma charakter okazjonalny,
b) wyroby są przeznaczone wyłącznie do użytku osobistego odbiorcy lub jego rodziny,
c) ilość i rodzaj wyrobów nie wskazują na przeznaczenie handlowe,
d) odbiorca nie musi uiszczać jakichkolwiek opłat nadawcy za otrzymaną przesyłkę.
Przy czym o przeznaczeniu handlowym świadczyć będzie przekroczenie następujących norm: 10 mililitrów płynu do e-papierosów i 0,008 kg wyrobów nowatorskich.
Podatek byłby już dziś
Warto dodać, że od sprzedaży wielu produktów nowatorskich akcyzę tak naprawdę należałoby płacić już dziś. Potwierdzają to zarówno interpretacje indywidualne, jak i wyroki sądowe. Przykładem jest wspomniany przez rząd w uzasadnieniu do zmian pył tytoniowy. O tym, że trzeba od niego odprowadzić akcyzę, mówi chociażby interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z 29 kwietnia 2014 r. (nr ILPP3/443-26/14-2/TW). Organ uznał w niej, że pył tytoniowy naniesiony na folię wyprodukowaną z włókna celulozowego to tytoń do palenia. W innej interpretacji, wydanej 9 stycznia 2015 r. przez DIS w Poznaniu (nr ILPP3/443-119/14-2/TK), stwierdzono, że takie odpady organiczne, które powstają przy wyrobie papierosów albo innych wyrobów z roślin, mogą być opodatkowanym suszem tytoniowym. Innym przykładem problemu jest tzw. hawajski tytoń. Chodzi o mieszanki ziołowo-nikotynowe, które nie są przez klientów palone, lecz wdychane. Z kolei po stronie przedsiębiorców stanął np. dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji z 18 maja 2015 r. (nr IBPP4/4513-15/15/EK). Zgodził się w niej, że mieszanka, którą klienci inhalują, a nie palą, nie podlega akcyzie. Trudno jednak mówić o sukcesie, skoro innego zdania był dyrektor wrocławskiej izby celnej w wiążącej informacji akcyzowej z 2 czerwca 2015 r. (nr WIA-2015-00016). Nie miał on wątpliwości, że taka mieszanka wykazuje cechy charakterystyczne dla produktów przeznaczonych do palenia w fajkach wodnych i nadaje się do palenia bez dalszego przetwarzania. Jest więc opodatkowana akcyzą. To samo wynika z komunikatu opublikowanego pod koniec 2014 r. na stronie internetowej resortu finansów. Minister finansów powołał się w nim na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 26 września 2013 r. (sygn. akt V SA/Wa 2604/12), potwierdzony potem przez NSA (sygn. akt I GSK 208/14). Odwołał się też do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 30 marca 2006 r. (sygn. akt C-495/04). TSUE uznał wtedy, że papierosy ziołowe (bez grama tytoniu) mogą być opodatkowane. Aby uznać inaczej, musiałyby być przeznaczone do celów medycznych, czyli być produktem, który "zawiera w swoim składzie substancje, których spalanie i wdychanie powoduje naukowo udowodnione skutki medyczne o charakterze leczniczym lub zapobiegawczym". Podobny los spotkał przedsiębiorców, którzy sprzedają odpady z trzciny cukrowej. Według ich deklaracji miały być one przeznaczone jako aromat do kominków i pieców. W rzeczywistości stawały się składnikiem fajek wodnych. MF także nie ma wątpliwości, że taka melasa jest opodatkowana, co potwierdza np. interpretacja ministra finansów z 12 czerwca 2015 r. (nr PA2.8011.4.2015) czy odpowiedź byłego wiceministra finansów Jacka Kapicy na interpelację poselską (nr 20931/13).
Zapasy wytrychem na fiskusa?
Branża już myśli, czy musi płacić akcyzę od liquidów wyprodukowanych w 2017 r. Wielu ekspertów mówi, że nie. A to sygnał do potężnych oszczędności
Wejście w życie ustawy o podatku akcyzowym wywoła duży chaos na rynku. I to nie dlatego, że pojawi się nowa danina. Zgodnie z projektowanymi przepisami opodatkowanie akcyzą płynów do papierosów oraz wyrobów nowatorskich zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2018 r. Ustawa nic jednak nie mówi o wyrobach już będących przedmiotem obrotu, czyli tych produkowanych do końca 2017 r. W związku z tym producenci i dystrybutorzy już dziś zastanawiają się, czy takie produkty będą objęte nową daniną.
W środowisku prawniczym dominuje opinia, zgodnie z którą wyroby produkowane do końca tego roku podlegają wakacjom podatkowym przez cały przyszły rok, czyli aż do momentu, kiedy trzeba będzie nałożyć na wszystkie będące na rynku produkty banderolę, co nastąpi od 1 stycznia 2019 r. Prawnicy powołują się na zasadę "prawo nie działa wstecz". - To zachęca do robienia zapasów po to, by w przyszłym roku produkty wciąż oferować taniej, bo bez akcyzy. A więc z korzyścią dla siebie, ale już nie dla budżetu państwa - wyjaśnia Krzysztof Rutkowski radca prawny, doradca podatkowy, partner w KDCP.
Ale są też opinie odrębne. I na przykład zdaniem Jarosława Szajkowskiego, starszego konsultanta w Tax Advisory Services, skoro brak jest przepisów przejściowych, to należałoby stosować przepisy ogólne. - Te z kolei głoszą, że czynnością podlegającą opodatkowaniu jest nabycie lub posiadanie wyrobów akcyzowych znajdujących się poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy, jeżeli od tych wyrobów nie została zapłacona akcyza w należnej wysokości, a w wyniku kontroli podatkowej, kontroli celno-skarbowej albo postępowania podatkowego nie ustalono, że podatek został zapłacony (art. 8 ust. 2 pkt 4 ustawy o podatku akcyzowym) - tłumaczy Jarosław Szajkowski. Podkreśla przy tym, że płyny i wyroby nowatorskie będą podlegać procedurze zawieszenia poboru akcyzy, jednakże mogą się w niej znajdować tylko w określonych przypadkach, np. w składzie podatkowym. Lwia część posiadaczy tych wyrobów (sklepy, kioski, hurtownie, również itp.) nie będzie miała tego statusu, teoretycznie więc od dnia 1 stycznia 2018 r. staną się oni potencjalnymi podatnikami z tytułu posiadania tych wyrobów poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy. W podobnej sytuacji będą nabywcy od tych podmiotów (zarówno hurtowi, jak i detaliczni). - Naturalnie, do nałożenia podatku w tym przypadku potrzebne jest przeprowadzenie postępowania podatkowego lub kontroli; tym niemniej brak przepisu przejściowego, np. zwalniającego od podatku wyroby nabyte przed dniem 1 stycznia 2018 r., powoduje, że po tej dacie kraj zapełni się setkami tysięcy potencjalnych podatników. W większości kompletnie nieświadomych swojego statusu - podkreśla ekspert. O stanowisko zapytaliśmy Ministerstwo Finansów. Czekamy na odpowiedź.
Najważniejsze definicje z projektowanych przepisów
- urządzenia jednorazowego albo wielokrotnego użytku służące do spożywania za pomocą ustnika pary powstającej z płynu do papierosów elektronicznych, wyposażone w szczególności w kartridże lub zbiorniki.
Płyn do papierosów elektronicznych - roztwór przeznaczony do wykorzystania w papierosach elektronicznych, zarówno z nikotyną, jak i bez nikotyny, w tym baza do tego roztworu zawierająca glikol lub glicerynę.
Wyroby nowatorskie - wyroby będące mieszaniną:
a) w której składzie znajduje się tytoń lub susz tytoniowy,
b) o której mowa w lit. a, oraz zawierające odrębnie płyn do papierosów elektronicznych,
● inne niż wyroby, o których mowa w art. 98 ust. 1 i art. 99a ust. 1 ustawy o podatku akcyzowym, które dostarczają aerozol bez spalania mieszaniny.
- osoba fizyczna lub prawna oraz jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej, która produkuje wyroby akcyzowe (a więc już także e-papierosy i produkty nowatorskie), oraz każda inna osoba, która uczestniczy w ich produkcji.
- wytwarzanie, przetwarzanie, a także jego rozlew płynu do papierosów elektronicznych. Za produkcję nie uznaje się jednak wytwarzania tego płynu przez konsumenta ręcznie domowym sposobem w gospodarstwie domowym na własne potrzeby.
- wytwarzanie, przetwarzanie, a także pakowanie wyrobów nowatorskich. Za produkcję nie uznaje się jednak wytwarzania tych wyrobów przez konsumenta ręcznie domowym sposobem w gospodarstwie domowym na własne potrzeby. ⒸⓅ
Problem z banderolami
Obawy przedsiębiorców dotyczą też sposobu nakładania i wyglądu znaków akcyzowych, które mają się pojawić na opakowaniach płynów do e-papierosów. Te przewidziane dla tradycyjnego tytoniu są zbyt duże
Choć nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od nowego roku, to prace nad regulacjami dotyczącymi kształtu nowych znaków akcyzy ciągle się nie rozpoczęły. W projekcie noweli ustawy o akcyzie, który jest procedowany w Sejmie, nie ma bowiem o nich wzmianki. Co więcej, obecnie obowiązujący zapis dotyczący zasad i trybu nanoszenia znaków akcyzowych pozostał bez zmian, choć jeszcze latem resort finansów obiecywał wprowadzenie uproszczeń w ich nakładaniu. Tymczasem zdaniem branży prace nad regulacjami w sprawie wyglądu etykiet powinny toczyć się równolegle z pracami nad samym podatkiem.
Okres przejściowy
Z drugiej strony - resort finansów ma na to jeszcze sporo czasu. Projekt noweli zakłada bowiem okres przejściowy na nanoszenie znaków akcyzy - podczas konsultacji publicznych rząd wziął pod uwagę sugestie biznesu i zdecydował się odroczyć nowy obowiązek nakładania banderol przez producentów i importerów wprowadzających wyroby na rynek do 31 października 2018 r. A dodatkowo przez kolejne dwa miesiące wciąż będzie można sprzedawać bez znaków akcyzy wyroby wprowadzone do sprzedaży detalicznej przed 1 listopada 2018 r.
Resort spokojny
Resort finansów w tej sytuacji uspokaja, zapewniając, że nie ma powodów do obaw. - Kwestie uproszczenia w nakładaniu i wzorze znaków akcyzowych na opakowania płynów do e-papierosów mają charakter techniczny i nie muszą być regulowane w projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym. Przepisy te zostaną określone i procedowane po wejściu w życie powyższej ustawy w rozporządzeniu w sprawie oznaczania wyrobów akcyzowych znakami akcyzy - wyjaśniono w biurze prasowym Ministerstwa Finansów. Jego przedstawiciel jednocześnie stwierdził, że w przypadku wejścia w życie ustawy o podatku akcyzowym od 1 stycznia 2018 r. resort zapewni dostępność znaków akcyzy z odpowiednim wyprzedzeniem, aby podmioty zobowiązane do oznaczania nowych wyrobów akcyzowych mogły zachować płynność w produkcji oraz dystrybucji na rynek tych wyrobów.
Za duże na mały pojemnik
Producenci liczą na taki przebieg sprawy, bo inaczej, jak podkreślają, czekają ich dodatkowe wydatki, związane z koniecznością wymiany parku maszynowego. Obecnie obowiązujące na rynku wyrobów tytoniowych znaki akcyzy są niedostosowane do opakowań liquidów. Są po prostu zbyt duże.
- Naklejenie banderoli nie jest w związku z tym możliwe w ten sposób, by przy otwarciu liguidu uległa ona zniszczeniu. Ale to niejedyny kłopot. Pudełka liquidów, w przeciwieństwie do opakowań papierosów, otwierają się z dwóch stron - od dołu i góry. Wychodzi na to, że trzeba będzie je oklejać znakiem akcyzy z obu - opowiada Piotr Zieliński, prezes Okpl, spółki działającej na rynku e-papierosów. Podkreśla, że pozostawienie tej kwestii bez uregulowania oznacza dla przedsiębiorców konieczność dokonania zmian w wyglądzie opakowań liquidów. - Trzeba je będzie upodobnić wyglądem oraz powiększyć do rozmiarów równych paczkom papierosów - uzupełnia.
OPINIA EKSPERTA
Szara strefa będzie kwitła
Jarosław Szajkowski Crido Taxand sp. Z o.o.
Wydaje się, że rozdzielenie w czasie momentu wprowadzenia podatku (1 stycznia 2018) i momentu, kiedy wszystkie płyny na rynku będą musiały być oznaczone znakami akcyzy (1 stycznia 2019), jest niezasadne i nieracjonalne. Znaki akcyzy są głównym elementem pozwalającym zarówno organom podatkowym, jak i konsumentom na odróżnienie wyrobów z zapłaconą akcyzą od tych z szarej strefy.
Proponowane regulacje przejściowe - zgodnie z którymi przez rok ani konsumenci, ani organy podatkowe nie będą w stanie rozpoznać w prosty sposób, czy nabywany wyrób jest legalny i opodatkowany czy też nieopodatkowany i nielegalny - w oczywisty sposób spowoduje rozwój szarej strefy, a wraz z nim wymierne straty legalnych producentów i skarbu państwa.
Jest oczywiste, że planowane wysokie stawki od płynów spowodują drastyczny wzrost cen detalicznych tych wyrobów (od 60 do 200 proc.), a co za tym idzie - odwrót konsumentów w kierunku szarej strefy, minimalizując jednocześnie legalne zyski uczciwych producentów i sprzedawców. W tych warunkach jest oczywiste, że rynek będzie pełen będzie nieopodatkowanych wyrobów pochodzących z nielegalnych źródeł, w tym również w miejscach sprzedaży co do zasady legalnej, takich jak sklepy i kioski.
znacznie bardziej racjonalnym rozwiązaniem byłoby zrównanie terminu wprowadzenia podatku z terminem wprowadzenia obowiązku banderolowania tych wyrobów - tzn. dniem 1 stycznia 2019 r.
Czym są papierosy elektroniczne?
Popularna alternatywa wobec tradycyjnych wyrobów. Palacz ma do dyspozycji tzw. e-liquid, czyli roztwór inhalacyjny złożony m.in. z glikolu, gliceryny i oczywiście nikotyny w różnym stężeniu. Posiada też urządzenie, które podgrzewa ten roztwór tak, że zmienia się on we wdychany aerozol zastępujący tradycyjny dymek.
Branża już poniosła wydatki
Jak wyliczają producenci, wiązać się to będzie dla nich z dodatkowymi kosztami, związanymi z inwestycjami w park maszynowy, na poziomie nawet kilkuset tysięcy złotych. A tego bardzo nie chcą, podkreślając, że niedawno zakończyli proces modernizacji zakładów. Był on związany z wejściem w Polsce 8 września 2016 r. przepisów unijnej dyrektywy tytoniowej. Wówczas branża musiała dostosować urządzenia do produkcji liquidów z nikotyną w opakowaniach do 10 mililitrów (wcześniej wytwarzano większe pojemniki). - Wydaliśmy na ten cel 300 tys. zł - dodaje Piotr Zieliński i przekonuje, że kwota ta stanowi ponad 50 proc. jego rocznego zysku.
Ponadto firmy poniosły inwestycje w związku z koniecznością zalegalizowania swoich produktów na rynku, czego wymagała od nich również dyrektywa tytoniowa. Chodzi o przeprowadzenie badań jakościowych, zgłoszenia ich do inspektora ds. substancji chemicznych. Niektóre firmy na ten cel przeznaczyły nawet 3,5 mln zł. Tym samym ich zdolność kredytowa została nadwyrężona. Konieczność przeprowadzenia następnych inwestycji może więc oznaczać tylko jedno - koniec działalności. Szczególnie gdy przyjdzie im walczyć na ceny w związku z przewidywanym rozwojem szarej strefy.
Drogie inwestycje
Obawy związane z kosztami banderolowania mają też większe firmy. Choć w ich przypadku koszty inwestycji nie będą tak odczuwalne jak w przypadku mniejszych podmiotów. Eksperci wyliczają, że przestawienie maszyn pochłonie od kilku do maksymalnie kilkunastu procent zysku, który dziś wypracowują nie tylko na elektronicznych papierosach, ale również na tradycyjnych wyrobach tytoniowych. A na te ostatnie - co ciekawe - popyt w kraju stale rośnie. Przyczyniają się do tego procesy uszczelniające podejmowane przez rząd, jak choćby wprowadzenie monitorowania przewozu towarów wrażliwych, do których papierosy należą. W tym roku od stycznia do sierpnia liczba sprzedanych w Polsce papierosów wyniosła 28,8 mld sztuk - o 300 mln sztuk więcej niż rok wcześniej.
Plan awaryjny
Branża opracowuje już plan awaryjny na wypadek, gdyby w kwestii banderol nic się nie zmieniło. Szuka np. możliwości na uruchomienie produkcji poza Polską - w krajach, w których akcyza na wyroby nie będzie obowiązywała. Głównie w Czechach czy Niemczech, gdzie jest najbliżej i skąd najtaniej będzie realizować zamówienia dla odbiorców. Oczywiście w takiej sytuacji w wariancie online, co w rzeczywistości oznacza przejście do szarej strefy.
- Wynajem powierzchni u naszych czeskich sąsiadów jest dużo tańszy niż w Polsce. Z tego choćby powodu zaoszczędzimy na kosztach prowadzenia działalności. A przeniesienie fabryki nie jest stanowi wielkiego wyzwania. Przynajmniej pod względem logistycznym. Maszyny spokojnie będzie można przetransportować tirem. Co więcej, wystarczy do tego jeden kurs - tłumaczy jeden z producentów, który chwali się, że już przeprowadził rozeznanie dotyczące ewentualnego przeniesienia produkcji za południową granicę.
Zapytany, czy nie boi się wchodzić na nielegalny rynek, odpowiada, że nie, zresztą podobnie jak wielu małych, działających w tym segmencie producentów. - Będziemy oferowali do sprzedaży nasze produkty przez internet. To oznacza, że ich dostawa będzie się odbywać kurierem. To tak mała przesyłka, do tego niepozorna, trudno, żeby została namierzona przez funkcjonariuszy - tłumaczy.
Zdaniem prawników próbujący ominąć przepisy narażać się jednak będą na ryzyko kary grzywny czy nawet pozbawienia wolności. Szczególnie że resort finansów zapowiedział walkę z szarą strefą na tym rynku. Na to m.in. mają być przeznaczane pieniądze z poboru akcyzy. Do tego - jak podkreślają - internet znajduje się już od pewnego czasu pod wnikliwą obserwacją urzędników. Zdają oni sobie sprawę, że ten kanał dystrybucji pozostawał przez długi czas bez nadzoru.
Pole do nadużyć
Eksperci zwracają uwagę na jeszcze inne zagrożenie związane z okresami przejściowymi. Data, od której ma być naliczana akcyza, to 1 stycznia 2018 r., a data, od której na rynku będą mogły być wyłącznie te płyny do e-papierosów, to w praktyce dopiero 1 stycznia 2019 r.
Obecny projekt zakłada więc wprowadzenie wysokiego podatku de facto 12 miesięcy przed wprowadzeniem narzędzi kontrolnych. - Z jednej strony jest to ukłon w stronę przedsiębiorców, którzy otrzymali dodatkowe 10 miesięcy na dostosowanie swojego biznesu do przepisów akcyzowych regulujących sprawę nakładania znaków akcyzy i sprzedawców, którzy mają kolejne 2 miesiące na upłynnienie zapasów. Z drugiej jednak strony z tym okresem przejściowym wiąże się niebezpieczeństwo, że do końca października 2018 r. na rynku bez większego problemu będzie można sprzedawać wyroby akcyzowe z nielegalnego źródła, które w tym okresie zasadniczo nie będą się różnić od płynu do papierosów elektronicznych oraz wyrobów nowatorskich opodatkowanych już wcześniej akcyzą - zauważa Jacek Arciszewski.
Niebezpieczeństwo to dostrzegają także inni przedstawiciele środowiska. - Data, od której zacznie obowiązywać efektywne opodatkowanie akcyzą, powinna być identyczna z datą wejścia obowiązku stosowania banderol na całym rynku e-papierosów. Banderole są kluczowe, aby służby fiskalne i konsumenci mogli odróżnić płyny legalne (z zapłaconą akcyzą) od tych z szarej strefy - podkreślają eksperci firmy British American Tobacco.
Kosztowny wymóg założenia składu
Odprowadzanie nowego podatku to niejedyny obowiązek, jaki czeka przedsiębiorców działających na rynku e-papierosów po wejściu w życie planowanej ustawy. Producenci będą musieli też utworzyć składy podatkowe. Wiąże się z tym wiele dodatkowych obowiązków. I znaczne wydatki
W zakresie produkcji i przemieszczania płynu do papierosów elektronicznych oraz wyrobów nowatorskich ma być przyjęte rozwiązanie, zgodnie z którym będzie do nich miała zastosowanie na terytorium kraju procedura zawieszenia poboru akcyzy. Tak więc będą musiały być one produkowane w składzie podatkowym z zastosowaniem tej procedury, chyba że podmiot skorzysta z instytucji przedpłaty akcyzy. Takie przemieszczanie płynów do e-papierosów czy wyrobów nowatorskich na terytorium kraju w procedurze zawieszenia poboru akcyzy będzie się odbywało z zastosowaniem Systemu EMCS. Oznacza to, że przesyłka będzie musiała być zarejestrowana w systemie Przemieszczania oraz Nadzoru Wyrobów Akcyzowych (EMCS), a przedsiębiorca będzie miał obowiązek dokumentować ją elektronicznym dokumentem e-AD. Dodatkowo powinien też złożyć zabezpieczenie akcyzowe. Z kolei w przypadku produktów objętych na terytorium kraju procedurą zawieszenia poboru akcyzy, przemieszczanych w ramach nabycia wewnątrzwspólnotowego lub dostawy wewnątrzwspólnotowej, przemieszczanie to powinno być dokumentowane na podstawie dokumentów handlowych.
Skład co do zasady, ale...
Produkcja zarówno płynu do e-papierosów, jak i nowatorskich wyrobów tytoniowych ma się odbywać w składach podatkowych. Jak wspominaliśmy wyżej, od tej zasady będzie jednak wyjątek - przedsiębiorca będzie mógł prowadzić produkcję poza składem, jeśli dokona przedpłaty akcyzy. Rząd liczy, że taką właśnie opcję wybiorą małe i średnie przedsiębiorstwa, które będą miały trudności z wypełnieniem warunków koniecznych do prowadzenia składu. - Niewątpliwie dla małych firm jest to wyjście z sytuacji - stwierdza Krzysztof Wiński, menedżer w dziale doradztwa prawnopodatkowego w PwC. Ekspert zwraca uwagę, że system przedpłat akcyzy jest bardzo często stosowany przez małe browary, których po prostu nie stać na założenie składu podatkowego, albo też niechcących ponosić wszystkich formalnych konsekwencji związanych z jego prowadzeniem. - Problemem przy korzystaniu z tego rozwiązania jest jednak płynność finansowa. Mała firma najpierw musiałaby bowiem zapłacić akcyzę, a dopiero potem mogłaby ją rozliczyć - tłumaczy Krzysztof Wiński. Co istotne, należy też pamiętać, że jeśli obowiązek podatkowy z tytułu produkcji płynu do e-papierosów bądź wyrobów nowatorskich poza składem podatkowym będzie ciążyć na kilku podatnikach, to będą oni solidarnie odpowiedzialni za swoje zobowiązania.
Budżet ma apetyt na zamienniki tradycyjnego tytoniu
PYTANIA DO EKSPERTA
Wprowadzenie akcyzy pociągnie za sobą wiele nowych, biurokratycznych obowiązków
Jacek Arciszewski doradca podatkowy
Co dla zwykłego palacza zmieni się od początku 2018 r.?
Katalog wyrobów akcyzowych zostanie rozszerzony o dwie nowe kategorie wyrobów, tj. płyn do papierosów elektronicznych oraz wyroby nowatorskie. Stanie się tak dzięki nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym (druk sejmowy nr 1963). Rząd uznał bowiem, że tradycyjne wyroby tytoniowe, takie jak papierosy, tytoń do palenia czy też cygara i cygaretki, są traktowane nierówno względem e-papierosów bądź wyrobów nowatorskich, które w swoim składzie zawierają np. tytoń. Ta pierwsza grupa wyrobów jest opodatkowana podatkiem akcyzowym. Ta druga grupa już nie. To zaś przekłada się m.in. na ich cenę.
Czy opodatkowanie e-papierosów i produktów nowatorskich jest dobrym pomysłem?
Nie do końca. Z jednej strony należy się zgodzić z rządem, że obecnie jest dysproporcja pomiędzy traktowaniem podatkowym klasycznych wyrobów tytoniowych a papierosami elektronicznymi oraz wyrobami nowatorskimi. Te pierwsze, zgodnie z przepisami unijnymi, są objęte zharmonizowaną akcyzą, a więc określono dla nich minimalne poziomy opodatkowania. Dodatkowo, ich przewóz w obrębie Unii Europejskiej wiążę się często z koniecznością posiadania statusu składu podatkowego lub statusu zarejestrowanego odbiorcy. Jeśli więc chcemy handlować produktami tradycyjnymi, trzeba spełnić wiele dodatkowych formalności. Nie ma ich w przypadku e-papierosów i produktów nowatorskich, bo w tym obszarze nie ma unijnej harmonizacji przepisów podatkowych. Tym samym, każde z państw członkowskich ciągle jest uprawnione do prowadzenia samodzielnej polityki podatkowej względem takich produktów, a to pozwala np. niektórym krajom je opodatkować, a innym nie.
Z drugiej jednak strony, co zresztą postulowali również uczestnicy postępowania legislacyjnego, np. Fundacja Republikańska, zmiany ustawy wprowadzające nowe kategorie wyrobów akcyzowych są przedwczesne i zbyt daleko idące w swoim zakresie, choćby z uwagi na ciężar związany z planowanymi stawkami akcyzy. W moim przekonaniu niewiele w tym kontekście zmieniła obniżka projektowanej stawki daniny z 0,7 do 0,5 zł za 1 ml płynu do papierosów elektronicznych. Branża papierosów elektronicznych oraz wyrobów nowatorskich i tak przeszła w przeciągu ostatniego roku olbrzymią rewolucję za sprawą zmian w ustawie o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Rewolucja ta niewątpliwie niosła za sobą duże koszty dla przedsiębiorców. Jeszcze nie opadł kurz bitewny, a już w bardzo krótkim odstępie czasu proponuje się branży, jakby nie patrzeć będącej cały czas w fazie rozwoju, kolejną bardzo doniosłą zmianę. Abstrahując od dość wyśrubowanych poziomów stawek podatku (0,5 zł za 1 ml płynu do e-papierosów oraz 141,29 zł za każdy kilogram wyrobów nowatorskich oraz 31,41 proc. średniej ważonej detalicznej ceny sprzedaży tytoniu do palenia - red.), należy też pamiętać o innych problemach.
Co ma pan na myśli?
Sama konieczność zapłaty podatku to efekt niejako finalny. Wcześniej przedsiębiorca będzie musiał się zarejestrować na potrzeby akcyzy, a więc prawdopodobnie po raz pierwszy zetknie się również z Platformą Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych. Będzie miał też obowiązek składać nowe dla niego deklaracje akcyzowe i prowadzić rozmaite ewidencje. Co ważne, niektóre z tych firm będą musiały uzyskać status składu podatkowego w terminie trzech miesięcy. Ostatecznie przedsiębiorca z branży e-papierosów lub wyrobów nowatorskich będzie musiał też w niedalekiej perspektywie nauczyć się dodatkowo pozyskiwać banderole oraz nimi administrować.
Reasumując, problem to nie tylko sam podatek akcyzowy, ale też konieczność przedsięwzięcia wielu dodatkowych działań i nauczenia się zarządzania spółką w nowym środowisku prawnym. To zaś będzie wiązać się z dużymi nakładami finansowymi i pracowniczymi.
Może warto więc poczekać na zmiany na forum unijnym? Czy Bruksela planuje opodatkowanie e-papierosów i produktów nowatorskich?
Z ostatnich komunikatów wynikało, że nie zrobi tego w najbliższej przyszłości. Z drugiej jednak strony trwały prace nad rewizją dyrektywy Rady 2011/64/UE w sprawie struktury oraz stawek akcyzy stosowanych do wyrobów tytoniowych. W trakcie prac analizowano m.in. zasadność objęcia akcyzą zharmonizowaną e-papierosów. Zastanawiam się więc, czy Polska - biorąc pod uwagę to, że prace na forum unijnym nie zostały zakończone - nie pośpieszyła się za bardzo z rozszerzeniem katalogu wyrobów akcyzowych. Można sobie wyobrazić sytuację, że wprowadzimy przepisy krajowe, a potem będziemy musieli je modyfikować zgodnie z ewentualnymi regulacjami unijnymi.
Dodatkowo, warto wskazać, że sami przedstawiciele rządu w ocenie skutków regulacji do omawianej nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym przywołują przypadek włoski. Warto przypomnieć, że skutki wprowadzenia akcyzy na e-papierosy we Włoszech znacznie rozminęły się z założeniami projektujących te przepisy. W konsekwencji doszło do załamania całej branży, względnie - patrząc na skalę wpływów z akcyzy - do wypchnięcia jej do szarej strefy.
A jak na e-papierosy i produkty nowatorskie zapatruje się fiskus w krajach naszych sąsiadów?
Tu właśnie widzę kolejne niebezpieczeństwo. Żaden z sąsiadów Polski na razie nie wprowadził analogicznych rozwiązań, które nakładałyby podatek na e-papierosy (płyn do nich) lub też wyroby nowatorskie. Wprawdzie jak już wspomniałem, zrobiły to inne kraje unijne, ale skoro jednak nie ma podatku w państwach ościennych, to rząd może napotkać kolejny problem. Równolegle bowiem wprowadził do przepisów wysokie limity dla zwolnienia akcyzowego w przypadku nabycia tych wyrobów z innych krajów UE przez osobę fizyczną w bagażu osobistym. Przypomnę, że jest to odpowiednio 200 ml płynu do papierosów elektronicznych oraz 0,16 kg wyrobów nowatorskich. Moim zdaniem takie przepisy mogą zachęcać konsumentów do turystyki zakupowej, względnie przenoszenia przez przedsiębiorców swej działalności z Polski do krajów ościennych.
Czy pana zdaniem zmiany dotkną w równym stopniu e-papierosów i produktów nowatorskich?
Nie, biorąc pod uwagę wspomniane zagrożenia, w gorszej sytuacji znajdą się przedsiębiorcy produkujący papierosy elektroniczne. W przypadku wyrobów nowatorskich, dopiero będących w fazie rozwoju, ciężko o ocenę. Na pewno zmiany wymuszą zwiększenie kosztów inwestycyjnych związanych z wprowadzaniem nowych produktów na rynek. Z tych względów wielka odpowiedzialność spoczywa na parlamentarzystach, którzy pracują nad ostatecznym kształtem noweli akcyzowej. Szkoda, że nie rozważono, czy okresy przejściowe określone w ustawie nie powinny ulec dalszemu wydłużeniu.
Skoro wspomniał pan o bardzo krótkich okresach przejściowych, to czy będzie to naprawdę duży problem?
Moim zdaniem tak. Niepokojąco mało czasu będzie przede wszystkim na uzyskanie zezwolenia na prowadzenie składu podatkowego. Zasadniczo trzy miesiące na dopełnienie formalności związanych z uzyskaniem zezwolenia akcyzowego to nie tak mało, bo tyle zazwyczaj zajmuje uzyskanie takiego dokumentu. Jednakże tu sytuacja będzie inna. Weźmy pod uwagę, że ustawa ma wejść w życie w okresie noworocznym, a więc okres 3-miesięczny obejmie najkrótszy miesiąc luty, a w cały proces zaangażowani będą zarówno naczelnik urzędu skarbowego, jak i naczelnik urzędu celno-skarbowego w zakresie urzędowego sprawdzenia. Istnieje więc duże ryzyko, że trzy miesiące na uzyskanie zezwolenia na prowadzenie składu podatkowego mogą okazać się niewystarczające.
W tym zakresie niewątpliwie dużym ułatwieniem ze strony Krajowej Administracji Skarbowej byłoby podjęcie wcześniejszych działań, tak aby jeszcze w grudniu nowi podatnicy akcyzowi mogli rozpocząć proces rejestracji oraz mogli złożyć wnioski o utworzenie składu podatkowego. Taki tryb postępowania pozwoliłby niewątpliwie usprawnić proces borykania się ze wszystkimi formalnościami i wyeliminowałby też element działania pod presją czasu.
Czy da się więc krótko ocenić szanse na sukces nowych przepisów?
To trudne pytanie. Samo zrównanie pod kątem podatkowym tradycyjnych wyrobów tytoniowych z e-papierosami oraz wyrobami nowatorskimi jest jak najbardziej zasadne. Jednakże w chwili obecnej takie działania z uwagi na brak harmonizacji tych przepisów w Unii, a także brak ich opodatkowania w krajach ościennych, czy też wysokie limity zwolnień akcyzowych przy prywatnych przewozach, niosą za sobą bardzo duże ryzyko. Cała branża może dotkliwie odczuć wdrożenie proponowanych rozwiązań prawnych, co niewątpliwie nie byłoby korzystne dla poziomu wpływów do budżetu.
Projektowane zmiany wymuszą zwiększenie kosztów inwestycyjnych związanych z wprowadzaniem nowych produktów na rynek. Z tych względów wielka odpowiedzialność spoczywa na parlamentarzystach, którzy pracują nad ostatecznym kształtem noweli akcyzowej.
ⒸⓅ
Rozmawiał Mariusz Szulc
Sprzedawcy i producenci obawiają się szarej strefy
Planowanego od początku przyszłego roku opodatkowania akcyzą płynów do e-papierosów i wyrobów nowatorskich obawiają się nie tylko ich producenci czy importerzy, ale również sprzedawcy. Ich zdaniem spodziewany wzrost cen rodzi ryzyko rozwoju szarej strefy
Przedsiębiorcy jednak nie odpuszczają i mimo wyliczeń resortu uważają, że wzrost cen zwiększa ryzyko przechodzenia konsumentów na nielegalny rynek. Szczególnie że w krajach sąsiednich, np. w Niemczech, e-papierosy nadal będą dostępne bez akcyzy. - Rozwinięcie się tzw. systemu mrówkowego, znanego w branży alkoholowej, to tylko kwestia czasu. Nie mówiąc już o tym, że w czasach transgranicznej sprzedaży online będzie możliwe sprowadzanie zagranicznego towaru z dostawą do domu - komentuje przedstawiciel jednego z koncernów działających na tym rynku. Szczególnie że - jak zauważa Radosław Żydok, dyrektor operacyjny w Fundacji Republikańskiej - projektowane przepisy pozwalają na przywiezienie do Polski bez akcyzy jednorazowo 200 ml płynu. Jest to, według jego wyliczeń, ilość wystarczająca na trzy miesiące palenia. - Możliwości ucieczki od akcyzy w Polsce będzie więc co najmniej kilka - podkreśla.
Produkcja domowa
Innym sposobem na oszczędności będzie wytwarzanie przez e-palaczy liquidów we własnym zakresie. Do ich sporządzenia wystarczą trzy składniki: nikotyna, gliceryna lub glikol oraz aromat. Wszystkie bez problemu można dziś nabyć w sklepie online lub na tradycyjnych stoiskach specjalizujących się w e-papierosach. Produkt wytwarzany metodą chałupniczą już dziś jest kilkadziesiąt procent tańszy. Po wejściu akcyzy różnica ta jeszcze wzrośnie.
- Podatkiem zostaną obłożone wszystkie liquidy. Jeśli natomiast chodzi o składniki wykorzystywane do ich produkcji, to tylko w placówkach specjalistycznych będą one sprzedawane z akcyzą. Przyjmuje się bowiem, że tylko oferowane w nich produkty służą do wyrobu e-papierosów. Tymczasem glikol można nabyć też w sklepie chemicznym, a aromat np. waniliowy - w markecie spożywczym. W nich te preparaty będą oferowane bez podatku, bo co do zasady cel ich przeznaczenia jest inny. Należy w związku z tym spodziewać się, że z takich właśnie nieoakcyzowanych składników konsumenci będą robić liquidy na własną rękę - stwierdza przedstawiciel jednego z koncernów e-papierosowych.
A jednak są plusy
Branża dostrzega jednak również pozytywny aspekt nowego podatku. Otóż ma nadzieję, że po jego wprowadzeniu zwiększy się kontrola rynku, a tym samym na celowniku policji czy organów celno-skarbowych znajdą się nielegalnie działający przedsiębiorcy. - Płyny do e-papierosów są na potęgę importowane z Chin. To konkurent, z powodu którego branża ponosi dziś największe straty. Choć jakość tych produktów jest wątpliwa (nie zawsze bowiem wiadomo, jakich składników użyto do ich produkcji, bo opakowania nie zawierają opisów) to chętnych do zakupu nie brakuje. Przekonuje ich do nich niska cena - stwierdza przedstawiciel firmy specjalizującej się w produkcji liquidów. I podkreśla, że dziś organy ścigania nie mają motywacji do łapania przedsiębiorców oferujących wyroby sprowadzane z Azji. - Po wejściu akcyzy to się zmieni. Tak jak pozostałe dostępne na rynku będą podlegały ustawie, a co za tym idzie - przepisom karno-skarbowym. Liczymy na to, że oczy funkcjonariuszy zostaną skierowane właśnie na te produkty, wśród których naszym zdaniem będzie największa pokusa do obchodzenia nowego obowiązku podatkowego. Szczególnie że są dostępne przede wszystkim za pośrednictwem internetu. Tym samym pojawia się szansa na podniesienie jakości na tym rynku - dodaje.
Stopniowe dochodzenie
W oficjalnym liście wysłanym do posłów producenci postulują obniżenie stawki podatku do 0,30 zł za 1 ml oraz wprowadzenie jej w sposób bardziej płynny, tak by rosła stopniowo. Proponują zatem, by w pierwszym etapie, czyli w całym 2018 r., wynosiła tylko 0,10 zł na ml, a w 2019 r. uległa podniesieniu do 0,20 zł za 1 ml, by w 2020 r. osiągnąć wspomniany pułap 0,30 zł za ml. Przedsiębiorcy są przekonani, że tylko takie racjonalne rozłożenie w czasie stawki akcyzy przyniesie oczekiwane rezultaty. Czyli osiągnięcie zakładanych wpływów z akcyzy do budżetu państwa, a także akceptację stopniowego wzrostu cen przez konsumentów oraz łatwiejszy dostęp do wyrobów obarczonych mniejszym ryzykiem oddziaływania na zdrowie w stosunku do tradycyjnych papierosów. Wielu ekspertów podatkowych wskazuje jednak wręcz, że stawka akcyzy powinna być niższa. - Wprowadzenie niższych niż zaproponowane przez Ministerstwo Finansów stawek akcyzy na te dotychczas nieopodatkowane wyroby zachęcałoby do płacenia podatku i ograniczałoby rozwój szarej strefy. Jednocześnie pozwalałoby Ministerstwu Finansów monitorować rynek i reagować propozycją podwyżki lub obniżenia podatku w zależności od sytuacji - ocenia Marcin Zimny, doradca podatkowy.
OPINIA EKSPERTA
Stawki podatku należy jeszcze przemyśleć
dr hab. Aleksander Werner profesor w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, doradca podatkowy
Projektowane stawki akcyzy na nowatorskie wyroby tytoniowe są niższe niż te obowiązujące obecnie w przypadku tradycyjnych wyrobów tytoniowych (przede wszystkim papierosów). To zaś może prowadzić do wniosku, że w ich przypadku mamy do czynienia z preferencyjnym opodatkowaniem. Idąc dalej, można z tego wywodzić, że tego typu preferencje podatkowe oznaczają przyznanie selektywnych korzyści finansowych producentom (dystrybutorom) tych wyrobów, co będzie wpływać na konkurencję na rynku tytoniowym. Należałoby więc to zbadać z punktu widzenia dopuszczalności udzielania pomocy państwa. Z jednej strony uprzywilejowuje się bowiem jedną grupę przedsiębiorstw (producentów wyrobów nowatorskich), z drugiej zaś dyskryminuje się producentów tradycyjnych wyrobów tytoniowych oraz producentów e-papierosów i tzw. liquidów.
Moim zdaniem powinno się wprowadzić dwa rodzaje opodatkowania. Co do zasady należy objąć podatkiem akcyzowym takim jak dla papierosów, tj. wg stawki 206,76 zł/1000 szt. i stawką 31,41 proc. od ceny detalicznej nadrukowanej na paczce tych wyrobów oraz minimalną stawką podatku akcyzowego (tj. 100 proc. od średniej ważonej detalicznej tej ceny). W sytuacjach gdy dany wyrób nowatorski bardziej przypominałby tytoń do palenia, a nie papierosy, powinna być stosowana stawka kwotowa 141,29 zł za każdy kg i procentowa 31,41 proc. (od ceny wydrukowanej na opakowaniu jednostkowym), tj. taka jak dla tytoniu do palenia. Niezależnie od powyższego, ciekawe jest, dlaczego nowatorskie wyroby tytoniowe nie są opodatkowane akcyzą na podstawie już obecnych przepisów. Zgodnie z nimi uznaje się bowiem, że produkty spełniające kryteria odpowiednie dla papierosów lub tytoniu do palenia, które zawierają m.in. tytoń, powinny być objęte stawką akcyzy odpowiednią dla papierosów albo dla tytoniu do palenia (art. 98 ust. 8 ustawy o podatku akcyzowym). Jako przykład zastosowania tych przepisów można wskazać produkt, który pojawił się na polskim rynku kilka lat temu, tzw. hawajski tytoń (czyli produkt roślinny do inhalacji nikotyny). Produkt ten nie zawierał nawet tytoniu w swoim składzie, a mimo to Ministerstwo Finansów uznało, że wyrób ten na podstawie art. 98 ust. 8 ustawy o podatku akcyzowym podlega akcyzie. Celem tego przepisu jest zapobieganie sytuacjom, w których dany produkt, będący substytutem tradycyjnych wyrobów tytoniowych, nie byłby objęty podatkiem akcyzowym, bo został wytworzony także z wyrobów niebędących tytoniem (taki cel uznają sądy administracyjne, np. wyrok NSA z 20 kwietnia 2016 r. sygn. I GSK 1336/14).
Wracając natomiast do projektowanych regulacji. W mojej opinii należałoby rozróżnić dwie kategorie wyrobów: e-papierosy i płyny do e-papierosów (tzw. liquidy) oraz wyroby tytoniowe, tj. tradycyjne wyroby, np. papierosy, a także produkty nowatorskie - wkłady tytoniowe do podgrzewania. E-papierosy różnią się od wyrobów tytoniowych, ponieważ w swym składzie nie zawierają tytoniu, m.in. nikotynę, i na tej podstawie nie powinny być traktowane pod względem podatkowym jak wyroby tytoniowe.
Elementy techniki podatkowej wymagają też, by uzależnić stawkę akcyzy od wielkości koncentracji nikotyny w płynie, tj. stawka w zł/mg nikotyny. System ten zapewniłby bezpieczeństwo pod względem unikania opodatkowania przez np. rozcieńczanie płynów zawierających nikotynę. Przy stawce akcyzy za milimetr płynów zawierających nikotynę istnieje ryzyko unikania opodatkowania na zasadzie rozcieńczania tzw. liquidów. Dodatkowo system opodatkowania oparty na zasadzie "im niższy poziom nikotyny tym niższa akcyza" ma swoje uzasadnienie w polityce zdrowotnej.
Jak to wygląda za granicą
Na razie nie ma zaawansowanych planów ustanowienia zharmonizowanego, unijnego podatku akcyzowego na e-papierosy czy nowatorskie wyroby tytoniowe. Tak więc państwa członkowskie mają prawo go nakładać na własną rękę i niektóre już to zrobiły. Z różnym skutkiem
W dyrektywie Rady 2008/118/WE z 16 grudnia 2008 r. (Dz.Urz.,UE, L9, z 14 stycznia, 2009 r.) próżno szukać papierosów elektronicznych wśród opodatkowanych wyrobów tytoniowych. Bruksela do tej pory nie zdecydowała się też na zmianę tego stanu rzeczy. I wbrew głosom, które pojawiały się na początku 2016 r. (np w brytyjskim The Guardian) ciągle nie ma - przynajmniej na razie - zaawansowanych planów ustanowienia zharmonizowanego, unijnego podatku akcyzowego na e-papierosy. Potwierdziło to także biuro prasowe Komisji Europejskiej w odpowiedzi na pytanie DGP. Nie oznacza to jednak, że Wspólnota nie zdecyduje się wkrótce na przygotowanie tego typu przepisów patrz wywiad. Wszystko zależy od woli politycznej. A ewentualne prace w tym zakresie na pewno ułatwi to, że definicja papierosa elektronicznego jest już zapisana w dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/40/UE z 3 kwietnia 2014 r. w sprawie zbliżenia przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich w sprawie produkcji, prezentowania i sprzedaży wyrobów tytoniowych i powiązanych wyrobów (Dz.Urz. UE z 2014 r., L 127 s. 1). Zgodnie z nią chodzi o wyrób, który może być wykorzystywany do spożycia pary zawierającej nikotynę za pomocą ustnika, lub wszelkie elementy tego wyrobu, w tym kartridże, zbiorniczki i urządzenia bez kartridża lub zbiorniczka. Z definicji tej wynika również, że papierosy elektroniczne mogą być jednorazowego użytku albo wielokrotnego napełniania (za pomocą pojemnika zapasowego lub zbiorniczka) lub też wielokrotnego ładowania (za pomocą kartridży jednorazowych).
W tej samej dyrektywie znajduje się także definicja nowatorskiego wyrobu tytoniowego. Chodzi o wyrób niebędący papierosem, tytoniem do samodzielnego skręcania papierosów, tytoniem fajkowym, tytoniem do fajki wodnej, cygarem, cygaretką, tytoniem do żucia, tytoniem do nosa lub tytoniem do stosowania doustnego, wprowadzony do obrotu po dniu 19 maja 2014 r.
Włochy przestrogą
Niektóre kraje, nie czekając jednak na unijne ustawodawstwo, już ustanowiły podatek według reguł krajowych. Na taki krok zdecydowały się np. Włochy i niestety od razu się przekonały, że młody rynek e-papierosów jest podatny na wstrząsy. Pierwsza próba opodatkowania ich skończyła się bowiem spektakularną porażką i ucieczką przedsiębiorców wraz z ich klientami do szarej strefy.
Przypomnijmy: Włochy wprowadziły opodatkowanie papierosów elektronicznych od 1 stycznia 2014 r. Początkowo akcyzą objęte były zarówno płyny do papierosów elektronicznych bez względu na zawartość nikotyny, jak i pozostałe jego części. Stawka podatku wynosiła 58,5 proc. od ceny sprzedaży danego produktu. Uchwalone w 2014 r. przepisy zostały w tym samym roku jednak uchylone przez Sąd Administracyjny w Lazio. Decyzję podtrzymał także Trybunał Konstytucyjny. W 2015 r. wprowadzono więc nową stawkę podatku określoną na poziomie 0,3734 euro za 1 ml płynu (odpowiadającą 50 proc. akcyzy od kilograma tytoniu). Z tego tytułu spodziewano się wpływów budżetowych rzędu 86 mln euro, tymczasem z powodu rozkwitu szarej strefy wyniosły one ok. 5 mln euro. Przy czym również to rozwiązanie zostało zaskarżone. W chwili obecnej opodatkowaniem objęte są jedynie płyny do papierosów elektronicznych z nikotyną.
Niejednolite podejście na świecie
Dwa inne ciekawe przykłady odmiennego podejścia do opodatkowania e-papierosów i produktów nowatorskich to Portugalia i Irlandia. W tym pierwszym kraju podatek od e- liquidów wszedł w życie jeszcze w 2014 r., gdy ich rynek był warty 350 mln USD. Rząd ustalając stawkę daniny na poziomie 0,6 euro od mililitra płynu, liczył na wpływu do budżetu w wysokości ok. 106 mln euro rocznie z tego tytułu. Tymczasem Portugalczycy, aby ominąć podatek, zaczęli się zaopatrywać w szarej strefie albo w hiszpańskich sklepach internetowych. Efekt? W 2017 r. portugalski rząd zdecydował się obniżyć stawkę daniny o połowę. Oficjalnie tłumaczył to tym, że spadło niebezpieczeństwo zdrowotne, jakie generują nowoczesne produkty tytoniowe dla rodaków.
Zupełnie inne podejście obrała Irlandia. Do nałożenia podatku nawołuje się już od 2015 r. Fiskus odmawia, tłumacząc, że wdrożenie i pobór daniny byłyby niezmiernie trudne, bo klienci zaopatrują się w e-papierosy i nowoczesne produkty tytoniowe na tysiące różnych sposobów. Ponadto rząd jest przekonany, że e-papierosy są znacznie mniej szkodliwe od produktów tradycyjnych, a więc chce je podatkowo premiować.
Co poza Unią
Jeszcze inaczej sytuacja wygląda w USA. Tam nie ma póki co federalnego podatku na e-papierosy. Nakładają go jednak w różnej wysokości i z różnymi wynikami poszczególne stany. Najwyższą daninę od obrotu płacą palacze w Minnesocie (95 proc. ceny produktu). Najniższy podatek zapłaci Kalifornijczyk (27,3 proc.). Z kolei po nałożeniu 40 proc. podatku w Pensylwanii niemal natychmiast zamkniętych zostało 100 z 400 dotychczasowych sklepów. Sprzedawcy tłumaczyli, że nie stać ich na dodatkowy wydatek ukryty w cenie produktów. Danina przyniosła jednak dodatkowe 13,7 mln dolarów do stanowego budżetu. Ciągle jednak większość z amerykańskich stanów nie zdecydowała się na wprowadzenie takiej regulacji
WAŻNE
Zgodnie z nowymi przepisami płyn do e-papierosów lub wyrób nowatorski będzie mógł być przemieszczany na terytorium kraju (w procedurze zawieszenia poboru akcyzy) tylko pod nadzorem fiskusa.
Niezbyt wesołe jest życie e-palaczy w Korei Południowej. Od końca grudnia 2017 r. w życie ma tam wejść podwyżka podatku, która zrówna cenę e-papierosów i produktów nowatorskich z ich tradycyjnymi odpowiednikami (do tej pory np. za gram podgrzewanego tytoniu palacze płacili 0,07 euro daniny). Dla odmiany wiele innych państw arabskich w ogóle zakazało e-palenia, a w związku z tym świadomie zrezygnowało z ewentualnych wpływów podatkowych.
Państwa unijne a e-papierosy
Podejście do papierosów elektronicznych w poszczególnych krajach UE porównuje co roku sieć think tanków EPICENTER, czyli autorów raportu "The Nanny Index". Zestawienie określane jest także jako Indeks Państwowego Paternalizmu. Badany jest w nim poziom opodatkowania i uciążliwości regulacji dotyczących nie tylko e-papierosów (oraz papierosów tradycyjnych), ale też alkoholu i niezdrowego jedzenia. Z najnowszej edycji raportu wynika, że Polsce daleko do libertarianizmu, zarówno jeśli chodzi o podejście do wszystkich używek, jak i do samych papierosów elektronicznych. W tym ostatnim przypadku zajęliśmy ósme miejsce na 28 krajów unijnych. Przy czym na całościowy wynik kraju składają się:
- restrykcje dotyczące sprzedaży zarówno samych papierosów elektronicznych, jak i fluidów do nich (maksymalnie można zdobyć 40 pkt przy całkowitym zakazie),
- restrykcje dotyczące reklamowania papierosów elektronicznych (maksymalnie można zdobyć 10 punktów),
- opodatkowanie papierosów elektronicznych (w zależności od stawki daniny zdobyć można maks. 10 punktów),
- zakaz palenia w miejscach publicznych, tzw. vapowania (dany kraj może zdobyć maksymalnie 40 punktów). ⒸⓅ
PYTANIA DO EKSPERTA
Nowy podatek to nie tylko minusy. Są też korzyści
SZYMON PARULSKI: Przedsiębiorcy będą zmuszeni ponieść koszty wprowadzenia nowego podatku, ale może on też przynieść im pewne profity. Bardziej efektywna powinna być na przykład kontrola legalności liquidów
Szymon Parulski doradca podatkowy w kancelarii Parulski i Wspólnicy Doradcy Podatkowi
Czy wejście nowego podatku akcyzowego oznacza faktycznie dodatkowe wydatki dla przedsiębiorców?
Opodatkowanie akcyzą płynów do e-papierosów niewątpliwie będzie wiązało się z dodatkowymi kosztami po stronie producentów i dystrybutorów tych wyrobów. Oprócz samej akcyzy, która prawdopodobnie wpłynie na ceny, a przez to na wielkość legalnego rynku, niezbędne będzie uzyskanie zezwoleń akcyzowych oraz złożenie zabezpieczenia akcyzowego.
Koszty związane z uzyskaniem zezwoleń akcyzowych, z prowadzeniem bieżącej działalności (m.in. związane z prowadzeniem składów podatkowych), jak i koszty samej akcyzy zwiększą cenę płynów do e-papierosów. Może to skutkować zmniejszeniem legalnego rynku, co odczują wszyscy jego uczestnicy (producenci, importerzy, sprzedawcy, konsumenci).
Czy to jedyne zalety tego rozwiązania?
Wejście w życie przepisów akcyzowych, jeżeli będą wprowadzane w rozsądny sposób co do stawki i okresów przejściowych, pozwoli też na kontrolę legalności płynów sprzedawanych na rynku. Obecnie konsument ma bowiem utrudnioną możliwość oceny legalności pochodzenia nabywanego płynu. Nie jest w stanie zweryfikować, czy dany produkt pochodzi z legalnego źródła i czy spełnia wszystkie normy określone w przepisach branżowych. Nałożenie akcyzy, a w szczególności obowiązku oznaczania opakowań płynów do e-papierosów znakami akcyzy, spowoduje, że każdy konsument będzie mógł łatwo to uczynić. Wystarczy, że sprawdzi, czy dane opakowanie jest oznaczone znakami akcyzy (od wielu lat pomagają one konsumentom w świadomym wyborze legalnych napojów spirytusowych czy tradycyjnych wyrobów tytoniowych). Przede wszystkim jednak obowiązek nakładania znaków akcyzy ułatwi służbie skarbowej kontrolę, czy dany producent lub dystrybutor legalnie wprowadził dany produkt na rynek i czy zapłacił od niego akcyzę. Znaki akcyzy choć stanowią dodatkowe utrudnienie, są niezbędne do efektywnej walki z nieuczciwą konkurencją tych podmiotów, które nielegalnie będą chciały wprowadzać na rynek wyroby wytworzone w innych państwach UE, tam gdzie akcyzy jeszcze nie ma. W efekcie, jeżeli sprawdzą się zapowiedzi Ministerstwa Finansów, uczciwe podmioty z branży pomimo kosztów akcyzowych będą mogły równo konkurować na rynku, a czarne owce niepłacące akcyzy i niewypełniające obowiązków wynikających z przepisów branżowych będą mogły być łatwiej zidentyfikowane. A ich działalność skutecznie zablokowana. Jak bowiem pokazuje praktyka tradycyjnej branży tytoniowej, jedynie mechanizmy akcyzowe są skutecznym instrumentem walki z szarą strefą. Tak było z opodatkowaniem akcyzą suszu tytoniowego czy też nałożeniem obowiązku tworzenia składów podatkowych na podmioty, które udostępniały w centrach handlowych maszyny do przygotowywania papierosów.
Dlaczego jeszcze ważne jest wprowadzenie tego nowego podatku w Polsce?
Wprowadzenie akcyzy na płyny do e-papierosów może mieć znaczenie z punktu widzenia całego rynku unijnego. Otóż Komisja Europejska nie zdecydowała jeszcze, czy i w jaki sposób powinny być opodatkowane płyny do e-papierosów na poziomie UE. Jeżeli podatek zostanie wprowadzony w Polsce w racjonalny i efektywny sposób, to może być ona wzorem dla całej UE, po tym jak niepowodzenie poniosły Włochy czy Portugalia. Jeżeli w Polsce mechanizm opodatkowania będzie skutecznie weryfikowany przez Krajową Służbę Skarbową - wtedy też polskie rozwiązania mogą zostać przyjęte na poziomie całej wspólnoty. Już teraz KE z uznaniem patrzy na to, jak Polska poradziła sobie z opodatkowaniem suszu tytoniowego, który często służył nie tylko do legalnej produkcji, ale również do działalności przestępczej. Wprawdzie w Polsce nie od razu opodatkowanie suszem było sukcesem, ale po trzech latach docierania systemu można powiedzieć, że system się sprawdził.
Projektowana stawka akcyzy jest wysoka, co może skłaniać podmioty i konsumentów do przechodzenia do szarej strefy. Dlatego też moment wejścia w życie opodatkowania akcyzą powinien zostać przesunięty i zrównany z momentem wejścia w życie obowiązku oznaczania płynów do e-papierosów znakami akcyzy, co jest niezbędne dla kontroli tego rynku i możliwości odróżniania produktów legalnych od nielegalnych.
Jakie nowe obowiązki, które pojawią się wraz z wejściem w życie podatku akcyzowego, będą kłopotliwe dla przedsiębiorców?
Wprowadzenie akcyzy będzie wiązało się z obowiązkiem uiszczania wpłat dziennych podatku akcyzowego przez producentów i dystrybutorów płynów do e-papierosów. Obowiązek ten w praktyce jest bardzo uciążliwy, ponieważ podatnik oprócz składania co miesiąc deklaracji akcyzowej zobowiązany będzie do wpłaty akcyzy za każdy dzień. Musi to zrobić w terminie 25 dni od dnia, kiedy towary zostały wyprowadzone poza procedurę zawieszenia poboru akcyzy (niekoniecznie sprzedane, a np. tylko wydane ze składu podatkowego do sklepu czy hurtowni tego samego podmiotu). Co więcej, od wpłat dziennych podatnik będzie odliczał wartość podatkową znaków akcyzy. Cały ten obowiązek jest więc skomplikowany i w przypadku płynów do e-papierosów nie ma większego uzasadnienia, ponieważ pojedyncze wpłaty dzienne będą bardzo małe w porównaniu z tymi, jakie uiszczają najwięksi podatnicy akcyzy, którzy jednorazowo, dziennie wpłacają miliony, a nawet dziesiątki milionów złotych (w przypadku paliw czy tradycyjnych wyrobów tytoniowych). Niestety MF nie uznało za uzasadnione postulatów branży, aby w przypadku e-papierosów nie było obowiązku uiszczania wpłat dziennych. Może brak uzasadnienia dla tego dodatkowego obciążenia administracyjnego ustawodawca dostrzeże w toku prac parlamentarnych.
Czy przedsiębiorców czekają też inne problemy?
Największym obciążeniem dla producentów płynów do e-papierosów będzie chyba obowiązek nakładania znaków akcyzy na opakowania. Z jednej strony konieczne będą kosztowne zakupy lub przebudowa parku maszynowego. Z drugiej strony cała procedura nabywania i rozliczania znaków akcyzy jest bardzo złożona i sformalizowana, w szczególności, jeżeli będą one wysyłane za granicę do wytwórcy płynu. Niestety, anachroniczny system oznaczania wyrobów akcyzowych znakami akcyzy dotyczy wszystkich branż objętych obowiązkiem. Może dlatego postulaty branży e-papierosowej, aby uprościć sam system oraz sposób nakładania znaków akcyzy na płyny do e-papierosów, nie spotkały się z akceptacją Ministerstwa Finansów. Należy również pamiętać, że jakiekolwiek uchybienia przepisów związanych ze znakami akcyzy uznawane są za wykroczenia, a nawet za przestępstwa karno-skarbowe. Dlatego też podmioty z branży e-papierosów powinny skupić się nie tylko na obowiązku zapłaty akcyzy czy uzyskaniu zezwoleń akcyzowych, ale również na prawidłowym wypełnieniu wszystkich obowiązków formalnych towarzyszących znakom akcyzy. Poczynając od zgromadzenia wszystkich dokumentów formalnych, niezbędnych do ubiegania się o znaki akcyzy, poprzez konieczność zapewnienia skarbca do przechowywania znaków aż po zapewnienie bezpiecznego sposobu ich przewozu. Również rozliczenie znaków akcyzy wymaga prowadzenia szczegółowych ewidencji, które muszą być uprzednio zatwierdzone przez urząd skarbowy.
A na co trzeba zwrócić uwagę, planując uzyskanie zezwolenia na prowadzenie składu podatkowego?
Podmioty powinny pamiętać, iż uzyskanie zezwolenia na prowadzenie składu podatkowego wymaga spełnienia nie tylko wielu obowiązków formalnych, ale przede wszystkim konieczne jest zapewnienie ochrony i nadzoru nad miejscem produkcji i magazynowania płynów do e-papierosów. Również zbiorniki do magazynowania powinny być zaopatrzone w legalizowane urządzenia pomiarowe. Bez spełnienia tych wymogów urząd nie zaakceptuje urzędowego sprawdzenia i nie będzie możliwe uzyskanie zezwolenia, na którego uzyskanie podmioty będą miały 3 miesiące. Dotychczas ten termin był wystarczający, ale teraz obowiązek ten obejmie nową branżę, która nie miała styku z podatkiem akcyzowym, dlatego też niezbędne jest sprawne podejście do całego procesu, a nie liczenie, że ustawodawca przedłuży ten termin. Długi okres przejściowy w tym zakresie może powodować zamieszanie na rynku, podobnie jak z okresem zwolnienia z obowiązku nakładania znaków akcyzy.
Jakie dodatkowe obowiązki będą mieli importerzy?
W przypadku importu płynów czy też baz do ich produkcji należy również pamiętać, że samo zezwolenie na prowadzenie składu podatkowego będzie niewystarczające i będzie trzeba również uzyskać zezwolenie na prowadzenie działalności jako zarejestrowany wysyłający, tak aby po dopuszczeniu do obrotu towary te mogły zostać wprowadzone do składu podatkowego bez obowiązku uiszczania akcyzy. Importerzy teoretycznie mogą być w tym zakresie wspierani przez agencje celne, ale tylko nieliczne posiadają wiedzę i doświadczenie w akcyzie, a jeszcze mniej z nich ma odpowiednie zezwolenia i zabezpieczenia akcyzowe. Podobnie firmy logistyczne, które często uczą się akcyzy dopiero po pozyskaniu danego klienta akcyzowego.
A co z zabezpieczeniem akcyzowym? Małe firmy podkreślają, że to kolejny problem, który stanowi dla nich wyzwanie i może zaważyć na ich dalszym bycie?
Ostatnim elementem tej całej akcyzowej układanki będzie obowiązek złożenia zabezpieczenia akcyzowego przez te podmioty, które będą chciały uzyskać zezwolenie akcyzowe, czy to na prowadzenie składu podatkowego, czy to na proste nabywanie wyrobów z innego państwa UE jako zarejestrowany handlowiec. O ile wyliczenie wysokości zabezpieczenia może nie stanowić problemu, o tyle jego uzyskanie z banku czy też instytucji ubezpieczeniowej może być utrudnione. Zrozumienie ryzyka akcyzowego przez banki jest często bardzo trudne i w przypadku mniejszych kwot zabezpieczenia - banki mogą po prostu nie być zainteresowane taką usługą. Oczywiście można złożyć zabezpieczenie w gotówce, ale to jest kosztowne jej zamrożenie, poza tym nikt z przedsiębiorców nie ma zapasów gotówkowych. Podmioty posiadające majątek mogą pokusić się o złożenie weksla własnego, ale tutaj istnieje obawa, że nowe podmioty nie otrzymają takiej zgody ze strony urzędu skarbowego. Pomocna może być opcja składania zabezpieczenia poprzez wpis na hipotekę. Takie rozwiązanie wywalczyły sobie pośredniczące podmioty tytoniowe w ramach pakietu tytoniowego, przy czym nie jest ono ograniczone tylko do ich branży, a więc o takie zabezpieczenie będzie mógł również wnioskować podmiot z branży e-papierosów.ⒸⓅ
Rozmawiała Patrycja Otto
Mariusz Szulc
Patrycja Otto
Jak uzyskać prawo prowadzenia składu podatkowego
Prowadzenie składu podatkowego wymaga uzyskania zezwolenia od naczelnika urzędu skarbowego. Podmiot, który chce się o nie ubiegać, musi spełnić wiele warunków, m.in. odpowiednio przygotować miejsce. Organ podatkowy sprawdzi, czy spełnia ono wymogi
Produkcja wyrobów w składzie podatkowym w procedurze zawieszenia poboru akcyzy będzie jedną z trzech dopuszczalnych form produkcji płynów do papierosów oraz wyrobów nowatorskich. Dwie pozostałe, możliwe do zastosowania, to produkcja poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy z akcyzą przedpłaconą lub poza procedurą - z użyciem wyrobów, od których akcyza została zapłacona w wysokości równej lub wyższej od należnej od wyrobu finalnego. Procedura opisana poniżej obowiązuje, jeśli wnioskodawca nie był dotąd podatnikiem podatku akcyzowego.
Organ właściwy dla złożenia wniosku
Organem właściwym dla złożenia wniosku o wydanie zezwolenia na prowadzenie składu podatkowego jest naczelnik urzędu skarbowego właściwy dla miejsca, w którym skład podatkowy ma się znajdować. Jeżeli podatnik zamierza otworzyć ich kilka, właściwym organem będzie naczelnik urzędu skarbowego właściwy dla miejsca zamieszkania osoby fizycznej lub siedziby - dla innych podmiotów. Podatnik w takiej sytuacji ma prawo wyboru organu, musi jednak złożyć w tym celu stosowny wniosek (art. 14 ustawy z 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym; t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 43 ze zm.).
Wymogi formalne co do wnioskodawcy i miejsca
Wnioskodawca zamierzający otworzyć skład produkcyjny musi spełnić wiele istotnych wymogów, w tym gwarantujących prawidłowe prowadzenie działalności, w szczególności:
1) nie może być podmiotem skazanym za przestępstwa związane m.in. z obrotem gospodarczym;
2) nie może posiadać zaległości publicznoprawnych;
3) nie mogło mu zostać wcześniej cofnięte, ze względu na naruszenie przepisów prawa, żadne z zezwoleń wydawanych na podstawie ustawy o podatku akcyzowym, jak również koncesja lub zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej; ani nie mogła mu zostać wydana decyzja o zakazie wykonywania przez niego działalności regulowanej w zakresie jakichkolwiek wyrobów akcyzowych;
4) musi posiadać tytuł prawny do miejsca prowadzenia składu (np. najmować je).
Jeżeli wnioskodawca nie zamierza prowadzić produkcji w składzie, choćby w minimalnym zakresie, ale jedynie wykonywać działalność magazynową, dodatkowym wymogiem będzie konieczność przepuszczenia przez skład w ciągu roku kalendarzowego takiego wolumenu wyrobów, od których akcyza wyniosłaby 7 mln zł (płyny) lub 1,8 mln (wyroby nowatorskie). Konsekwencją niedopełnienia tego warunku może być odebranie zezwolenia (art. 48 ust. 1 i 3 ustawy o podatku akcyzowym).
Samo miejsce prowadzenia składu również musi spełnić określone w przepisach wymogi, m.in. być ogrodzone, oznaczone jako skład podatkowy, podsiadać odpowiednią do wnioskowanej działalności infrastrukturę, gwarantować bezpieczeństwo wyrobów w nim zgromadzonych. Precyzują te wymogi: art. 48a ustawy o podatku akcyzowym oraz par. 3 rozporządzenia ministra finansów z 21 grudnia 2015 r. w sprawie szczegółowych warunków dotyczących miejsca odbioru wyrobów akcyzowych oraz prowadzenia składu podatkowego; Dz.U. poz. 2234 ze zm.; dalej: rozporządzenie). Spełnienie wymogów wnioskodawca musi udowodnić - o czym w dalszej części.
Od kogo gwarancja
Ze względu na często wysokie kwoty zabezpieczenia - najczęściej stosowaną jego formą są gwarancje bankowe lub ubezpieczeniowe. Są one też najchętniej (obok depozytu w gotówce) przyjmowane przez organy podatkowe. Wykaz gwarantów uprawnionych do ich udzielania jest publikowany w formie obwieszczenia - obecnie jest to obwieszczenie ministra rozwoju i finansów z 20 marca 2017 r. w sprawie wykazu gwarantów uprawnionych do udzielania gwarancji bankowych lub ubezpieczeniowych składanych jako zabezpieczenie akcyzowe (Dz.Urz. MFiR poz. 62). Ze względu na dość długi czas wydawania decyzji przez te instytucje przed wystąpieniem z wnioskiem o zezwolenie warto wcześniej rozpocząć rozmowy w przedmiocie uzyskania gwarancji (por. art. 63-76 ustawy o podatku akcyzowym; rozporządzenie ministra rozwoju i finansów z 24 lutego 2017 r. w sprawie zabezpieczeń akcyzowych; Dz.U. poz. 429).
Na jakim druku
Wzór formularza wniosku o wydanie zezwolenia został określony w rozporządzeniu. Przewiduje on konieczność podania przez wnioskodawcę szczegółowych danych identyfikacyjnych, adresu planowanej lokalizacji składu, rodzaju oraz szacunkowych miesięcznych ilości wytwarzanych, magazynowanych lub przeładowywanych wyrobów akcyzowych, które mają być przedmiotem działalności składu.
Od podatnika wymaga się także określenia czasu wydania zezwolenia -może być ono wydane na okres do 3 lat lub bezterminowo. Konieczne jest również podanie informacji o preferowanym zabezpieczeniu akcyzowym: jego rodzaju, formie i wysokości.
Możliwe są następujące rodzaje zabezpieczenia:
● generalne - najbardziej powszechne, w wysokości 100 proc. kwoty powstałego lub mogącego powstać zobowiązania podatkowego związanego z wyrobami w składzie;
● ryczałtowe - obniżone do 30 proc. wysokości zabezpieczenia generalnego, jednakże wymagające spełnienia dodatkowych wymogów oraz złożenia specjalnego wniosku.
Przy czym podmioty już prowadzące składy mogą być zwolnione od zabezpieczenia.
Jeżeli chodzi o formę zabezpieczenia, możliwe są:
● gwarancja bankowa lub ubezpieczeniowa,
● depozyt w gotówce,
● czek,
● weksel,
● inny dokument.
Do składanego wniosku trzeba dołączyć wiele dokumentów potwierdzających spełnienie wymogów formalnych przez wnioskodawcę (np. poświadczenie rejestracji VAT; informację z Krajowego Rejestru Karnego o niekaralności osób kierujących działalnością wnioskodawcy, nie starszą niż 1 miesiąc; poświadczenie prawa do władania miejscem prowadzenia składu - np. umowa najmu, akt własności).
Najbardziej jednak wymagającym zadaniem dla wnioskodawcy będzie przygotowanie dokumentów mających znaczenie dla przeprowadzania kontroli celno-skarbowej. Jest to obszerny pakiet, zawierający np. dokładny plan składu, opis zabezpieczeń technicznych, opis procesu technologicznego, wykaz wyposażenia, wykaz osób odpowiedzialnych za wypełnianie obowiązków podatkowych. Uwaga! Wszystkie dokumenty powinny być złożone w oryginale. Więcej informacji na temat dokumentów oraz wykaz dokumentów można znaleźć w art. 49 ustawy o podatku akcyzowym; par. 2, 5, 7 i załączniku nr 1 do rozporządzenia ministra finansów z 21 grudnia 2015 r. w sprawie zezwoleń na wykonywanie działalności w zakresie podatku akcyzowego (t.j. Dz.U. z2017 r. poz. 1714); par. 3 rozporządzenia ministra rozwoju i finansów z 5 kwietnia 2017 r. w sprawie urzędowego sprawdzenia (Dz.U. poz. 778).
Wniosek o wydanie zezwolenia na prowadzenie składu podatkowego podlega opłacie skarbowej w wysokości 82 zł. Należy uiścić ją przed złożeniem wniosku na rachunek gminy właściwej dla miejsca składania.
Ocena lokalizacji
Po złożeniu wniosek jest oceniany przez organ podatkowy. Oprócz standardowej weryfikacji przesłanych dokumentów, przeprowadzane jest tzw. urzędowe sprawdzanie. Procedura ta polega na szczegółowej weryfikacji, czy w miejscu prowadzenia działalności zapewniono warunki i środki do sprawnego przeprowadzenia kontroli oraz czy miejsce prowadzenia działalności spełnia warunki określone w przepisach o podatku akcyzowym. Z takiego urzędowego sprawdzenia sporządza się protokół.
Ten protokół, a także wniosek o wydanie zezwolenia oraz załączone dokumenty mające znaczenie dla przeprowadzania kontroli celno-skarbowej stanowią akta weryfikacyjne. Co ważne, obecnie nie ma już obowiązku przygotowywania odrębnego regulaminu składu podatkowego - tę funkcję pełnią akta weryfikacyjne (patrz: art. 48a ustawy o podatku akcyzowym; art. 106-109 ustawy 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej, Dz.U. poz. 1947 ze zm.).
Wezwanie do złożenia zabezpieczenia
Przed wydaniem zezwolenia organ wzywa wnioskodawcę do złożenia zabezpieczenia akcyzowego w zadeklarowanej przez niego uprzednio formie. Wysokość zabezpieczenia generalnego ustala naczelnik urzędu skarbowego, robiąc to na podstawie informacji uzyskanych od wnioskodawcy. Powinna ona stanowić równowartość przewidywanej największej dziennej kwoty akcyzy. Tę zaś ustala się na podstawie sumy akcyzy, która przypadałaby do zapłaty od wszystkich wyrobów w składzie podatkowym albo składach podatkowych wnioskodawcy, wyrobów mogących znajdować się w tym dniu w trakcie przemieszczania z zastosowaniem procedury zawieszenia poboru akcyzy, oraz wyrobów, które mogą zostać w tym dniu wyprowadzone ze składu poza procedurą zawieszenia poboru.
Wnioskodawca może również złożyć zabezpieczenie wcześniej, bez wezwania. W takim przypadku - jeżeli w ocenie organu podatkowego okaże się ono niewystarczające - możliwe jest jego późniejsze uzupełnienie. Czas na złożenie (uzupełnienie) zabezpieczenia podatkowego wynosi 14 dni, może być jednak jednorazowo przedłużony o 30 dni.
Termin wyznaczony przez urząd jest nieprzekraczalny. Nie ma również możliwości rozłożenia zabezpieczenia na raty. Jeżeli wnioskodawca nie uczyni zadość żądaniu organu, wniosek o uzyskanie zezwolenia zostanie rozpatrzony negatywnie. Podatnik może również złożyć zabezpieczenie akcyzowe wcześniej, z własnej inicjatywy, a więc bez wezwania.
Wydanie zezwolenia
Zezwolenie na prowadzenie składu podatkowego powinno zostać wydane niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu dwóch miesięcy. Od tej reguły mogą zdarzyć się jednak wyjątki, np. w przypadku wykrycia nieprawidłowości we wniosku lub niepomyślnego przebiegu urzędowego sprawdzania.
Naczelnik urzędu skarbowego, wydając zezwolenie, nadaje równocześnie podmiotowi - odrębną decyzją - numer akcyzowy podmiotu prowadzącego skład podatkowy. Natomiast w przypadku większej liczby składów prowadzonych przez jeden podmiot dla każdego z nich wydawane jest odręczne zezwolenie i numer akcyzowy.
Od dnia otrzymania zezwolenia podmiot prowadzący skład podatkowy może uruchomić jego działalność. Należy jednak dodać, że przed dniem wykonania pierwszej czynności, podlegającej opodatkowaniu akcyzą, podmiot prowadzący skład podatkowy powinien również złożyć zgłoszenie rejestracyjne na formularzu AKC-R. Wniosek taki podlega opłacie skarbowej w wysokości 170 zł
Jarosław Szajkowski
Crido Taxand Sp. z o.o.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.