Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Pozostałe podatki

Podwójny klincz akcyzowy

26 czerwca 2019
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Witold Włodarczyk: „Polska wódka” to marka, która mogła by być lokomotywą także dla innych produktów rolnych. Politycy w kuluarach przyznają nam rację, ale dalej nikt w tej sprawie nie robi nic

Witold Włodarczyk, prezes zarządu Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy

Jakie skutki może mieć dla branży planowana podwyżka akcyzy na alkohol o 3 proc.?

Witold Włodarczyk: Każdy wzrost akcyzy rodzi negatywne skutki dla przemysłu spirytusowego, czyli producentów mocnych alkoholi, ale też dla społeczeństwa. Po pierwsze – przestępczość gospodarcza otwiera szampana. Bardziej opłaca się produkować nielegalny alkohol z nieobjętego akcyzą spirytusu przemysłowego. Jeśli taki produkt zostanie słabo odkażony, będzie niebezpieczny dla zdrowia i życia ludzi. Po drugie – do kasy państwa zaczyna płynąć mniej podatków, zarówno z powodu rozwoju nieopodatkowanej szarej strefy, jak i zmniejszenia zakupów legalnego alkoholu, co pokazała podwyżka akcyzy z 2014 r. Tuż przed nią wszyscy zrobili zapasy po starych cenach, więc w następnym roku popyt i produkcja drastycznie spadły, a wraz z nimi dochody budżetu. Po trzecie – branża spirytusowa działa dziś w Polsce na minimalnych marżach. Jest to związane ze wzrostem kosztów pracy, a także cen mediów, choćby wody, która jest kluczowa dla produkcji. Jeśli producenci podniosą ceny wyrobów spirytusowych z powodu wyższej akcyzy, ryzykują, że powiększy się czarny rynek. Jeśli wezmą wyższy podatek na siebie i nie podniosą cen, znajdą się na granicy opłacalności. Podsumowując – podwójny klincz tym bardziej, że przepisy o akcyzie na alkohol nie traktują równo wszystkich producentów. Dla branży piwnej nie będzie to miało większego znaczenia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.