Jak powinni się rozliczać członkowie zarządu
Sprawowanie funkcji we władzach spółek wiąże się nie tylko z licznymi przywilejami, lecz także z odpowiedzialnością. Jak pokazują wyroki, nawet po zakończeniu działalności można ponieść konsekwencje podatkowe. Ponadto NSA wskazał, że ubezpieczenie OC jest nieodpłatnym świadczeniem opodatkowanym PIT
Składka zapłacona za kierowników jest ich przychodem
Nawet jeśli umowa OC członka zarządu nie wymienia konkretnych osób z imienia i nazwiska, to i tak uzyskują one przychód z nieodpłatnych świadczeń. Okoliczność, że osoby objęte ubezpieczeniem pełnią różne funkcje i mają różny zakres obowiązków i uprawnień, nie ma znaczenia dla możliwości określenia wysokości przychodu.
Spółka zawarła umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej członków władz lub dyrekcji spółki kapitałowej. W polisie jako ubezpieczony wskazani zostali członkowie zarządu (nie zostali określeni imiennie). Spółka płaci składkę łączną roczną za to ubezpieczenie. Obejmuje ono OC ubezpieczonego za szkody wyrządzone osobom trzecim, w tym wnioskodawcy w związku z wykonywaniem powierzonych obowiązków, za które ubezpieczony ponosi odpowiedzialność cywilną zgodnie z kodeksem spółek handlowych, umową bądź statutem i regulaminem spółki kapitałowej oraz innymi przepisami.
Spór sprowadzał się do rozstrzygnięcia, czy składka OC z tytułu ubezpieczenia członków władz lub dyrekcji spółki kapitałowej stanowi dla poszczególnych członków przychód opodatkowany PIT.
NSA odwołał się do uchwał NSA w sprawie nieodpłatnych świadczeń (abonamentów medycznych). Przypomniał, że zarówno w uchwale składu 7 sędziów (sygn. akt II FPS 1/10), jak i pełnego składu Izby NSA (sygn.akt II FPS 7/10), uznano, że opłacone przez pracodawcę pakiety świadczeń medycznych, których wartość nie jest wolna od PIT na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 11 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.), to dla pracowników uprawnionych do ich wykorzystania nieodpłatne świadczenie. W uchwałach tych wyjaśniono, że zapewnienie opieki medycznej w ramach wykupionego przez pracodawcę pakietu świadczeń medycznych jest pewnego rodzaju prywatnym ubezpieczeniem zdrowotnym, którego przedmiotem jest zagwarantowanie prawa do opieki zdrowotnej, a więc sama możliwość skorzystania z usług medycznych, nie zaś konkretne świadczenia realizowane przez uprawnionego. Ustalenia z uchwały NSA zastosował do rozstrzygnięcia omawianej sprawy. Sąd ocenił, że zapłata składki przez ubezpieczającego (np. pracodawcę) stanowi wymierną korzyść, jaką uzyskał pracownik (ubezpieczony) z tytułu zawarcia umowy ubezpieczenia. W zamian za uiszczoną składkę uzyskuje ochronę ubezpieczeniową. W przypadku abonamentów medycznych korzyść dla pracownika i tym samym powstanie przychodu realizuje się nie poprzez faktyczne skorzystanie z usług medycznych, lecz już poprzez zapewnienie pracownikowi prawa do nieodpłatnego z nich skorzystania. Tak samo w przypadku umowy ubezpieczenia OC korzyść dla ubezpieczonych, której źródłem jest nieodpłatne świadczenie otrzymane od spółki, wynika nie z zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem, ale z samego objęcia danej osoby - członka władz spółki taką ochroną. NSA dodał, że nie ma znaczenia to, że umowa nie wymienia imiennie objętych nią osób. Można ustalić, kto pełnił jakie funkcje w okresie objętym ubezpieczeniem. Okoliczność, że osoby objęte ubezpieczeniem pełnią różne funkcje i mają różny zakres obowiązków i uprawnień, nie ma znaczenia dla możliwości określenia wysokości przychodu. Wszyscy członkowie władz w równym stopniu korzystają z ochrony ubezpieczeniowej, a więc składka rozkłada się równo na wszystkich ubezpieczonych, można więc obliczyć przychód dla każdej z objętych ubezpieczeniem osób.
Wyrok NSA z 8 listopada 2012 r., sygn. akt II FSK 527/11
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2013/213/i02.2013.213.071000600.806.jpg@RY2@
Dr Jowita Pustuł doradca podatkowy w J. Pustuł, M. Przywara Doradztwo Podatkowe
Wyrok ten jest kolejnym dotyczącym nieodpłatnych świadczeń, w którym NSA powołał się na - w mojej ocenie błędną - uchwałę dotyczącą opodatkowania abonamentów medycznych, mimo że w ustnych motywach uchwały wyraźnie podkreślano, że dotyczy ona bardzo specyficznej sytuacji, tj. nabywania przez pracodawcę abonamentów medycznych i nie powinna być ona wykorzystywana przy ocenie skutków podatkowych zapewniania przez pracodawcę innych nieodpłatnych świadczeń. Uchwała abonamentowa nie powinna być przez NSA stosowana w przedmiotowej sprawie chociażby dlatego, że prawo do świadczeń zapewnianych osobom, które są objęte ochroną ubezpieczeniową, jest z reguły różne - uzależnione od pełnienia określonej funkcji w spółce. W wypadku wykupienia przez pracodawcę abonamentów medycznych takiego zróżnicowania nie ma. Nie można zgodzić się na proponowane przez NSA ustalanie przychodu przez dzielenie składki ubezpieczeniowej przez liczbę osób, którym zapewniono ochronę ubezpieczeniową. Po pierwsze dlatego, że prawo do zapewnianych poszczególnym osobom świadczeń jest najczęściej różne - zależy od pełnionej funkcji w spółce. Po drugie zaś dlatego, że ustalanie wartości nieodpłatnego świadczenia w wyniku działań matematycznych, które nie zostały opisane w ustawie o PIT, narusza przepisy konstytucji.
Menedżer nie zawsze będzie podatnikiem
Menedżer będący jednocześnie członkiem zarządu nie jest podatnikiem VAT, jeśli: jego działalności nie można przypisać spełnienia warunku samodzielności, działa w ramach struktury organizacyjnej zarządzanej spółki, nie ponosi kosztów swej działalności, wynagrodzenie nie jest uzależnione od ekonomicznego ryzyka i działa jedynie w imieniu i na rzecz zarządzanej spółki, która za jego działania ponosi odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę osobom trzecim.
Spółka w rejestrach zakupu oraz deklaracjach VAT ujęła faktury wystawione przez członka zarządu - menedżera z tytułu kontraktu menedżerskiego. Zdaniem organu czynności te nie są jednak działalnością gospodarczą. Działanie członka pozbawione było przymiotu samodzielności, co wyklucza opodatkowanie ich VAT. Skoro tak, to spółka nie miała prawa do odliczenia VAT. Skarżąca nie zgadzała się z decyzją organu.
NSA wyjaśnił, że konieczne jest rozstrzygnięcie, czy działalność menedżera członka zarządu jest działalnością gospodarczą w rozumieniu ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.). Zgodnie z art. 15 ust. 2 tej ustawy działalność gospodarcza obejmuje wszelką działalność producentów, handlowców lub usługodawców, w tym podmiotów pozyskujących zasoby naturalne oraz rolników, a także działalność osób wykonujących wolne zawody, również wówczas gdy czynność została wykonana jednorazowo w okolicznościach wskazujących na zamiar wykonywania czynności w sposób częstotliwy. Jak wynika z art. 15 ust. 3 ustawy o VAT, za wykonywaną samodzielnie działalność gospodarczą nie uznaje się m.in. czynności, z tytułu których przychody zostały wymienione w art. 13 pkt 2-9 ustawy o PIT, jeżeli z tytułu wykonania tych czynności osoby te są związane ze zlecającym wykonanie tych czynności prawnymi więzami tworzącymi stosunek prawny pomiędzy zlecającym wykonanie czynności i wykonującym zlecane czynności co do warunków wykonywania tych czynności, wynagrodzenia i odpowiedzialności zlecającego wykonanie tych czynności wobec osób trzecich.
Zgodnie z art. 13 pkt 2-9 ustawy o PIT za przychody z działalności wykonywanej osobiście uważa się m.in. przychody otrzymywane przez osoby, niezależnie od sposobu ich powoływania, należące do składu zarządów, rad nadzorczych, komisji lub innych organów stanowiących osób prawnych.
Sąd stwierdził, że odwołanie w ustawie o VAT do przepisów ustawy o PIT narusza 112 dyrektywę o VAT. Należy więc dokonać wykładni prowspólnotowej ustawy o VAT. Zgodnie z nią czynności prawne zawarte między podmiotami, które w swej istocie zbliżone są do umowy o pracę kreujące stosunek podporządkowania dotyczący warunków pracy, wynagrodzenia i odpowiedzialności wobec osób trzecich, należy uznać za niespełniające warunku samodzielności. A jest to jeden z warunków uznania działalności podatnika za działalność gospodarczą. Ponadto zgodnie z uchwałą NSA (sygn. akt I FPS 3/08) za samodzielną działalność nie będzie mogła zostać uznana działalność, która jest stosunkiem pracy lub stosunkiem do niego bardzo zbliżonym, ponieważ wykonywana jest przy wykorzystaniu infrastruktury i organizacji wewnętrznej podmiotu, na rzecz którego jest prowadzona, nie powoduje żadnego ryzyka ekonomicznego po stronie usługodawcy, a ponadto nie powoduje odpowiedzialności usługodawcy wobec osób trzecich za szkody wyrządzone w związku z prowadzoną działalnością.
Odnosząc się do sytuacji skarżącej, sąd wskazał, że sytuację prawną menedżera członka zarządu na gruncie VAT należy traktować odmiennie niż sytuację prawną menedżera niebędącego członkiem zarządu. Spółka zapewnia zarządcy do korzystania samochód służbowy, komputer osobisty oraz telefon komórkowy. Musi też pokryć wszelkie udokumentowane koszty związane z wykonywaniem powierzonych zadań. Członek zarządu - menedżer nie ponosi więc żadnych kosztów związanych z wykonywaniem usług zarządzania. Trudno więc mówić o tym, że angażuje środki na takich samych zasadach jak przedsiębiorca. Nie jest odpowiedzialny wobec osób trzecich za swoje czynności i działania. To spółka odpowiada za działania i zaniechania swoich ustawowych organów zarządu jak za swoje własne, zaś odpowiedzialność ta nie obciąża członków organów spółki, w tym także członków zarządu w ich relacji do osób trzecich.
Sąd orzekł, że członek zarządu - menedżer w spółce nie jest podatnikiem VAT. Jego działalności nie można przypisać spełnienia warunku samodzielności, który stanowi cechę działalności gospodarczej w rozumieniu VAT. Działa też w ramach struktury zarządzanej spółki, nie ponosi kosztów swej działalności, wynagrodzenie nie jest uzależnione od ekonomicznego ryzyka i działa jedynie w imieniu i na rzecz zarządzanej spółki, która za jego działania ponosi odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę osobom trzecim. Nie wykonuje swojej działalności w swoim imieniu i na własny rachunek, lecz w imieniu zarządzanej spółki. Skoro faktura wystawiona przez niego nie podlegała VAT, to spółka nie mogła podatku odliczyć.
Wyrok NSA z 23 sierpnia 2012 r., sygn. akt II FSK 1645/11
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2013/213/i02.2013.213.071000600.807.jpg@RY2@
Wojciech Safian konsultant podatkowy, Instytut Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy
NSA stwierdził, że członek zarządu na kontrakcie menedżerskim nie spełnia warunków do uznania go za podatnika VAT. Jednakże oceniając sytuację prawną menedżera członka zarządu na gruncie ustawy o VAT należy każdorazowo przenalizować kontrakt łączący tego menadżera ze spółką. W przedmiotowej sprawie spółka zapewniła zarządcy do korzystania m.in. samochód służbowy, komputer i telefon. Otrzymywane przez niego wynagrodzenie nie było uzależnione od efektywności podejmowanych działań. Działał on w imieniu i na rzecz zarządzanej spółki, która za jego działania ponosiła odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę osobom trzecim. Nie zostały zatem spełnione przesłanki do uznania menadżera za podatnika VAT. Jego sytuacja była odmienna od sytuacji świadczenia usługi przez usługodawcę na rzecz usługobiorcy w warunkach rynkowych. Należy przy tym stanowczo podkreślić, że sytuację prawną menedżera członka zarządu na gruncie VAT trzeba traktować odmiennie niż sytuację prawną menedżera niebędącego członkiem zarządu.
Osoby w firmie muszą uważać na zaliczki i odsetki
Odpowiedzialność członków zarządu obejmuje zaległości podatkowe: niezapłacony w terminie płatności podatek, zaliczki na podatek, a także odsetki za zwłokę od zaległości podatkowych za cały okres ich naliczania.
Spółka nie zapłaciła VAT. Naczelnik urzędu skarbowego wszczął wobec niej postępowanie egzekucyjne, ale nie udało się wyegzekwować należności. Orzekł więc w decyzji o solidarnej odpowiedzialności skarżącego, prezesa spółki. Decyzję uchylił dyrektor izby skarbowej, ale ze względów proceduralnych. Spółka zmieniła siedzibę i właściwym do orzekania w jej sprawie był naczelnik innego US. Wydał on jednak decyzję o odpowiedzialności za zaległości podatkowe spółki z tytułu VAT wraz z odsetkami za zwłokę i kosztami egzekucyjnymi. WSA oddalił następnie skargę prezesa na tę decyzję.
Sąd wyjaśnił, że zgodnie z art. 107 par. 2 pkt 2 ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 z późn. zm.) osoba trzecia, jeżeli inne przepisy nie stanowią inaczej, ponosi odpowiedzialność również za odsetki za zwłokę od zaległości podatkowych. Przepis art. 116 par. 1 ordynacji mówi o odpowiedzialności za zaległości podatkowe, a art. 116 par. 2 tej ustawy o odpowiedzialności za zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań podatkowych, które powstały w czasie pełnienia przez nią obowiązków członka zarządu. Przepis ten wskazuje tylko tytuł, który określa odpowiedzialność (z tytułu zobowiązań). Zatem określenie "z tytułu zobowiązań, które powstały w czasie pełnienia obowiązków członka zarządu" zawarte w art. 116 par. 2 ordynacji w stanie prawnym obowiązującym od 1 stycznia 2003 r. do 31 grudnia 2008 r., oznacza szeroki zakres odpowiedzialności członków. Obejmuje ona zaległości podatkowe, wskazane w art. 51 par. 1 ordynacji, zaliczki na podatek (art. 51 par. 2), a także odsetki za zwłokę od zaległości za cały okres ich naliczania (art. 107 par. 2 pkt 2 ordynacji).
NSA wyjaśnił, że są one zaległością z tytułu zobowiązań podatkowych powstałych w czasie pełnienia obowiązków członka. Ponadto art. 116 par. 2 ordynacji nie zakreśla okresu, za jaki osoby trzecie ponoszą odpowiedzialność za odsetki z tytułu zobowiązań ale wskazuje okres, w którym musi powstać tytuł odpowiedzialności, to jest zobowiązanie podatkowe kreujące zaległość podatkową.
Podatnik w skardze kasacyjnej zarzucił m.in., że zobowiązania podatkowe spółki się przedawniły. NSA nie podzielił tych zarzutów. Stwierdził, że zobowiązanie podatkowe nie ma wątpliwości, że decyzja o odpowiedzialności skarżącego za wszystkie okresy została wydana i doręczona skarżącemu do końca 2009 r. Został więc zachowany 5-letni termin, o którym mowa w art. 118 par. 1 ordynacji. Z kolei upływ okresu 3-letniego, o którym mowa w art. 118 par. 2 ordynacji, nastąpił z końcem 2012 roku, a decyzja ostateczna o odpowiedzialności skarżącego została wydana 18 marca 2010 r. i doręczona skarżącemu 23 marca 2010 r., a więc przed upływem terminu przedawnienia.
Wyrok NSA z 26 marca 2013 r., sygn. akt II FSK 1618/11
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2013/213/i02.2013.213.071000600.808.jpg@RY2@
Zbigniew Błaszczyk doradca podatkowy, TAX-US Podatki Doradztwo
Przekładając podstawy prawne tego orzeczenia na dzisiaj obowiązujące przepisy ordynacji, szybko dojdziemy do wniosku, że odpowiedzialność członka zarządu spółki może trwać nawet kilkadziesiąt lat po zakończeniu jego misji w organie zarządzającym. Mam tu na uwadze skutki podatkowe wadliwej amortyzacji oddanych do użytkowania budynków (inwestycji). Obecne uregulowania i wcześniejsze nie uwzględniają przynajmniej dwóch kluczowych zagadnień godzących w prawa byłego członka organu. Jest on pozbawiony możliwości czynnego udziału w postępowaniu, które prowadzi do wymiaru podatku, którym może być obciążony. I aspekt drugi: przepisy nie odnoszą się do statusu spółki, wartości jej majątku, na dzień, gdy pociągany do odpowiedzialności członek zarządu przestał sprawować swoją funkcję. Jeśli zatem nie było wówczas podstaw do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości lub wszczęcia postępowania temu zapobiegającego, to przeniesienie odpowiedzialności na byłego członka zarządu nastąpić nie powinno.
Prezes odpowie za zaległości podatkowe firmy
Jeśli podatnik nie udowodni, że były przesłanki, które pozwoliłyby uwolnić się mu od odpowiedzialności, to ponosi ją za zaległości podatkowe spółki powstałe w okresie, kiedy pełnił swoją funkcję.
Spółka prowadziła działalność w zakresie produkcji wyrobów winiarskich. Nie zapłaciła jednak podatku akcyzowego za okres od maja 2007 roku do lutego 2008 roku. W związku z tym, dyrektor izby celnej jako organ egzekucyjny wystawił tytuły wykonawcze, ale postępowanie egzekucyjne wobec spółki okazało się bezskuteczne. Podobnie czynności egzekucyjne skierowane do prokurenta spółki (był poręczycielem weksli) oraz czynności podejmowane przez komornika nie doprowadziły do zaspokojenia należności. Z kolei sąd rejonowy oddalił wniosek spółki z o.o. o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej. W efekcie naczelnik urzędu celnego wydał decyzję, w której orzekł o solidarnej odpowiedzialności członka zarządu za zaległości podatkowe w podatku akcyzowym spółki wraz z odsetkami za zwłokę oraz kosztami postępowania egzekucyjnego.
Sąd w pierwszej kolejności przytoczył przepisy art. 107 par. 1 oraz art. 116 par. 1 ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 749 z późn. zm.). Wyjaśnił, że nie ma sporu co do tego, że w okresie powstania zobowiązania podatkowego za miesiące styczeń i luty 2008 rok skarżący był prezesem. Kolejną przesłanką wskazującą na możliwość pociągnięcia go do odpowiedzialności było wykazanie bezskuteczności egzekucji z majątku spółki. Nie posiadała ona majątku pozwalającego na zaspokojenie roszczeń organów. Od września 2008 roku prezesem została inna osoba, ale nie ma z nią żadnego kontaktu. Ponadto egzekucja z weksli złożonych przez spółkę będzie niemożliwa. Ich poręczycielem jest prokurent, ale od kilku lat nie osiąga on żadnych dochodów. Ponadto podatnik nie udowodnił, że były przesłanki, które pozwoliłyby uwolnić się mu od odpowiedzialności: nie wskazał mienia spółki umożliwiającego zaspokojenie zaległości w znacznej części, nie wykazał, że we właściwym czasie zgłosił wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczął postępowanie zapobiegające ogłoszeniu upadłości albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez jego winy. WSA sprecyzował, że zła sytuacja finansowa firmy sama w sobie nie stanowi przesłanki do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości. Zgodnie z art. 10 prawa upadłościowego i naprawczego (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 1112 z późn. zm.) upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny. Nie wystarczy stwierdzić, że sytuacja finansowa firmy jest zła, czy straciła ona płynność finansową. Konieczne jest wskazanie, w którym momencie stała się ona niewypłacalna, a więc kiedy zaprzestała regulowania swoich zobowiązań, ewentualnie kiedy ich wysokość przekroczyła wartość jej majątku. Prezes miał obowiązek zgłoszenia wniosku o upadłość spółki w styczniu 2008 roku, a został on zgłoszony dopiero w czerwcu 2008 roku.
WSA stwierdził, że prezes ponosi odpowiedzialność za zobowiązania w podatku akcyzowym spółki z o.o.
Wyrok WSA w Łodzi z 8 sierpnia 2013 r., sygn. akt III SA/Łd 452/13
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2013/213/i02.2013.213.071000600.809.jpg@RY2@
Jarosław Ziółkowski doradca podatkowy, ITA
Wyrok potwierdza rygorystyczne stanowisko sądów administracyjnych odnośnie przesłanek odpowiedzialności członków organów osób prawnych za zobowiązania podatkowe tych podmiotów. Sąd zwrócił uwagę na szczególny rozkład ciężaru dowodowego w takich postępowaniach: organy podatkowe zobowiązane są udowodnić okoliczność pełnienia obowiązków członka zarządu w czasie powstania zobowiązania podatkowego, które stało się zaległością podatkową spółki oraz bezskuteczność egzekucji przeciwko spółce. Z kolei po stronie członków organów spoczywa ciężar udowodnienia istnienia którejkolwiek z przesłanek uwalniających od odpowiedzialności. Mając na względzie potencjalne ryzyko ponoszenia odpowiedzialności podatkowej osobistym majątkiem, członkowie zarządów osób prawnych powinni dokładnie znać stan majątkowy tych podmiotów (w tym prawidłowość dotychczasowych rozliczeń podatkowych), zanim zgodzą się na pełnienie funkcji. Także w trakcie piastowania mandatu konieczne jest monitorowanie zdolności płatniczych spółki.
Trzeba spełnić wymogi, aby uwolnić się od winy
Członek zarządu, chcąc uwolnić się od odpowiedzialności za zobowiązania spółki, musi wykazać, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie zapobiegające ogłoszeniu upadłości albo że niezgłoszenie takich wniosków nastąpiło bez jego winy, albo też wskazać mienie spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych w znacznej części.
Naczelnik orzekł o odpowiedzialności podatkowej członka zarządu za zaległości spółki w VAT wraz z należnymi odsetkami oraz kosztami egzekucyjnymi. Od decyzji tej odwołano się do dyrektora izby skarbowej, ale ten utrzymał w mocy decyzję.
Sąd przypomniał, że z art. 116 par. 1 ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 z późn. zm.) wynika, że dla orzeczenia o odpowiedzialności członków zarządu spółki za jej zaległości podatkowe konieczne jest wykazanie istnienia przesłanek pozytywnych, natomiast wykazanie istnienia którejkolwiek z negatywnych wyklucza możliwość orzeczenia o niej. Przesłanki pozytywne to pełnienie funkcji przez członka w okresie, kiedy powstało zobowiązanie podatkowe spółki, oraz całkowita lub częściowa bezskuteczność egzekucji zaległości podatkowej z jej majątku. Negatywne to wykazanie, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie zapobiegające ogłoszeniu upadłości, albo wykazanie, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub niewszczęcie postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości nastąpiło bez winy członka, albo też wskazanie mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych w znacznej części. W orzeczeniu organ ma obowiązek wykazać przesłanki pozytywne, a skarżąca negatywne.
Sąd stwierdził, że nie ma sporu co do tego, że skarżąca pełniła obowiązki członka w czasie powstania zobowiązań. Wskazała też mienie spółki, które jej zdaniem pozwalało na egzekucję w znacznej części zaległości, w tym m.in. dokumentację techniczną. Dyrektor IS nie miał racji, że dokumentacja nie mogła być przedmiotem egzekucji. Jego twierdzenie o bezskuteczności egzekucji nie jest więc prawdziwe. W tym zakresie sąd uwzględnił skargę. Jednak skarżąca nie miała racji w przypadku wskazania innego majątku, z którego można było prowadzić egzekucję. Chodziło o wierzytelności do wspólnika, ramy do cystern oraz część kontraktu. Sąd stwierdził, że wierzytelności te nie były nigdzie wykazane ani nie zostały ujawnione w toku postępowania o wyjawienie majątku. Podatnik nie może wskazać jakiegokolwiek hipotetycznego majątku, by uwolnić się od odpowiedzialności, ale musi wskazać taki, z którego egzekucja jest realna, wierzytelności są wymagalne, a dłużnicy wypłacalni. Sąd przyznał też rację organom, że skarżąca nie zgłosiła we właściwym czasie wniosku o upadłość lub postępowanie naprawcze.
Wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 4 września 2013 r., sygn. akt I SA/Go 361/13
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2013/213/i02.2013.213.071000600.810.jpg@RY2@
Jacek Pawlik doradca podatkowy, biegły rewident, GPSW
Spór dotyczył istnienia jakiejkolwiek z przesłanek negatywnych wykluczających orzeczenie o odpowiedzialności członka zarządu. Sąd zgadzając się z argumentami strony skarżącej, słusznie stwierdził, że w przynajmniej jednym przypadku strona ta wskazała mienie spółki, z którego egzekucja może umożliwić zaspokojenie zaległości podatkowych w znacznej części. Skoro organ wszczął postępowanie egzekucyjne ze wskazanego mienia i ono nie zakończyło się do czasu wydania spornej decyzji, nie można mówić o bezskuteczności tej egzekucji. Drugim błędem, jaki popełniły organy podatkowe, było niewyjaśnienie wątpliwości związanych z wartością wskazanego przez stronę majątku, co ma istotny wpływ na ocenę, czy majątek ten zaspokaja zaległości podatkowe w znacznej części. Reasumując, musimy zatem pamiętać, że aby orzec o odpowiedzialności członka zarządu spółki za jej zaległości podatkowe, organ podatkowy musi wykazać istnienie wszystkich przesłanek pozytywnych zawartych w art. 116 par. 1 ordynacji podatkowej. Natomiast wystarczy, że strona przeciwna wskaże jakąkolwiek z przesłanek negatywnych, żeby wykluczyć możliwość takiego orzeczenia.
Opracował Łukasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu