Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak się bronić, gdy fiskus kwestionuje zawartą przez podatnika umowę

21 stycznia 2013

● Organ podatkowy może uznać umowę za zawartą w celu uniknięcia zapłaty podatku

Musi mieć jednak przekonujące dowody

Jeżeli ich nie zbierze, wystąpi do sądu cywilnego o zbadanie sprawy

Umowy zawierane przez podatników mają konkretne skutki podatkowe i z tego powodu są analizowane przez urzędy skarbowe, celne i urzędy kontroli skarbowej. W czasie toczącego się postępowania organ podatkowy może nabrać wątpliwości co do tego, czy umowę faktycznie zawarto, czy cena, którą zapłaciła strona, nie jest zaniżona oraz czy umowy nie zawarto tylko po to, by uniknąć opodatkowania. W zależności od tego, jakich nieprawidłowości dopatrzą się urzędnicy, będą przysługiwały im inne uprawnienia, a podatnikom inne środki obrony.

Kwestionowanie ceny

Najczęściej urzędnicy skarbowi i funkcjonariusze celni zarzucają podatnikom, że zadeklarowana w umowie cena danego towar czy usługi jest zbyt niska. Zaniżając wartość transakcji, podatnicy starają się zmniejszyć podstawę opodatkowania, a więc i sam podatek. Jak wskazuje doświadczenie, najdokładniej organy podatkowe przyglądają się umowom sprzedaży nieruchomości oraz samochodów. W przypadku takich transakcji wysokość opodatkowania (w przypadku nieruchomości - podatkiem od czynności cywilnoprawnych i niekiedy PIT, a w przypadku sprowadzanych z zagranicy samochodów - akcyzą) zależy od ceny podanej w umowie. Jeżeli - zdaniem urzędników - nie odpowiada ona wartości rynkowej, podstawą opodatkowania będzie ustalona przez organ wartość rynkowa. W przypadku nieruchomości określa się ją na podstawie przeciętnych cen stosowanych w obrocie rzeczami tego samego rodzaju i gatunku. Dokonując wyceny, organ powinien uwzględnić miejsce położenia i stan nieruchomości (np. jak bardzo jest zniszczona). Warto wiedzieć, że urzędy skarbowe dla swoich potrzeb prowadzą wykazy, w których dla poszczególnych miejscowości ustalają widełki cenowe dotyczące różnych rodzajów i gatunków nieruchomości. Widełki są szerokie - po to, aby można było uwzględnić wiele cech wpływających na cenę. Kiedy urząd skarbowy dojdzie do wniosku, że podana przez podatnika w umowie cena odbiega od wartości rynkowej, wezwie do jej podwyższenia. W tym celu urzędnicy wyślą podatnikowi wezwanie, w którym wskażą, ile ich zdaniem powinna wynosić wartość nieruchomości. Osoba, która dostała wezwanie, powinna w ciągu 14 dni ustosunkować się do tej wstępnej wyceny organu podatkowego.

Poza widełkami i wiedzą na temat cen w innych transakcjach urzędy skarbowe nie mają narzędzi, by precyzyjnie określić wartość rynkową konkretnej nieruchomości. Dlatego po otrzymaniu wezwania najlepiej udać się do urzędu i wyjaśnić, skąd taka, a nie inna cena w umowie. Można przy tym korzystać z wszelkich środków dowodowych przewidzianych w Ordynacji podatkowej. Przykładowo można dostarczyć urzędnikom dokładny opis nieruchomości wraz ze wskazaniem, co wpływa na faktyczną jej cenę (np. lokalizacja przy ruchliwej ulicy, kształt działki, dojazd do niej, materiał, z którego wykonany jest budynek, wiek i stan budynku, wielkość działki). Można także przesłać urzędowi mapy geodezyjne czy zdjęcia nieruchomości. Powodem niższej ceny może być też to, że nabywca kupuje mieszkanie za gotówkę, a nie na kredyt. Pomocna w negocjacjach z urzędem może być wycena rzeczoznawcy majątkowego. Trzeba jednak samemu pokryć koszt jej sporządzenia.

Jeżeli podatnik, mimo że wezwanie zostało mu w prawidłowy sposób doręczone, nie zmieni zadeklarowanej ceny nieruchomości lub nie przekona organu podatkowego do swoich racji, wówczas urzędnicy zwrócą się do biegłego o wycenę. Biegły powoływany jest przez urząd. Następnie urzędnicy określą po raz kolejny wartość nieruchomości, uwzględniając opinię eksperta. Jeżeli ich szacunki będą się różniły o więcej niż 33 proc. od wartości podanej przez podatnika, wówczas podatnik będzie musiał pokryć koszt sporządzenia opinii rzeczoznawcy powołanego przez fiskusa.

Inaczej jest w przypadku wyceny samochodów dokonywanej przez urząd celny. Zgodnie z art. 100 ust. 8 ustawy akcyzowej, jeżeli zadeklarowana cena, którą podatnik zapłacił za sprowadzany z zagranicy pojazd, bez uzasadnionej przyczyny znacznie odbiega od średniej wartości rynkowej, organ podatkowy może ją zakwestionować i odwołać się do wartości rynkowej. W praktyce celnicy sprawdzają, po jakiej cenie obecnie sprzedawane są inne auta tego samego modelu z danego rocznika. W tym wypadku również podatnik powinien przedstawić dowody, np. opinię rzeczoznawcy, wskazujące, że to on ma rację.

W każdej ze spraw podatnik może żądać, by organ podatkowy przesłuchał go. Może też wnioskować, żeby urzędnicy przeprowadzili oględziny. Przed wydaniem decyzji urząd musi wyznaczać podatnikowi siedmiodniowy termin do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego

Niestety, zarówno w przypadku nieruchomości, jak i pojazdów organy podatkowe mogą nie wziąć przedstawionych przez podatników dowodów pod uwagę i wydać decyzję zobowiązującą do dopłaty podatku. Podatnik może się oczywiście od niej odwołać, wskazując np. na to, że organ I instancji pominął przedstawione przez niego dowody, np. opinię eksperta.

Udowodnić fikcję

Organy podatkowe utrzymują czasem, że podatnicy zawarli daną umowę tylko po to, żeby uniknąć opodatkowania lub pomniejszyć je. Czyli przeprowadzili transakcję pozorną. Przykładowo podatnik w rzeczywistości sprzedał swojemu synowi samochód, ale oficjalnie zawarł z nim umowę darowizny, by uniknąć konieczności zapłaty podatku. Jeżeli urzędnicy mają na to dowody, wówczas mogą opodatkować tę faktyczną czynność prawną, ignorując pozorne działania. W naszym przykładzie potraktują transakcję jako sprzedaż, a nie darowiznę.

Wynika to z art. 199a par. 2 Ordynacji podatkowej, zgodnie z którym, jeżeli pod pozorem dokonania czynności prawnej dokonano innej czynności prawnej, skutki podatkowe wywodzi się z tej ukrytej czynności prawnej.

W praktyce oznacza to, że organy podatkowe mają prawo do samodzielnej oceny zawartych przez podatnika umów pod kątem ich zgodności z przepisami podatkowymi, a także rzeczywistych zamiarów stron. Jednak zdarzają się sytuacje, kiedy urzędnicy wiedzą lub podejrzewają, że podatnicy zawarli daną umowę tylko dla pozoru, by uniknąć opodatkowania, ale nie mają na to dostatecznych dowodów. Jeżeli w toku postępowania organom nie uda się zebrać odpowiedniego materiału dowodowego, wówczas muszą wystąpić do sądu powszechnego, który orzeknie, czy umowa faktycznie została zawarta.

Do takiego działania zobowiązuje urzędników art. 199a par. 3 Ordynacji podatkowej. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli z dowodów zgromadzonych w toku postępowania, w szczególności zeznań strony (chyba że strona odmawia składania zeznań), wynika, że są wątpliwości co do istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, z którym związane są skutki podatkowe, organ podatkowy występuje do sądu powszechnego o ustalenie istnienia lub nieistnienia tego stosunku prawnego lub prawa. Jednocześnie organ zawiesza postępowanie podatkowe. Należy pamiętać, że w czasie postępowania sądowego bieg terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego jest również zawieszony. W praktyce oznacza to, że urzędnicy nie ryzykują, że na skutek zaangażowania sądu nastąpi przedawnienie zobowiązań i podatnik nie będzie musiał dopłacać podatku. Od wyroku sądu I instancji podatnikowi służy apelacja do sądu II instancji, a w niektórych przypadkach skarga kasacyjna. Organ podatkowy może zakończyć postępowanie podatkowe dopiero wtedy, gdy zapadnie prawomocne orzeczenie sądu cywilnego.

Podczas wydawania decyzji kończącej postępowanie podatkowe jest związany rozstrzygnięciem sądu powszechnego. Z kolei sąd, rozstrzygając spór, będzie się opierał przede wszystkim na treści przedłożonej mu umowy oraz na twierdzeniach stron, a nie organu podatkowego. Jeżeli natomiast urzędnicy skarbowi, którzy nie mieli dostatecznych dowodów, wydadzą decyzję, w której samodzielnie ocenią np., że do zawarcia umowy nie doszło, wówczas w odwołaniu można postawić zarzut naruszenia przez organ I instancji art. 199a par. 3 Ordynacji podatkowej poprzez nieskierowanie sprawy do sądu.

PRZYKŁAD

Kiedy organ samodzielnie uzna czynność za pozorną i wyda decyzję podatkową

Podatnik ma firmę. Chcąc uniknąć wysokiego podatku dochodowego, zawarł umowę z firmą swojego kolegi na zakup wyposażenia biura i jego remont. Zakupione przedmioty zaliczył do kosztów uzyskania przychodów i obliczył niższy podatek do zapłacenia. Podczas kontroli urzędnicy zwrócili jednak uwagę na to, że ustalone w umowie ceny mebli były bardzo wysokie, a stan biura nie wskazywał, że przeprowadzono w nim remont. Czy urzędnicy mogą zakwestionować umowę zakupu wyposażenia biura?

Tak. W takiej sytuacji pracownicy urzędu skarbowego mieli podstawy do tego, aby podejrzewać, że przedsiębiorcy dokonali transakcji pozornej, mającej na celu uzyskanie nieuzasadnionych korzyści podatkowych. Jeżeli zbiorą przekonujące dowody na to, że do sprzedaży mebli nie doszło oraz że nie przeprowadzono żadnych prac remontowych, wówczas zakwestionują zasadność zaliczenia wydatków na remont i zakup wyposażenia do kosztów uzyskania przychodów i zobowiążą podatnika do zapłaty wyższego podatku.

Paulina Bąk

paulina.bak@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 199a, art. 70 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 749).

Art. 100 ustawy z 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 108, poz. 626 z późn. zm.).

TRZY PYTANIA DO EKSPERTA

Podatnicy mogą zawierać umowy korzystne podatkowo

@RY1@i02/2013/014/i02.2013.014.183001400.802.jpg@RY2@

Ryszard Sowa, adwokat z kancelarii Olszewski, Tokarski i Wspólnicy

Czy podatnicy, mając do wyboru dwie umowy - korzystną i niekorzystną podatkowo, mogą wybrać tę pierwszą?

Tak. Urzędnicy nie powinni uznawać, że strony zawarły inną umowę, niż same twierdzą, tylko dlatego że wybór tej właśnie umowy był dokonany w celu uniknięcia lub zmniejszenia zobowiązania podatkowego, które powstałoby przy innego rodzaju umowie. Jeżeli strony zawierają ważną z punktu widzenia prawa cywilnego umowę, kierując się zgodnym zamiarem, to wszystko jest w porządku. Jednak przepisy dają organom podatkowym narzędzia do weryfikacji zawieranych przez podatników umów. Organy kontrolują umowy zawierane przez podatników po to, by wyeliminować te, które zostały zawarte nie po to, by dokonać jakiejś czynności prawnej, ale po to, by uniknąć podatku.

Żeby unikać opodatkowania, członkowie rodziny bardzo często zamiast umowy pożyczki zawierają umowę darowizny, choć wszyscy dobrze wiedzą, że obdarowany zwróci pieniądze. Inni podatnicy zamiast umowy pożyczki umawiają się, że jedynie przechowują pieniądze. Czy takie umowy są pozorne?

Urząd nie wnika, czy zawarta przez nas umowa jest ważna z punktu widzenia prawa cywilnego, czy też nie. Pożyczka, darowizna i depozyt wywierają odmienne skutki podatkowe, dlatego konieczne jest stwierdzenie, z którą z nich w istocie mamy do czynienia. Organy podatkowe nie będą unieważniać umów zawartych przez podatników. Uznają jedynie dla celów podatkowych daną umowę darowizny za umowę pożyczki i opodatkują transakcje w odpowiedni sposób. Jednak, by móc wydać decyzję zobowiązującą podatnika do zapłaty podatku z tytułu zawartej umowy pożyczki, organ musi dysponować dowodami, wskazującymi, że zamiar stron lub cel zawarcia umowy były inne, niż wynikałoby to z jej nazwy, oraz że strony faktycznie zawarły daną umowę w celu ukrycia innej właściwej czynności prawnej. Jeżeli takich dowodów organ nie posiada, nie powinien kwestionować umowy podpisanej przez podatnika.

Czy organ może kwestionować umowę dlatego, że jest dla nas niekorzystna?

Nie. Ocena racjonalności ekonomicznej umowy nie może determinować zmiany jej kwalifikacji czy stwierdzenia pozorności. Podatnik ma bowiem prawo do podejmowania i zawierania umów dla siebie niekorzystnych, a ocena takich zachowań nie należy do organu. Sytuacja taka może jednak stanowić przesłankę dla zbadania umowy (w szczególności ustalenia okoliczności jej zawarcia) albo dodatkowe potwierdzenie pozorności umowy.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.