Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy nagminnie opóźniają zapłatę zaliczek podatkowych

3 lipca 2018

● Przedsiębiorcy w ramach oszczędności nie płacą miesięcznych zaliczek podatkowych

● Od niezapłaconych zaliczek na PIT bądź CIT trzeba zapłacić odsetki i sankcje karne

Coraz częściej firmy kredytują się u fiskusa, zaniżając wpłacane zaliczki miesięczne lub kwartalne. Czasem nie wpłacają ich za dany okres wcale. Wszystko to jest następnie wyrównywane w rozliczeniu rocznym.

- Przez sześć miesięcy 2009 roku nie wpłacałem należnych zaliczek na PIT. Miałem kłopoty z płynnością finansową, a taki manewr pozwolił mi odwlec moment rozliczenia podatkowego na 2010 rok - stwierdza pan Łukasz, przedsiębiorca z Warszawy.

W wielu przypadkach taki proceder przechodzi niezauważony przez urzędników skarbowych. To skutek likwidacji od 1 stycznia 2007 r. większości miesięcznych i kwartalnych deklaracji podatkowych. Od dwóch lat podatnicy dokonują jedynie wpłaty zaliczek na poczet rocznego podatku. To zaś oznacza, że przedstawiciele fiskusa mają szansę wykryć takie nadużycie dopiero w momencie przeprowadzenia kontroli u podatnika. Jedynie bowiem porównanie danych wynikających z ksiąg i ewidencji z przekazanymi na konto urzędu wpłatami pozwala ustalić, czy zaliczki płacone były w prawidłowej wysokości, czy też były zaniżone. Wiadomo zaś, że urzędnicy skarbowi nie są w stanie skontrolować wszystkich podatników. Niektóre firmy świadomie zatem ryzykują, licząc na to, że ich taka kontrola akurat nie spotka. I częściowo mają rację. Fiskus kontroluje przede wszystkim tych, którzy mimo prowadzenia działalności nie wpłacają zaliczek w ogóle. Gra jest jednak ryzykowna. Już dziś komórki kontrolne prowadzą coraz staranniejsze analizy przedkontrolne. Powtarzające się kilka lat z rzędu znaczne różnice pomiędzy wpłacanymi zaliczkami a podatkiem rocznym mogą wzbudzić zainteresowanie fiskusa.

Jak jednak wynika z naszych ustaleń, podatnicy liczą, że i w takim przypadku uda im się uniknąć kar. Choćby dlatego, że mają prawo do autokorekty, zaś kary grzywny pozwala im uniknąć dobrowolne przyznanie się do pomyłki. W takiej sytuacji jedyną przykrą konsekwencją byłaby konieczność zapłaty odsetek od kwoty zaniżonych wcześniej zaliczek.

Ewa Matyszewska

ewa.matyszewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.