Obowiązujące regulacje prawne dają możliwość pomocy powodzianom
Obecnie, kiedy Polska zmaga się z powodzią, na wiele spraw, w tym na podatki, nie ma czasu. Ale warto zastanowić się, jak można pomóc osobom i firmom dotkniętym przez żywioł.
doradca podatkowy w kancelarii Parulski & Wspólnicy
@RY1@i02/2010/099/i02.2010.099.086.002b.001.jpg@RY2@
Wojciech Krok, doradca podatkowy w kancelarii Parulski & Wspólnicy
Punktem wyjścia do tego typu rozważań muszą być przepisy prawa wspólnotowego, a mianowicie Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską, który w art. 87 ust. 2 lit. b) wyraźnie stanowi, że pomoc publiczna, mająca na celu naprawienie szkód spowodowanych klęskami żywiołowymi, jest zgodna ze wspólnym rynkiem, a przez to dopuszczalna. Na tej podstawie zarówno władze centralne, jak i lokalne mogą wykorzystać wiele instrumentów pozwalających pomóc ofiarom powodzi.
Jeżeli chodzi o instrumenty podatkowe, to jest to np. przewidziana w art. 22 Ordynacji podatkowej instytucja zaniechania poboru podatku. Zgodnie z tym przepisem minister finansów może, w drodze rozporządzenia, w przypadkach uzasadnionych interesem publicznym lub ważnym interesem podatników, zaniechać w całości lub w części poboru podatków od określonych grup podatników oraz zwolnić niektóre grupy płatników z obowiązku pobierania podatków lub zaliczek na podatki. W przypadku ofiar powodzi, z pewnością interes publiczny istnieje, uzasadnione byłoby skorzystanie z tego instrumentu, pytanie oczywiście - w odniesieniu do jakich podatków i w jakim zakresie.
Jeżeli chodzi o lokalne organy gminne, to rady gmin mają prawo wprowadzania zwolnień od podatków lokalnych dla określonych grup podatników. Takie zwolnienie również mogłoby pomóc - choćby w niewielkim zakresie - znaleźć środki na usuwanie skutków powodzi.
Podatnicy mogą jednak wziąć sprawy w swoje ręce, art. 67a i art. 67b Ordynacji podatkowej pozwalają organom podatkowym udzielać na wniosek podatników różnorodnych ulg w spłacie zobowiązań podatkowych, w sytuacjach, gdy jest to uzasadnione interesem publicznym lub ważnym interesem podatnika.
Przedsiębiorcy, których dotknęła powódź, mogą skorzystać, już bez konieczności uzyskiwania zgody organów podatkowych, z innej formy obniżenia zobowiązań podatkowych. Chodzi o podatek od nieruchomości od obiektów związanych z działalnością gospodarczą, czyli będących w posiadaniu przedsiębiorcy. Jeżeli takie obiekty są niezdatne do prowadzenia działalności ze względów technicznych, to mogą zostać opodatkowane niższymi stawkami podatku, a budowle w ogóle wyłączone z opodatkowania. Taka sytuacja występuje właśnie wtedy, kiedy grunty, budynki czy budowle nie mogą być użytkowane ze względu na ich zalanie. Do czasu ich oczyszczenia i wyremontowania przedsiębiorca może więc obniżyć płacony podatek od nieruchomości.
Jeżeli chodzi o podatek dochodowy, to straty spowodowane powodzią, w tym straty powodujące obniżenie wartości lub konieczność likwidacji środków trwałych, mogą zostać uznane za koszty na bieżąco, bez konieczności dalszego amortyzowania środka trwałego (oczywiście w części, w jakiej środek trwały nie został zamortyzowany).
Ale z powodzią związane są również pewne problemy podatkowe. Przede wszystkim chodzi o utratę dokumentacji księgowej, będącej podstawą wyliczenia zobowiązań podatkowych danego podmiotu. Brak dokumentacji pozwala organowi podatkowemu określić podstawę opodatkowania w drodze oszacowania. Takie działanie stanowi jednak ostateczność i jest dopuszczalne tylko wtedy, kiedy dokumentacji tej nie można odtworzyć, albo braków nie można uzupełnić innymi dowodami. Tyle tylko, że w praktyce to najprawdopodobniej podatnik będzie musiał uzupełniać brakującą dokumentację, np. zwracając się do kontrahentów o duplikaty faktur.
(EM)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu