Jak wygląda kontrola podatników aktywnie działających w sieci
6 pytań do Macieja Młodzikowskiego, dyrektora w Ministerstwie Finansów
1 Jak działania polskiej administracji podatkowej w zakresie e-handlu wyglądają na tle innych krajów europejskich?
Dorównujemy standardom europejskim. W wielu krajach funkcjonują centralne komórki, których wyłącznym zadaniem jest pobieranie danych z internetu, monitorowanie i analiza działalności (trendów) w sieci oraz wsparcie w tym zakresie pozostałych komórek organizacyjnych (m.in. podatkowych, celnych, policji skarbowej).
Przykładem może być holenderskie Centrum Usług Internetowych (DISC). Jego pracownicy dokonują na rzecz innych pionów administracji analizy nowych zagrożeń związanych z działalnością w internecie. Przekazują np. komórkom celnym informacje na temat dilerów narkotyków działających w internecie oraz sprzedaży nielegalnych leków. Istotne znaczenie z punktu widzenia legalności towarów oferowanych na sprzedaż mają też informacje zawarte na stronach portali aukcyjnych, innych stronach oferujących towary używane czy stronach reklamowych.
Kolejnym przykładem jest belgijskie Internetowe Centrum Serwisowe, utworzone w strukturze administracji podatkowej i podległe bezpośrednio belgijskiemu ministrowi finansów. Centrum ma jurysdykcję na terenie całego kraju. Zajmuje się poszukiwaniem podatników działających w szarej strefie oraz identyfikacją i typowaniem do kontroli.
Także kraje takie jak Węgry czy Słowacja powołały w swoich strukturach podatkowych centralne komórki zajmujące się podmiotami działającymi w sieci internetowej. Podobne uregulowania występują m.in. w Wielkiej Brytanii, Danii, Luksemburgu i Szwecji.
2 W Polsce też funkcjonują specjalne komórki. Czym się zajmują?
To prawda, od 2009 roku działa referat w Bydgoszczy, a od 2011 roku drugi we Wrocławiu. W tych dwóch miejscach skupione zostały osoby znające tematykę handlu internetowego, mające wiedzę informatyczną oraz umiejętności analityczne.
Zajmują się analizą, a nie kontrolą. Materiał analityczny, w ramach zarządzania ryzykiem zewnętrznym, jest przekazywany do właściwych naczelników urzędów skarbowych, którzy zgodnie ze swoją właściwością prowadzą czynności sprawdzające, kontrole podatkowe czy później postępowania podatkowe.
3 Istnienie podobnych komórek monitorujących branżę e-commerce to jedno, a czy mają one podobne uprawnienia?
Jeśli porównamy przepisy prawne, sytuacja wygląda trochę inaczej. Na tym polu przedstawiciele zagranicznych administracji mogą najczęściej pochwalić się możliwościami i uprawnieniami daleko wykraczającymi ponad te, które występują w Polsce. Nasze prawo okazuje się na tle innych krajów bardzo liberalne.
Przykładowo duńska administracja podatkowa ma prawo korzystać z oprogramowania pozwalającego na wykonanie wiernych kopii dysków komputerów służbowych, z możliwością analizy poczty elektronicznej, a norweska - nawet skaningu kart SIM telefonów służbowych.
Norweska administracja podatkowa, na potrzeby monitoringu sieci, stworzyła bazę danych, w której zintegrowane zostały dane o stronach internetowych i informacjach na nich opublikowanych, z danymi o podatnikach, ich źródłach dochodów, kwotach, a nawet o dokonywanych transakcjach walutowych.
Najciekawszym rozwiązaniem wykorzystywanym przez norweską administrację podatkową jest możliwość korzystania z tzw. rejestru transakcji walutowych (Valutaregisteret). Zawiera on dane o wszystkich międzynarodowych transakcjach bankowych (przelewach, płatnościach kartą kredytową), dla których odbiorcą lub nadawcą są osoby/podmioty posiadające konto lub kartę kredytową w norweskim banku. Przechowywane dane zawierają m.in.: numery kont bankowych, numery kart kredytowych, dane personalne/ nazwy podmiotów dokonujących operacji lub na rzecz których dokonano operacji, rodzaj waluty i kwoty operacji. Co ciekawe, nie ma ustalonej minimalnej kwoty operacji - każda norweska korona zostaje zarejestrowana w systemie. Jest to niezwykle cenne źródło informacji, jeśli chodzi o identyfikację płatności związanych z działalnością gospodarczą prowadzoną za pośrednictwem internetu.
W Europie standardem jest także współpraca w zakresie wymiany informacji z właścicielami portali aukcyjnych oraz właścicielami stron czy sklepów internetowych. Odbywa się ona na podstawie podpisywanych porozumień w sprawie wymiany informacji. Przedstawiciele administracji, monitorując handel internetowy, mogą w skrajnych przypadkach zażądać także usunięcia określonej oferty z obrotu (np. przy handlu nielegalnymi towarami).
W Polsce, zwalczając przestępczość podatkową w sieci, korzystamy jedynie z informacji powszechnie dostępnych i w pełni jawnych.
Podczas czynności analitycznych prowadzonych przez komórki ds. handlu internetowego wykorzystywane są powszechnie dostępne informacje pozostawione przez użytkowników, takie jak numery telefonów, adresy zamieszkania, numery Gadu-Gadu, adresy e-mail, loginy, adresy IP, nazwy hostów.
Wyniki analiz przekazywane są właściwym naczelnikom urzędów skarbowych, którzy wykorzystują je w procesie zarządzania ryzykiem zewnętrznym, w szczególności do typowania podmiotów do czynności sprawdzających i kontroli podatkowych. Wszelkie czynności u podatnika prowadzą uprawnione do tego organy podatkowe I instancji.
4 Dlaczego administracja podatkowa zajęła się handlem internetowym?
Przede wszystkim dlatego, że administracja podatkowa jest strażnikiem uczciwej konkurencji wszystkich podmiotów gospodarczych, także tych działających w sieci.
Z każdym rokiem dokonywanie transakcji za pośrednictwem internetu ma coraz więcej zwolenników, zarówno ze strony sprzedających, jak i kupujących. Wiąże się to z łatwością, bezpieczeństwem oraz bardzo dużą ofertą towarową zlokalizowaną w jednym miejscu. Dla sprzedawców z kolei atutami są niczym nieograniczona liczba kupujących oraz zyski generowane przez ten kanał dystrybucji.
Taka sytuacja jest jednocześnie dużym polem do nadużyć ze strony podmiotów dokonujących sprzedaży za pośrednictwem internetu i okazją do podejmowania prób niewywiązywania się z obowiązków podatkowych.
Najczęstszymi ustalanymi nieprawidłowościami u podatników dokonujących transakcji za pośrednictwem internetu są: prowadzenie niezarejestrowanej działalności gospodarczej, brak dokumentacji podatkowej, firmanctwo (ukrywanie własnej działalności pod cudzym nazwiskiem lub firmą).
5 Jakie wyniki notują polskie komórki ds. handlu ?
Komórki ds. handlu internetowego przeprowadziły w 2011 roku 2093 analizy podmiotów handlujących w sieci. Skuteczność tych analiz będzie ostatecznie możliwa do zweryfikowania po zakończeniu wszystkich postępowań prowadzonych przez naczelników urzędów skarbowych. W poprzednich latach skuteczność taka wynosiła ok. 90 proc. Oznacza to, że zdecydowana większość analizowanych podmiotów niestety nie działała uczciwie.
Dlatego tak ważnym obszarem działania administracji podatkowej jest ograniczanie zjawiska szarej strefy.
Konkurencja przedsiębiorcy prowadzącego uczciwie działalność gospodarczą z kimś, kto dokonuje transakcji przez internet i nie płaci z tego tytułu podatków, jest praktycznie niemożliwa. Nieuczciwi sprzedawcy internetowi mogą przebić wszystkie najniższe ceny na rynku, bo nie odprowadzają 23-proc. VAT, nie płacą podatku dochodowego czy składek ZUS.
6 Kto powinien się bać kontroli e-handlu?
Uczciwi podatnicy nie mają powodów do obaw. Nikt też nie będzie ścigał allegrowiczów czy handlujących na eBay’u, którzy okazjonalnie sprzedali w internecie kilka używanych rzeczy.
Administracji podatkowej chodzi przede wszystkim o wychwycenie grubych ryb działających w sieci, sprzedających setki lub nawet tysiące nowych towarów, działających jak wirtualne sklepy.
Wszyscy handlujący w internecie powinni zapoznać się ze swoimi obowiązkami i ich przestrzegać. Na stronach internetowych administracji podatkowej znajdują się karty informacyjne, w których opisano szczegółowo obowiązki podatkowe podmiotów prowadzących działalność, w tym za pośrednictwem internetu. Pomoc można także zawsze uzyskać w Krajowej Informacji Podatkowej.
Niestety, wciąż wiele osób sprzedaje produkty za pośrednictwem serwisów internetowych, nie rejestruje działalności gospodarczej i nie płaci podatków. Nie chodzi tu wcale o sprzedaż kilku przedmiotów za drobną kwotę. Chodzi o takie ilości i kwoty, które świadczą o prowadzeniu internetowego sklepu czy wręcz hurtowni internetowej i nieodprowadzaniu z tego tytułu żadnych podatków.
Nikt chyba nie uwierzy, że działalność internetowej grupy przynosząca obroty rzędu 15 mln zł jest sprzedażą okazjonalną i nie wymagała zarejestrowania działalności gospodarczej, nie mówiąc już o płaceniu podatków.
Istnienie komórek ds. handlu internetowego niewątpliwie pomaga w eliminowaniu z rynku takich nieuczciwych podmiotów, niepłacących należnych podatków, a tym samym wspiera przedsiębiorców, którzy rzetelnie prowadzą działalność gospodarczą i prawidłowo rozliczają się z budżetem.
@RY1@i02/2012/045/i02.2012.045.071001200.802.jpg@RY2@
Wojciech Górski
Maciej Młodzikowski, dyrektor departamentu administracji podatkowej w Ministerstwie Finansów
Rozmawiała Ewa Matyszewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu