Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Postępowania i kontrole podatkowe

Formalne czy nieformalne, ale pewne

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Ministerstwo Finansów opublikowało niedawno "Koncepcję rozwoju zadań Krajowej Informacji Podatkowej". Koncepcja ta, a także rozwiązania zawarte w projekcie ustawy o administracji podatkowej, pozwalają wierzyć, że waga informacji udzielanej podatnikom zostaje nareszcie doceniona.

W ramach realizacji "Koncepcji" projektowana jest zmiana rozporządzenia o upoważnieniu do wydawania interpretacji indywidualnych. Ministerstwo Finansów czyni tym samym pierwszy krok na drodze do specjalizacji rzeczowej biur KIP. Biura te faktycznie opracowują interpretacje, przy czym obecnie każde z nich działa w zakresie wszystkich podatków. Nie jest to najbardziej racjonalny sposób funkcjonowania.

Model docelowy zakłada, że danym podatkiem będzie zajmowało się jedno lub dwa biura. Ma to zapewnić większą jednolitość i wyższą jakość interpretacji, a także skrócenie do 2 miesięcy czasu oczekiwania na ich wydanie. W tym właśnie celu planowane są przesunięcia, określonej w rozporządzeniu właściwości dyrektorów izb skarbowych formalnie upoważnionych do wydawania interpretacji. Na pierwszy rzut oka stan po projektowanej zmianie sprawia wrażenie dość nieuporządkowanego. To dlatego, że specjalizacja biur ma następować stopniowo, w etapach rozpisanych na kilka lat. Niewykluczone, że po drodze wnioskodawcy będą mieli kłopot z opanowaniem nowych reguł właściwości. Przejściowe niedogodności warto będzie znosić, o ile obietnica jednolitości, wysokiej jakości i sprawności rozstrzygnięć zostanie rzeczywiście spełniona.

Informacja powinna być oferowana podatnikom w różnorodnych formach i przy użyciu niesformalizowanych kanałów - także telefonicznie, pocztą elektroniczną, w osobistym kontakcie z pracownikami sal obsługi w urzędach skarbowych (urzędnikami "w okienku"). W pewnym stopniu już tak się dzieje. Wartościowe wsparcie udzielane jest m.in. przez pracowników biur KIP w drodze konsultacji telefonicznych. Brakującym elementem tego systemu jest jednak ochrona w razie zastosowania się przez podatnika do informacji, która następnie okazuje się błędna. Takie przypadki powinny należeć do rzadkości, ich ryzyko jest jednak nieusuwalne. W obecnym stanie prawa i praktyki podatnicy na taką ochronę nie mogą liczyć - niesłusznie. Warto korzystać w tym względzie z dobrych zagranicznych wzorów. Przykładowo w Holandii ochrona taka przysługuje na podstawie doktryny sądowej respektowania "uzasadnionych oczekiwań" (pod pewnymi warunkami, dotyczącymi m.in. ujawnienia przez podatnika w rozmowie z urzędnikiem wszystkich istotnych faktów oraz jego żywionego w dobrej wierze przekonania o poprawności stanowiska zajętego przez urzędnika).

Przedmiotem troski wielu uczestników polskiego życia podatkowego jest bardzo duża i wciąż rosnąca liczba interpretacji indywidualnych. Rodzi to znane problemy, m.in. wiąże czas i energię urzędników i podatników, które można byłoby spożytkować lepiej. Póki jednak podatnicy nie będą mogli polegać na informacji udzielonej im w innej, mniej sformalizowanej formie, póty małe są szanse na spadek zainteresowania interpretacjami.

W tym sensie instytucja interpretacji indywidualnych jest odpowiedzią na problem, ale i tego problemu częścią. Jak zwracają uwagę autorzy "Koncepcji", na tle innych badanych państw, w Polsce wydaje się najwięcej interpretacji pisemnych. Już jednak spostrzeżenie, że druga w tym rankingu jest Francja - państwo słynące z biurokratycznego formalizmu - pozwala przypuszczać, że nie mamy w istocie powodu do dumy.

@RY1@i02/2015/016/i02.2015.016.07100020c.802.jpg@RY2@

Hanna Filipczyk doradca podatkowy w Enodo Advisors

Hanna Filipczyk

doradca podatkowy w Enodo Advisors

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.