Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ministerstwo Finansów przyspiesza w sprawie cen transferowych

2 lipca 2018

Jeszcze przez dwa miesiące resort będzie zatrudniać specjalistów i pogłębiać swoją wiedzę o wykorzystywaniu transakcji między podmiotami powiązanymi do unikania podatku. Potem mają ruszyć kontrole

Będą one dotyczyć spółek, które mimo dużej dynamiki wzrostu przychodów nie zapłaciły ani złotówki CIT.

W komunikacie opublikowanym w piątek resort przypomniał, że badanie cen transferowych jest jego tegorocznym priorytetem i już w grudniu 2015 r. zachęcał podatników do składania korekt za lata ubiegłe. Dał im na to czas do końca marca 2016 r. Potem fiskus zamierza przystąpić do kontroli i badać, czy powodem niezapłacenia podatku nie są "struktury zaprojektowane na obniżenie podstawy opodatkowania w RP do zera".

Ministerstwo podsumowało także wstępnie wyniki zakończonych już postępowań w zakresie cen transferowych i optymalizacji podatkowej. W ten sposób urzędnicy kontroli skarbowej poznali też wiele technik wykorzystywanych przez podmioty powiązane, działające w ramach grup kapitałowych, do ustalania warunków transakcji w taki sposób, aby nie wykazać dochodów albo maksymalnie je zaniżyć.

Ministerstwo podało przykłady:

Transakcje sprzedaży udziałów w spółce z o.o. w łańcuchu podmiotów powiązanych. Celem jest sztuczne podwyższenie ich wartości do poziomu ceny, którą osiągnęłyby w warunkach rynkowych i uniknięcie powstania dochodu podatkowego. W ten sposób zaniżono zobowiązanie wobec fiskusa o prawie 500 mln zł;

Jednorazowa duża umowa zawarta z większościowym akcjonariuszem dotycząca przyszłych przepływów finansowych, której faktycznym celem jest zapewnienie zagranicznej spółce matce udziału w zysku ze sprzedaży akcji innej spółki, a dla podmiotu kontrolowanego - powstaniem straty podatkowej. W wyniku kontroli zakwestionowano stratę podatkową w wysokości prawie 300 mln zł;

Nierynkowa wysokość opłaty licencyjnej, jaką licencjobiorca (podmiot kontrolowany) zobowiązuje się uiszczać na rzecz licencjodawcy, tj. zagranicznego udziałowca. Jak przyznało MF, wystarczyło zmniejszyć ją tylko o 1 proc., aby dokonać korekty kosztów podatkowych za 4 lata na 25 mln zł;

Nieprawidłowe przyporządkowanie funkcji i ponoszonych ryzyk przez centralę i jej polski oddział, co ma wpływ na podział kosztów i zysków. Po ustaleniu nowego współczynnika w jednej z firm fiskus wyliczył, że powinna ona zapłacić o prawie 2 mln zł więcej z tytułu CIT;

Udzielania przez podmioty powiązane pożyczek i gwarancji na warunkach korzystniejszych niż obowiązujące na rynku (bez wynagrodzenia dla pożyczkodawcy bądź z ustaleniem okresu spłaty na kilkadziesiąt lat). W efekcie kontroli ustalono, że wpłacony podatek powinien być o 7 mln zł wyższy.

Kontrole będą dotyczyć spółek, które mimo dużej dynamiki wzrostu przychodów nie zapłaciły CIT

Mariusz Szulc

mariusz.szulc@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.