Fikcyjne samozatrudnienie może się zmienić w koszmar
Chcąc zaoszczędzić na kosztach zatrudnienia, pracodawcy od wielu lat realizują podobny scenariusz. Oszczędności na podatkach i składkach ZUS wydają się pokaźne, ale ryzyko jest jeszcze większe
Przypomniał o tym w ubiegłym tygodniu szef Krajowej Administracji Skarbowej.
Pozornie wszystko wygląda legalnie i korzystają obie strony. Dotychczasowy pracownik zostaje przekonany do rozwiązania umowy o pracę i założenia jednoosobowej działalności gospodarczej. Dzięki temu zatrudniający nie musi już od wypłacanego wynagrodzenia potrącać zaliczek na PIT ani składek na ubezpieczenie społeczne. Z kolei podwładny – już jako przedsiębiorca – może wybrać korzystniejszą dla siebie formę opodatkowania (np. ryczałt od przychodów ewidencjonowanych), odliczać wiele wydatków jako koszty uzyskania przychodu (jeżeli nie wybierze ryczałtu), a także czasowo korzystać z preferencji w składkach ZUS.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.