Nowe prawo nie będzie martwe
Ministerstwo Finansów potwierdziło w rozmowie z DGP, że sztuczne samozatrudnienie można uznać za schemat podatkowy, który powinien zostać zaraportowany szefowi Krajowej Administracji Skarbowej. Jakie jest pana zdanie na ten temat?
Łukasz Warmiński doradca podatkowy i partner w WTA Warmiński Tax Attorneys
Trudno się nie zgodzić się z taką tezą. Myślę, że wszyscy znamy lub przynajmniej słyszeliśmy o sytuacjach, w których pracodawca, decydując się na szeroką restrukturyzację zatrudnienia, sugeruje dotychczasowym pracownikom lub ulega ich sugestiom, aby oprzeć współpracę na formie samozatrudnienia. Następnie takie jednoosobowe firmy podejmują wyłącznie współpracę z dotychczasowym pracodawcą. Ciągle jednak jest to niesamodzielna działalność gospodarcza, bez własnej infrastruktury, a nowy przedsiębiorca nie uzyskuje dochodów z jakiegokolwiek innego źródła. Takie samozatrudnienie można więc, w uproszczeniu, uznać za sztuczne i nieporównywalne do działalności innych przedsiębiorców. Niewątpliwie też takie rozwiązanie może przynieść korzyści obu stronom. Dotychczasowy pracodawca nie musi już opłacać składek ZUS, a jego były pracownik już jako przedsiębiorca może korzystać z preferencji w tym zakresie np. z małego ZUS.
Jeśli mówimy też o wysoko opłacanym specjaliście, to po otwarciu firmy, zamiast 32 proc. PIT, zapłaci daninę według 19-proc. stawki liniowej. Otrzyma wyższe wynagrodzenie na rękę, a dotychczasowy pracodawca uniknie dodatkowych kosztów po swojej stronie i będzie mógł kusić specjalistów atrakcyjniejszą pensją.
Skoro zaś możemy mówić o „korzyści podatkowej” i o „schemacie podatkowym”, to należy zbadać, czy przekroczone zostaną limity dotyczące raportowania. Wprawdzie są one dość wysokie (przychody, koszty lub aktywa danego podmiotu muszą przekroczyć równowartość 10 mln euro, a wartość takiego schematu musi być wyższa niż 2,5 mln euro – red.), ale oszczędności po stronie byłego pracodawcy mogą przekroczyć ten poziom. W takim przypadku powstanie obowiązek składania raportów do szefa KAS. Co więcej, może się zdarzyć, że w opisany sposób zatrudniani będą obywatele innych państw, a więc może należałoby złożyć raport o schemacie transgranicznym, niezależnie od limitów. Pamiętajmy jednak, że rozmawiamy o sztucznym samozatrudnieniu, a opisane korzyści podatkowe nie wystąpią natychmiast.
Kto po stronie pracodawcy powinien złożyć raport i w jakiej formie?
Raporty składane są drogą elektroniczną w formacie xml, podobnie jak jednolite pliki kontrolne. Zasadniczo powinien je złożyć tzw. promotor, czyli osoba, która wymyśliła, zaoferowała, udostępniła lub wdrożyła dany schemat. Najczęściej będzie to adwokat, radca prawny lub doradca podatkowy. Jeśli tego nie zrobi, to obowiązek spocznie na „korzystającym”, czyli w praktyce nadal na przedstawicielach firmy. Obowiązków nie warto przy tym ignorować, bo za niepoinformowanie o schemacie grozi grzywna do 720 stawek dziennych. Chciałbym natomiast uspokoić samozatrudnionych. Nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, w której osiągną korzyść podatkową wyższą od wspomnianych limitów.
Jeżeli firma nie złoży raportu do szefa KAS, to w jaki sposób dowie się on o tym, że osiągnęła korzyść podatkową?
Możliwości jest naprawdę wiele, począwszy od zwykłych czynności sprawdzających, kontroli podatkowej po donos konkurencji czy nawet samych pracowników, którzy nie zawsze mogą być zadowoleni z konieczności otwierania firmy. Nie sądzę, żeby nowe prawo okazało się martwe. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu