Przedawniona wierzytelność nie jest przychodem
Dług, który się przedawnił, nie jest przysporzeniem dłużnika, skoro wierzyciel nie stwierdził, że nie przyjmie spłaty po przedawnieniu – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Kobieta nie spłaciła długu w banku, więc sprzedał on jej wierzytelność firmie windykacyjnej. Ponieważ nadal odmawiała płatności, sprawa trafiła do sądu rejonowego, który zobowiązał ją do uregulowania długu. Kobieta wniosła jednak zarzuty do postanowienia sądu. Zwróciła uwagę, że wierzytelność się przedawniła (art. 117 kodeksu cywilnego). Firma-wierzyciel wniosła więc o cofnięcie pozwu i umorzenie postępowania. Poinformowała też dłużniczkę, że uznaje zarzut przedawnienia i że w związku z tym powstanie u niej przychód, od którego musi zapłacić podatek. Firma wystawiła jej PIT-8C.
Kobieta uważała, że przychód podlegający opodatkowaniu nie powstał, bo nie powstało u niej trwałe przysporzenie majątkowe. Miałaby przychód, gdyby bank umorzył jej dług. Po przedawnieniu nie może być o nim mowy, bo choć wierzyciel zrezygnował z dochodzenia przedawnionego długu, zobowiązanie nadal istnieje. Innymi słowy, przedawniło się prawo firmy do przymusowego dochodzenia tego długu, ale dłużnik nadal ma obowiązek go spłacić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.