Dziennik Gazeta Prawana logo

Przepis czasem musi ustąpić konieczności pomocy podatnikowi

21 stycznia 2020

Jeśli jedynym celem umowy zamiany nieruchomości była konieczność naprawienia błędnych zapisów w ewidencji gruntów i zawarcie takiej transakcji doradzali stronom urzędnicy i sędziowie, nie można żądać daniny od uzyskanego w ten sposób przychodu. Nie ma znaczenia, że PIT formalnie powinien być wpłacony do budżetu, bo względy słusznościowe nakazują, aby państwo nie zarabiało na sytuacjach, w których nie zawinił podatnik. Tak uznał Naczelny Sąd Administracyjny we wczorajszym wyroku.

Chodziło o kobietę, która w 2004 r. nabyła zabudowaną nieruchomość. Po zawarciu umowy wyszło na jaw, że faktycznie kupiła działki należące do sąsiada. W ewidencji gruntów przez lata figurowały bowiem błędne zapisy. Zarówno podatniczka, jak i jej sąsiad bezskutecznie próbowali poprawić je na drodze urzędowej. W sprawie zapadł nawet w 2009 r. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach (sygn. akt II SA/Gl 1181/08), w którym sąd doradzał stronom zamianę działek. Transakcja doszła do skutku w 2015 r.

Pozostało 81% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.