Zagadki Polskiego Ładu
Choć prace nad zmianami w podatkach wchodzą w decydującą fazę, wątpliwości związanych z propozycjami wciąż jest wiele
fot. Marcin Obara/PAP
Wczoraj premier Mateusz Morawiecki promował Polski Ład na przebudowywanym Dworcu Zachodnim
Klin niejedno ma imię. W prezentacjach Polskiego Ładu dużo mówi się o zwiększaniu progresji podatkowej. Ma to polegać na zmniejszeniu obciążeń dla mało zarabiających i zwiększeniu ich w przypadku wysokich dochodów, również tych uzyskiwanych z działalności gospodarczej. Ale w symulacjach za punkt wyjścia bierze się zwykle modelowy przykład podatnika, który nie korzysta z ulg i rozlicza się sam, nie korzystając przy tym z żadnych transferów społecznych. Tymczasem ten laboratoryjny stan występuje dość rzadko. Polski system podatkowy zawiera wiele ulg i wyłączeń, które zaciemniają obraz. Inaczej będzie wyglądał klin podatkowych dla dwóch osób, z których jedna zarabia minimalną pensję, a druga ma dochód powyżej progu dla wyższej stawki, a inaczej w przypadku pary, gdzie zarobki rozkładają się tak samo, ale może korzystać ona ze wspólnego rozliczenia małżonków. Do tego dochodzi jeszcze cały katalog ulg, z najpopularniejszą na dzieci, która w przypadku niskich dochodów może się nawet zamienić w kredyt podatkowy. Albo ulga z tytułu oszczędzania na indywidualnym koncie zabezpieczenia emerytalnego, którą można odliczyć od dochodu.
Podatek od składki zdrowotnej. Brak możliwości odliczenia składki zdrowotnej od podatku, jak proponuje się w Polskim Ładzie, stworzy co najmniej dwa problemy, na które do tej pory nikt nie zwracał uwagi. Pierwszy: u pracowników dochód będzie opodatkowany podwójnie, raz podatkiem PIT, a raz składką. Składka na zdrowie bowiem, w odróżnieniu od składek na ubezpieczenia społeczne, nie pomniejszy mu dochodu. Po wprowadzonych zmianach efekt będzie więc taki, jakby podatnik płacił PIT również od kwoty, którą przekaże w formie składki na zdrowie. - Jeśli jest ona faktycznie rodzajem podatku przeznaczanego na cele zdrowotne, to nie ma powodu, żeby była naliczana od innej podstawy niż PIT - mówi Jakub Sawulski z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.