Kolejna ulga, kolejna klapa
Ulga na nowe technologie nie pomaga unowocześniać firm
Wydumane ulgi szkodzą tym, dla kogo zostały stworzone. Zaledwie 15 firm skorzystało z celebrowanej ulgi w PIT na zakup nowych technologii. Nie świadczy to ani o braku inwestycji w nowe technologie, ani o zacofaniu polskich przedsiębiorców. Przeciwnie. Inwestycje w nowe linie produkcyjne i oprogramowanie przeżywają swój złoty okres. To co najwyżej strach przed zagmatwanymi przepisami podatkowymi.
Rząd całą swoją energię powinien skoncentrować nie na tworzeniu wydumanych ulg, ale na upraszczaniu systemu i redukowaniu podatków. Ze znacznie większą korzyścią dla firm i budżetu.
Likwidacja ulg w PIT - takich jak prorodzinna, internetowa czy na darowizny - choć politycznie ryzykowna, dałaby budżetowi od 7 do 8 mld zł. Dodatkowe oszczędności przyniosłaby likwidacja innych preferencji, np. wspólnego rozliczenia małżonków czy specjalnych 50-procentowych kosztów uzyskania przychodów. Z tego źródła można by pozyskać dodatkowych kilka miliardów złotych.
Przedsiębiorcy nie wierzą w ulgi. Przepisy są zbyt skomplikowane i pełne zasadzek. Wielu pamięta jeszcze bolesne doświadczenia z lat 90. i sławetne ulgi inwestycyjne, obudowane dziesiątkami przepisów, które urzędnikom skarbowym pozwoliły później latami gnębić inwestorów. Co najmniej kilkadziesiąt poważnych firm przypłaciło wtedy "miłosierdzie" rządu bankructwem.
- Gąszcz przepisów podatkowych rodzi dla przedsiębiorców utrudnienia i generuje dodatkowe ryzyko - mówi Adam Kwaśnik, ekspert Pracodawców RP. Dlatego większość przedsiębiorców, chociaż przeciwna podnoszeniu podatków, uważa likwidację ulg za mniejsze zło niż podnoszenie stawek VAT, które forsuje rząd. - Płacąc podatek liniowy, z większości ulg i tak nie korzystają - mówi Rafał Ciołek, przewodniczący grupy CIT/PIT w radzie podatkowej PKPP Lewiatan.
Za zniesieniem ulg, a pozostawieniem dotychczasowych stawek VAT jest też b. wiceminister finansów Jarosław Neneman. - Korzyści dla budżetu państwa byłyby większe niż ze zmiany VAT, a system zostałby radykalnie uproszczony - mówi.
Kilkanaście miliardów złotych z likwidacji ulg to nie tylko więcej niż spodziewane 5 mld zł z podwyżki stawek VAT. To także wystarczająco dużo, by dokonać kolejnej obniżki PIT. Obniżki na tyle dużej, by osoby o średnich zarobkach nie straciły na likwidacji ulg.
Dziś rzeczywista stawka podatku dla osób z pierwszego przedziału skali to nie 18, ale nieco ponad 14 proc. Łatwo to policzyć. Osoba zarabiająca 3,5 tys. zł (po odliczeniu składek), mająca jedno dziecko płaci dziś - korzystając z ulgi na dziecko - około 5,8 tys. zł podatku rocznie. Tyle samo zapłaciłaby bez ulgi, korzystając z liniowej stawki 14-procentowej.
Ewa Matyszewska
Marek Kutarba
dzgp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu