Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wynagrodzenia menedżerów można zoptymalizować

12 kwietnia 2010

Optymalizacja wynagrodzeń menedżerów jako kluczowych pracowników to w firmie ważna kwestia. Wśród metod optymalizacji stosowane jest samozatrudnienie, powołanie menedżera na członka zarządu lub tworzenie spółek menedżerskich.

Zdobycie właściwego pracownika jest często jednym z najważniejszych zadań stojących przed przedsiębiorcą. Zdaniem Piotra Majewskiego, doradcy podatkowego w kancelarii Ożóg i Wspólnicy, jest to szczególnie istotne w przypadku pracowników wyższego szczebla - przede wszystkim menedżerów - w których rękach znajduje się zarządzanie najważniejszymi elementami biznesu i od których niejednokrotnie zależy powodzenie przedsięwzięcia. Przedsiębiorcy nie szczędzą wysiłków, by znaleźć, pozyskać i utrzymać odpowiedniego menedżera.

- Wymierną częścią tych wysiłków są wydatki, jakie muszą na ten cel przeznaczyć, przede wszystkim na wynagrodzenie takich osób. Kosztem przedsiębiorcy nie jest jednak wyłącznie pensja faktycznie otrzymywana przez daną osobę, ale też związane z jej wypłatą obciążenia podatkowe i składki na ubezpieczenia społeczne. Przy zarobkach najlepszych menedżerów koszty te mogą być niebagatelne - ocenia Piotr Majewski.

Najistotniejszym kosztem przy zatrudnianiu menedżera jest podatek dochodowy. Formalnie obciąża on pracownika, ekonomicznie jednak dalej stanowi koszt pracodawcy. Jak tłumaczy Piotr Majewski, w przypadku zatrudnienia na podstawie umowy o pracę podatek ten naliczany jest według skali podatkowej. Ustawa o PIT przewiduje w jej ramach dwie stawki podatku. Stawka 18-proc. obowiązuje dla dochodów do wysokości 85 528 zł.

- Oznacza to, że w przypadku pracowników, których dochód miałby sięgać do 7127 zł, miesięczny koszt pracodawcy z tytułu podatku dochodowego wynosiłby 18 proc. dochodu. W przypadku przekroczenia tej granicy dalsze dochody pracownika są już opodatkowane według stawki 32-proc. - wylicza Piotr Majewski.

Podkreśla też, że jeśli dochód zatrudnionego na podstawie umowy o pracę menedżera miałby wynosić miesięcznie np. 16 tys. zł (192 tys. zł rocznie), to część dochodu do wysokości 85 528 zł rocznie zostanie opodatkowana według stawki 18 proc., a reszta według 32 proc. Efektywna stawka podatku przy podanym dochodzie wyniosłaby więc 25,47 proc.

Kolejnym obciążeniem pracodawcy są koszty obowiązkowych ubezpieczeń społecznych pracownika. W przypadku pracownika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę podstawą wymiaru składek jest jego wynagrodzenie brutto. Co prawda - jak zauważa Piotr Majewski - podstawa wymiaru najwyższych składek - emerytalnej i rentowej - jest ograniczona limitem wynoszącym obecnie 94 380 zł, ale nie da się ukryć, że wciąż są to koszty o istotnym znaczeniu.

- Ponieważ wynagrodzenia najlepszych menedżerów należą do wysokich, obliczane na ich podstawie podatki i składki ubezpieczeniowe również poważnie wpływają na bilans przedsiębiorstwa. Z tego powodu przedsiębiorcy zainteresowani są podatkową optymalizacją kosztów zatrudnienia swoich najcenniejszych i najlepiej opłacanych pracowników - stwierdza ekspert Kancelarii Ożóg i Wspólnicy.

Najpowszechniej stosowaną metodą ograniczenia kosztów pracy jest wykorzystanie tzw. samozatrudnienia. Polega ona - jak podkreśla Piotr Majewski - na zarejestrowaniu przez pożądanego specjalistę jednoosobowej działalności gospodarczej i świadczeniu przez niego usług nie jako podległy pracownik, ale niezależny przedsiębiorca. W przypadku menedżerów tego typu stosunek nazywa się kontraktem menedżerskim.

Korzyści z tytułu samozatrudnienia są trudne do przecenienia. Przychód jest w takim przypadku kwalifikowany jako pochodzący z pozarolniczej działalności gospodarczej, dzięki czemu możliwe jest zaliczenie w koszty wydatków poniesionych w związku z prowadzoną działalnością. Kwalifikacja taka umożliwia również, za cenę wszystkich przysługujących w przypadku opodatkowania według skali ulg i zwolnień, skorzystanie z 19-proc. liniowej stawki PIT.

Niestety, ustawa o PIT w art. 13 pkt 7 i 9 wprost określa przychody osób wykonujących funkcje zarządzające, niezależnie od tytułu, z jakiego je pełnią, jako działalność wykonywaną osobiście. Jest to odrębne od pozarolniczej działalności gospodarczej źródło przychodów. Przychody z tego źródła są rozliczane według skali podatkowej, na zasadach analogicznych jak w przypadku przychodów z umów o pracę. Na tej podstawie organy podatkowe i sądy administracyjne konsekwentnie odmawiają uznania, że osoba samozatrudniona, wykonująca usługi o charakterze zarządczym, może skorzystać z opodatkowania na zasadach dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej.

- Samozatrudnienie umożliwia jednak optymalizację wydatków nie tylko w zakresie podatku dochodowego. Zamiast obligatoryjnego płacenia składek na ubezpieczenie społeczne w wysokości obliczonej od podstawy w wysokości wynagrodzenia, mogą płacić składki od kwoty zadeklarowanej, nie niższej niż określony procent przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia - podpowiada Piotr Majewski.

Zastrzega jednak, że również w tym aspekcie organy administracji kwestionują możliwość skorzystania z przywilejów właściwych przedsiębiorcom.

Inną metodą optymalizacji obciążeń związanych z kosztami pracy menedżera może być powołanie takiego kluczowego pracownika na członka zarządu przedsiębiorstwa. Zdaniem Piotra Majewskiego, jest to sytuacja nieprzewidziana w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych jako stanowiąca tytuł do ubezpieczenia, nawet jeśli z tytułu powołania członek zarządu otrzymuje wynagrodzenie. Mimo że jego wynagrodzenie dalej będzie opodatkowane podatkiem dochodowym według skali, to zminimalizowane będą obciążenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne. Jednak z pełnieniem funkcji członka zarządu mogą wiązać się dodatkowe obowiązki i przywileje, które ze względu na kodeks spółek handlowych nie zawsze można ograniczyć.

Najefektywniejszym sposobem na ograniczanie kosztów zatrudnienia menedżerów, ze względu na możliwość zredukowania również podatku dochodowego, były jednak tzw. spółki menedżerskie. Metoda ta polegała na świadczeniu usług zarządzania nie bezpośrednio przez osoby fizyczne - menedżerów, ale założoną przez nich spółkę osobową. Wynagrodzenie za usługę zarządzania otrzymywała w takim przypadku spółka. Wspólnicy takiej spółki nie otrzymywali więc wynagrodzenia bezpośrednio za wykonywanie usług zarządzania, ale w wyniku podziału zysków spółki. Dzięki tej metodzie spodziewano się uniknąć kwalifikacji dochodu wspólników jako działalności wykonywanej osobiście na podstawie art. 13 pkt 7 i 9 ustawy o PIT.

- Gdyby działalność taka została uznana na gruncie ustawy o PIT za zwykłą pozarolniczą działalność gospodarczą, wspólnicy mogliby zastosować do niej liniowy PIT - dodaje Piotr Majewski.

Ponieważ jednak podatnikami podatków dochodowych nie są same spółki, lecz wspólnicy tych spółek, organy podatkowe uznały, że do wypłacanego wspólnikom dochodu stosuje się kwalifikację tożsamą ze źródłem osiągania tego dochodu. Według tej interpretacji dzielony między wspólników dochód spółki menedżerskiej osiągnięty z tytułu usług zarządzania powinien być przez nich również kwalifikowany do działalności wykonywanej osobiście i opodatkowany według skali PIT.

Im większe będą dochody menedżera, tym bardziej efektywna stawka podatku zbliżać się będzie do górnej 32-proc. stawki skali podatkowej

Ewa Matyszewska

ewa.matyszewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.