Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
PIT

Jak zamieniać etat na działalność gospodarczą w formie samozatrudnienia

7 stycznia 2010
Ten tekst przeczytasz w 121 minut

Jeśli swoją aktywność zawodową możemy sprzedawać w formie pracy na etacie, działalności wykonywanej osobiście lub pozarolniczej działalności gospodarczej, a chcemy jak najmniej z zarobków oddawać w formie daniny dla państwa, to powinniśmy wybrać rolę przedsiębiorcy. W przeciwieństwie do pracowników przedsiębiorcy mają preferencje podatkowe oraz prawo do płacenia obowiązkowych składek do ZUS na minimalnym poziomie.

Osoby wykonujące pracę na podstawie umowy o pracę nie mają żadnego wpływu na sposób opodatkowania. Zawsze ich dochód podlega podatkowi według skali podatkowej. I to po zsumowaniu z innymi ewentualnymi dochodami opodatkowanymi na zasadach ogólnych. Co gorsza, pracownik może swój przychód do opodatkowania obniżyć tylko nieznacznie o z góry ustalone przez ustawodawcę zryczałtowane koszty uzyskania przychodu. Od wielu lat wynoszą one ok. 100 zł miesięcznie i w większości przypadków nie rekompensują nawet kosztów dojazdu do pracy. W efekcie pracownicy, zwłaszcza ci najlepiej wynagradzani, płacą podatek według stawki 32 proc.

Zupełnie inaczej jest w przypadku przedsiębiorców. Przede wszystkim decydując się na prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej jako osoba fizyczna, przedsiębiorca ma do wyboru co najmniej kilka form płacenia podatku od dochodu, z których skala tabeli podatkowej, która jest jedynym wariantem dla pracowników, jest na tej liście rozwiązaniem najkosztowniejszym. Przy działalności na niewielką skalę, zwłaszcza bez zatrudniania przez siebie pracowników, może nawet płacić kartę podatkową, a więc stosunkowo niewielki podatek w stałej wysokości, uzależnionej od rodzaju działalności, jej zakresu, a nawet miejsca, w którym działalność ta jest prowadzona.

Może też, poza grupą usług wyraźnie określonych jako niedających prawa do preferencji, płacić ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, zazwyczaj w wysokości 8,5 proc., albo i według niższej stawki.

Jeśli natomiast ma wysokie koszty, może wybrać podatek ustalany od dochodu na zasadach ogólnych. Jednak i wtedy nie jest skazany wyłącznie na tabelę skali podatkowej, jak każdy pracownik, ale może zdecydować się na podatek w stałej wysokości 19 proc.

Wiele osób, których kwalifikacje umożliwiają zarówno pracę etatową, jak i działalność na własny rachunek, głównie więc aktywność w usługach, często rozważa zamianę etatu na własną firmę. Równie często zresztą taka zamiana wynika z przymusu, np. w związku z utratą pracy. Oba rozwiązania (etat, firma) mają swoje plusy i minusy. Ponadto nie bez znaczenia jest też wola samego partnera, czyli firmy, na rzecz której chce się działać. Zwłaszcza w usługach nie zawsze może ona być zainteresowana pozyskiwaniem pracowników, natomiast bardziej skłonna będzie do podejmowania współpracy z osobą fizyczną zarejestrowaną jako przedsiębiorca. Nie zmieni tego z pewnością fakt, iż przygotowywana obecnie nowelizacji prawa podatkowego ma ograniczyć definicję działalności gospodarczej, zwłaszcza w odniesieniu do tzw. samozatrudnienia, bowiem jeszcze nigdy przepis podatkowy nie wygrał z życiem.

Potocznie przez samozatrudnienie należy rozumieć zastąpienie wcześniejszego stosunku pracy działalnością gospodarczą. W efekcie wcześniejszy pracodawca staje się partnerem gospodarczym wcześniejszego zatrudnionego. Oba podmioty stają się bowiem przedsiębiorcami osiągającymi przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej. Jedyną różnicę stanowi podstawa opodatkowania, która uzależniona jest od formy prawnej tych podmiotów; podatek dochodowy od osób prawnych (CIT), w przypadku gdy przedsiębiorca jest osobą prawną, np. spółką akcyjną albo spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, albo podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT), gdy przedsiębiorca jest osobą fizyczną albo działa w ramach spółki osobowej.

W tym drugim przypadku co do osób fizycznych lub spółek osobowych w grę może wchodzić też ryczałt od przychodów ewidencjonowanych albo karta podatkowa.

Utożsamianie samozatrudnienia z działalnością gospodarczą jest znacznym zawężeniem tego zjawiska. W praktyce bowiem między etatową pracą a pozarolniczą działalnością gospodarczą występują stany pośrednie. Ze względu na wysokie koszty pracy czy też pewne "filtry" mające powstrzymywać pracowników od zmiany statusu na przedsiębiorcę dla korzyści podatkowych: możliwość korzystania ze stałego podatku w wysokości 19 proc. lub niższych obciążeń ZUS, równie liczna co jednoosobowe przedsiębiorstwa jest armia osób, które funkcjonują opierając się na cywilnych umowach zleceniach lub o dzieło.

Na plus bycia pracownikiem z pewnością przemawia fakt przesunięcia ryzyka za efekty aktywności zawodowej na pracodawcę. Zgodnie z umową o pracę wypłaca on regularnie wynagrodzenie w stałej, ustalonej wysokości. Natomiast w biznesie ostateczny wynik zawsze jest niewiadomą. Pracodawca ponadto zapewnia narzędzia pracy, umożliwia dokształcanie - często w szerokim zakresie i bez obarczania pracownika kosztami podwyższania kwalifikacji - gwarantuje płatny urlop.

Jednak dla osób osiągających bardzo dobre rezultaty w pracy etat może stać się pewną barierą. Najlepszy system premiowania i nagradzania nie zastąpi w takim przypadku efektów działania na własny rachunek, gdyż lwia część uzyskanych wyników tak czy owak, po podzieleniu się z fiskusem, zostaje w kieszeni przedsiębiorcy.

Wynika to po części z faktu, że każda dodatkowa złotówka wypłacana pracownikowi obciąża pracodawcę dodatkowymi kosztami, przede wszystkim na ubezpieczenie społeczne. Nie ma przy tym znaczenia, czy jest to wypłata z tytułu podstawowego wynagrodzenia, premii, nagrody (nawet rzeczowej), czy dodatkowej umowy zlecenia lub o dzieło. Zresztą i sam pracownik z tej otrzymanej złotówki brutto musi opłacić składki, a następnie podatek dochodowy, co sprawia, że często zostaje mu z niej nie więcej niż 60 groszy. Nie wdając się w szczegółowe wyliczenia, w przypadku najlepiej wynagradzanych pracowników, drugie tyle co pozostawiona z wynagrodzenia kwota do jego dyspozycji stanowią obciążenia (pracodawcy i pracownika).

Zupełnie inaczej jest w przypadku działalności na własny rachunek. I to nawet w przypadku usług czy innych rodzajów działalności, gdy z jej tytułu nie można skorzystać ze zryczałtowanych form opodatkowania dochodu: karty podatkowej lub ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (do czasu likwidacji tych form).

Pierwsza korzyść, jaką uzyskuje będąc przedsiębiorcą, to możliwość znacznego ograniczenia wysokości składek na obowiązkowe ubezpieczenie społeczne. Niezależnie od wysokości osiąganego dochodu, przedsiębiorca płaci je bowiem od zadeklarowanej podstawy wymiaru, a tę, jako minimalną, stanowi 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

A od 25 sierpnia 2005 r. osoby dopiero rozpoczynające prowadzenie działalności gospodarczej w większości przypadków mogą przez pierwsze dwa lata płacić te składki od 30 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli w wysokości nieco ponad 100 zł miesięcznie (plus ponad 200 zł z tytułu składki na ubezpieczenie zdrowotne).

Oczywiście składki te można płacić od dużo wyższej podstawy wymiaru. Wystarczy ją tylko w dowolnej wysokości (poza podstawą wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe) zadeklarować. Ale tak naprawdę na wysokość przyszłej emerytury wpływa zaledwie trzecia część tych składek. Ponadto takie same pieniądze, swobodnie ulokowane w odpowiednią dobrowolną polisę z funduszem kapitałowym, wypracują tę emeryturę w nieporównywalnie większej wysokości niż powierzone ZUS-owi! A pracownik takiej alternatywy nie ma.

Druga ważna korzyść dla osoby prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą to możliwość opodatkowania dochodu w formie podatku w stałej wysokości 19 proc. Z takiej możliwości nie mogą korzystać osoby uzyskujące dochody z pracy. W przypadku dobrze zarabiających pracowników oznacza to nie tylko konieczność oddania ZUS niemal piątej części wynagrodzenia (przynajmniej do granicy dochodów 94 380 zł w 2010 roku), ale i zapłacenia od pozostałej kwoty 32-proc. podatku. Tymczasem przedsiębiorca od takiej samej kwoty np. 10 tys. zł uzyskanej nie jako wynagrodzenie z tytułu pracy, ale średni miesięczny dochód z działalności gospodarczej, może zapłacić symboliczną kwotę składki ZUS (w tym przypadku 12 razy mniej) oraz 19 proc. (a nie w tym przypadku 32 proc.) podatku.

Można ogólnie stwierdzić, że dla wielu osób optymalnym rozwiązaniem jest rozpoczęcie zarobkowania w charakterze pracownika, natomiast kontynuowanie kariery - już na własny rachunek, w ramach działalności gospodarczej. O ile bowiem w pierwszym okresie priorytetowe znaczenie ma bezpieczeństwo zatrudnienia, możliwość skorzystania z "poduszeczki" pracodawcy przy stawianiu pierwszych kroków i zdobywaniu kwalifikacji, o tyle później, gdy można już "konsumować" zdobyte kwalifikacje i doświadczenie - ważniejsza jest maksymalizacja dochodu, do osiągnięcia której najlepszą drogą jest własny biznes.

Warto też mieć na uwadze jeszcze jedną okoliczność - koszty uzyskania przychodu. Pracownik może z tego tytułu obniżyć dochód do opodatkowania o zgoła symboliczną kwotę 111,25 zł miesięcznie. A przecież same wydatki na dojazdy oraz prasę i literaturę fachową - innych nawet nie uwzględniając - u osoby, która musi stale dbać o swoje kwalifikacje są nieporównywalnie wyższe. Natomiast agent przedsiębiorca może dochód obniżyć o takie wydatki praktycznie w pełnej wysokości, jaką ponosi.

Osoba rozpoczynająca aktywność zawodową, która wcześniej nie pracowała na etacie oraz nie prowadziła działalności gospodarczej. Taka osoba może zawsze skorzystać z podatku w stałej wysokości 19 proc., a w wielu wypadkach ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych w wysokości 8,5 proc. przychodów (lub mniej). Ponadto przez dwa lata płacić będzie obowiązkowe składki ZUS od najniższej z możliwych podstawy wymiaru.

Osoba, która była już pracownikiem, ale w roku poprzednim i obecnym nie była na etacie w firmie, na rzecz której może wykonywać swoje usługi w ramach rozpoczynanej działalności gospodarczej. Taka osoba także będzie miała prawo do podatku w stałej wysokości 19 proc., ewentualnie ryczałtu. A jeśli w ciągu ostatnich pięciu lat nie prowadziła działalności gospodarczej, przez dwa lata płacić będzie obowiązkowe składki do ZUS od minimalnej podstawy wymiaru. Ale na daninie wobec ZUS zazwyczaj skorzysta także, jeśli te ostatnie preferencje jej nie będą przysługiwać, bowiem składki przedsiębiorców i tak są niższe od składek pracowniczych.

Osoba, która zamieni stosunek pracy na działalność wykonywana osobiście nawet na rzecz niedawnego pracodawcy, ale pod warunkiem że przedmiotem jej nowej aktywności będą usługi (produkcja) inne niż te, które wykonywała w ramach umowy o pracę. Dobrym momentem przejścia na samozatrudnienie będzie np. zdobycie nowych kwalifikacji. Zamiast wówczas awansować w hierarchii pracowniczej, warto otworzyć własny biznes i w ramach działalności sprzedawać usługi nawet byłemu pracodawcy, które po awansie byłyby wykonywane na podstawie umowy o pracę. Taka osoba ma do dyspozycji co najmniej podatek w stałej wysokości 19 proc. oraz większe lub mniejsze preferencje co do składek ZUS.

Rozważmy sytuację osoby, która łączy pracę etatową z działalnością gospodarczą (dorabia jako pracownik albo jako przedsiębiorca), jeżeli tylko przedmiotem działalności gospodarczej jest inna aktywność niż praca lub jeśli jako przedsiębiorca sprzedaje swoje usługi podmiotom innym niż pracodawca. Taki podatnik, rozliczając się z dochodów z pracy, zachowa prawa do ewentualnych ulg (zwłaszcza ulga prorodzinna i ulga odsetkowa w ramach praw nabytych) oraz odliczeń. Natomiast działalność gospodarczą może rozliczać w formie karty podatkowej lub ryczałtu (jeśli przepisy dają prawo do tej formy podatku w odniesieniu do rodzaju prowadzonej działalności) lub w formie podatku w stałej wysokości 19 proc. Ponadto składki na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne zapłaci tylko od dochodów pracowniczych. W związku z tym optymalnym rozwiązaniem są jak najniższe dochody z pracy (choćby płaca minimalna) i jak najwyższe z działalności, podlegające preferencyjnemu sposobowi opodatkowania.

Rozważmy sytuację osoby, która nie jest na etacie, ale wykonuje działalność osobiście - pod warunkiem że zacznie osiągać bardzo wysokie dochody albo ma wysokie koszty tej działalności. Korzyści podatkowe polegać będą na możliwości opodatkowania dochodu w formie podatku liniowego przy skorzystaniu z pełnych kosztów uzyskania przychodów, a nie zryczałtowanych (np. w wysokości 20 proc. przychodu). Ponieważ osoba wykonująca działalność osobiście obowiązkowe składki do ZUS płaci na zasadach zbliżonych do pracownika, zmiana roli na przedsiębiorcę da też korzyści w postaci niższych składek ZUS.

W przypadku osób nieprowadzących działalności gospodarczej płatnik powinien zawsze pobierać zaliczki na podatek od osób uzyskujących wyżej wymienione przychody z działalności wykonywanej osobiście. Jedynie gdy uzyskamy dochody z działalności wykonywanej osobiście na rzecz osób, które nie są płatnikami (np. prywatnych), powinniśmy sami zapłacić zaliczkę na podatek oraz ustalić swoje zobowiązania wobec ZUS. Jeśli nie jesteśmy już objęci ubezpieczeniem społecznym z innego tytułu, musimy się zgłosić do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych. I z wyjątkiem przypadków, w których dochód jest uzyskiwany na podstawie umowy o dzieło, zawsze zgłosić się i płacić składkę na obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne.

Aby uporządkować wszelkie możliwe formy samozatrudnienia, a następnie określić ich właściwe usytuowanie w gmatwaninie przepisów, najlepiej jest wyjść od przepisów prawa podatkowego. Wszystkie interesujące nas przypadki można bowiem podzielić na dwie kategorie: działalność wykonywaną osobiście i pozarolniczą działalność gospodarczą.

Działalność wykonywana osobiście często jest mylona z działalnością gospodarczą, zwłaszcza gdy jest ona wykonywana jednoosobowo. Tymczasem osoba prowadząca działalność gospodarczą zostaje świadomie przedsiębiorcą w momencie dokonania wpisu do ewidencji działalności gospodarczej. Podatnik wykonujący działalność osobiście nigdzie nie rejestruje tego faktu.

Poza nielicznymi wyjątkami (np. artyści czy twórcy) w zakresie pobierania zaliczek na podatek oraz rozliczeń z ZUS osoba wykonująca działalność osobiście jest zdana na płatnika, czyli firmę zlecającą jej wykonanie czynności mieszczących się w ramach działalności wykonywanej osobiście.

Przepisy prawa dopuszczają jednak możliwość samodzielnego rozliczania się - zarówno z fiskusem, jak i w zakresie obowiązkowych składek na ubezpieczenia społeczne oraz ubezpieczenie zdrowotne.

Zgodnie z art. 13 ustawy PIT za przychody z działalności wykonywanej osobiście uważa się:

przychody z osobiście wykonywanej działalności artystycznej, literackiej, naukowej, trenerskiej, oświatowej i publicystycznej, w tym z tytułu udziału w konkursach z dziedziny nauki, kultury i sztuki oraz dziennikarstwa, jak również przychody z uprawiania sportu, stypendia sportowe przyznawane na podstawie odpowiednich przepisów oraz przychody sędziów z tytułu prowadzenia zawodów sportowych,

przychody z działalności duchownych osiągane z innego tytułu niż umowa o pracę,

przychody z działalności polskich arbitrów uczestniczących w procesach arbitrażowych z partnerami zagranicznymi,

przychody otrzymywane przez osoby wykonujące czynności związane z pełnieniem obowiązków społecznych lub obywatelskich, bez względu na sposób powoływania tych osób, nie wyłączając odszkodowania za utracony zarobek,

przychody osób, którym organ władzy lub administracji państwowej albo samorządowej, sąd lub prokurator, na podstawie właściwych przepisów, zlecił wykonanie określonych czynności, a zwłaszcza przychody biegłych w postępowaniu sądowym, dochodzeniowym i administracyjnym oraz płatników i inkasentów należności publicznoprawnych, a także przychody z tytułu udziału w komisjach powoływanych przez organy władzy lub administracji państwowej albo samorządowej, z wyjątkiem przychodów osiąganych z kontraktów menedżerskich i im podobnych umów,

przychody otrzymywane przez osoby, niezależnie od sposobu ich powoływania, należące do składu zarządów, rad nadzorczych, komisji lub innych organów stanowiących osób prawnych,

przychody z tytułu wykonywania usług, na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło, uzyskiwane wyłącznie od osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, osoby prawnej i jej jednostki organizacyjnej oraz jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej albo właściciela (posiadacza) nieruchomości, w której lokale są wynajmowane, lub działającego w jego imieniu zarządcy albo administratora - jeżeli podatnik wykonuje te usługi wyłącznie dla potrzeb związanych z tą nieruchomością - z wyjątkiem przychodów uzyskanych na podstawie umów zawieranych w ramach prowadzonej przez podatnika pozarolniczej działalności gospodarczej oraz przychodów z kontraktów menedżerskich i im podobnych umów,

przychody uzyskane na podstawie umów o zarządzanie przedsiębiorstwem, kontraktów menedżerskich lub umów o podobnym charakterze, w tym przychody z tego rodzaju umów zawieranych w ramach prowadzonej przez podatnika pozarolniczej działalności gospodarczej - z wyjątkiem przychodów otrzymywanych przez osoby, niezależnie od sposobu ich powoływania, należące do składu zarządów, rad nadzorczych, komisji lub innych organów stanowiących osób prawnych.

Jest to zamknięta lista przypadków, w których można mówić o działalności wykonywanej osobiście.

Zarobkować na własne konto można zarówno dorywczo (łącząc takie zarobkowanie z pracą etatową albo z działalnością gospodarczą), jak i traktując je jako jedyne źródło dochodów. Zajmijmy się na początek wariantem łączenia dwóch źródeł.

Przede wszystkim prace dorywcze wykonujemy na rzecz swojego pracodawcy, czyli firmy zatrudniającej nas na podstawie kodeksowej umowy o pracę. W takim przypadku, nawet gdy na tę okoliczność zawieramy dodatkowe umowy cywilne: zlecenia czy o dzieło, nasze ponadplanowe zarobki są rozliczane tak jak dochody z pracy. Oznacza to, że pracodawca zleceniodawca dołącza je do podstawy wyliczenia zaliczek na podatek dochodowy oraz podstawy wymiaru na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne. W konsekwencji zwiększają one także podstawę wymiaru składki na obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne.

. Podatnik nie ma pełnego, niczym nieograniczonego prawa do wyboru, czy będzie osobą wykonującą działalność osobiście czy osobą prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą.

. Nie można jednocześnie być osobą prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą i osobą wykonującą działalność osobiście w tym samym zakresie, ale można część swoich przychodów rozliczać jako przychody z działalności gospodarczej, a część w ramach działalności wykonywanej osobiście, jeśli ta druga nie jest przedmiotem wykonywanej działalności.

. Może jednak się zdarzyć, że w danym roku podatkowym podatnik będzie np. najpierw pracownikiem, potem osobą wykonującą działalność osobiście, a następnie osobą fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą; można też równolegle uzyskiwać przychody ze wszystkich tych trzech źródeł przychodów.

. Samo dokonanie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej nie jest już okolicznością przesądzającą o tym, że dana osoba jest osobą fizyczną prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą.

. Wykonywanie działalności osobiście nie wyklucza osiągania przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej prowadzonej w formie osoby prawnej (np. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością).

. By korzystać z opodatkowania na zasadach osoby wykonującej działalność osobiście, nie trzeba tej działalności świadczyć wyłącznie na rzecz jednej firmy.

. Nie ma jednak też przeszkód, by prowadzić działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług tylko dla jednego podmiotu gospodarczego; istnienie takiego stanu nie przesądza, niejako automatycznie, że w takim przypadku aktywność takiej osoby należy klasyfikować jako działalność wykonywaną osobiście, a nie pozarolniczą działalność gospodarczą, jeżeli tylko nie jest spełniona jedna z trzech okoliczności (miejsce świadczenia usług, ryzyko gospodarcze, nadzór).

Pracownik w takim przypadku jest stroną bierną w relacjach z urzędem skarbowym i ZUS. Jego rola sprowadza się do złożenia zeznania rocznego, w którym odrębnie wykazuje dochody z pracy i oddzielnie dochody z umów zlecenia lub o dzieło od swojego pracodawcy, zgodnie zresztą z uzyskaną od niego na tę okoliczność deklaracją PIT-11. Natomiast obowiązki dotyczące rozliczeń z ZUS w całości obciążają pracodawcę zleceniodawcę.

Nieco inaczej jest w przypadku, gdy praca na rzecz jednej firmy jest łączona z działalnością wykonywaną osobiście na rzecz innego podmiotu. W takim przypadku istotny jest rodzaj umowy. Jeśli dochód zostanie uzyskany na podstawie umowy o dzieło, nie jest objęty obowiązkowymi składkami na ubezpieczenia społeczne ani zdrowotne. Podmiot zlecający wykonanie dzieła jest jedynie zobowiązany do pobrania zaliczki na podatek dochodowy. Natomiast w przypadku zlecenia, w związku z tym, że zleceniobiorca jest już objęty obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym jako pracownik, zleceniodawca nie musi potrącać składek na obowiązkowe ubezpieczenie społeczne.

@RY1@i02/2010/004/i02.2010.004.055.0002.001.jpg@RY2@

Skala podatkowa podatku dochodowego od osób fizycznych w 2010 r.

@RY1@i02/2010/004/i02.2010.004.055.0002.002.jpg@RY2@

Kwota zmniejszająca podatek oraz kwota wolna od podatku

Edyta Dobrowolska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.