Fiskus skredytuje się u podatników
Nawet przez półtora roku twórcy będą kredytować budżet - to efekt zmiany przepisów dotyczących kosztów od umów autorskich.
Nowe przepisy nie tylko pozbawiają ich możliwości korzystania z 50-proc. kosztów po przekroczeniu progu 85 528 zł rocznych przychodów. Resort finansów rozważa bowiem przesunięcie momentu, w którym koszty te byłyby uwzględniane. Miałoby się to odbywać nie w chwili wypłaty honorarium, ale dopiero w rozliczeniu rocznym. - Płatnicy przestaną uwzględniać tę stawkę przy wypłacie wynagrodzenia - potwierdził w rozmowie z "DGP" wiceminister finansów Maciej Grabowski.
Jeśli zatem ktoś otrzyma honorarium w styczniu, a zeznanie złoży w kwietniu, efekt zastosowania kosztów odczuje w kieszeni dopiero w lipcu następnego roku.
Resort uważa, że jest to logiczne. Po zmianie przepisów płatnicy nie będą bowiem w stanie uchwycić momentu, w którym powinni przestać naliczać koszty. I chociaż taka sytuacja dotyczy tylko osób, które swoje utwory sprzedają wielu podmiotom, za zmianę mają zapłacić wszyscy twórcy. Nawet ci, którzy limitu pozbawiającego kosztów nigdy nie przekroczą.
Skutek będzie taki, że koszty od działalności twórczej przestaną odgrywać swoją rolę i staną się rodzajem ulgi podatkowej. Na domiar złego wszyscy twórcy bez względu na poziom zarobków musieliby zacząć po 1 stycznia 2013 r. płacić wyższe zaliczki na PIT. Nadpłatę odzyskaliby dopiero na koniec roku. Zyskałby natomiast budżet, korzystając z nieoprocentowanej pożyczki od podatników.
Ewa Matyszewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu