Coraz większy chaos interpretacyjny
Ostatnie tygodnie przekonują mnie coraz bardziej, że sądy mają nie mniejszy problem z oceną, które nieodpłatne świadczenia na rzecz pracowników podlegają opodatkowaniu, a które nie, niż fiskus i pracodawcy. 23 września, rozpatrując sprawę opodatkowania imprez integracyjnych, Sąd Administracyjny w Poznaniu orzekł, że jeżeli nie można skonkretyzować świadczeń, czyli gdy nie wiadomo, kto, ile i za ile zjadł, to pracownikowi nie można przypisać przychodu z tytułu udziału w imprezie integracyjnej. Innymi słowy, wystarczy, by pracodawca zapłacił hurtem za wszystkich i nie patrzył pracownikom w talerz, by podatku można było uniknąć. Tyle że nieco wcześniej, bo 2 sierpnia, Sąd Administracyjny w Gliwicach doszedł do zgoła odmiennych wniosków w związku z dowozem pracowników do pracy. Uznał mianowicie, że trudności w indywidualizacji świadczeń przypadających na poszczególnych pracowników nie stoją na przeszkodzie, by świadczenie takie opodatkować. Skutek jest taki, że w kwestii opodatkowania nieodpłatnych świadczeń na rzecz podatników zaczyna panować coraz większy interpretacyjnych chaos. Najlepszym zaś sposobem uniknięcia ryzyka podatkowego z tym związanego jest pobieranie podatku od każdego takiego świadczenia. Tyle że jest to rozwiązanie dość kosztowne dla uszczęśliwianych w ten sposób pracowników.
Marek Kutarba
zastępca redaktora naczelnego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu