Podatek lekarstwem na powódź
Australijska premier Julia Gillard chce wprowadzić podatek od powodzi. Po największej w dziejach kraju katastrofie naturalnej spadły zyski z eksportu minerałów - znaczna część złóż znajduje się w zalanym ostatnio stanie Queensland. Potop będzie kosztował gospodarkę Australii 0,5 proc. PKB. Gros środków pozyskanych z jednorazowego podatku ma pokryć koszty odbudowy dróg i linii kolejowych. Dodatkowe 0,5 proc. od dochodu zapłacą wszyscy zarabiający powyżej 50 tys. miejscowych dolarów (140 tys. zł) rocznie, zaś podatnicy o dochodzie przekraczającym 100 tys. (280 tys. zł) uiszczą 1 proc.
@RY1@i02/2011/019/i02.2011.019.000.002a.001.jpg@RY2@
Fot. AP
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu