Więcej płacimy i odzyskujemy, mniej dokładamy
Około 60 mld zł podatku dochodowego od osób fizycznych powinni zapłacić w ubiegłym roku Polacy
W sumie podatek należny za zeszły rok jest o około 2 mld zł wyższy niż rok wcześniej i o 6 mld zł większy niż w 2010 r.
Dochody rosną tylko symbolicznie
- Deklarowane dochody Polaków rosną mimo spowolnienia gospodarczego - wyższe są świadczenia społeczne i fundusz płac. Nic więc dziwnego, że w sumie płacimy też wyższą daninę - wyjaśnia Mirosław Gronicki, były minister finansów.
- Płace w Polsce delikatnie się zwiększają, ale z uwagi na problemy gospodarki nie jest to duży wzrost, stąd relatywnie niewielki skok wartości zadeklarowanego podatku należnego - wyjaśnia Piotr Kalisz, główny ekonomista CitiHandlowy.
- Zresztą wynika on po części z faktu, że skarbówka stara się działać bardziej skrupulatnie i ściągać z podatników każdą możliwą złotówkę - dodaje.
Wstępne dane przekazane nam przez izby skarbowe z całego kraju wskazują, że państwo musiało w wyniku rozliczeń za 2012 r. oddać Polakom w sumie 10,8 mld zł, o 0,2 mld zł więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie podatnicy dopłacili fiskusowi łącznie 5,3 mld zł, tj. o 1,5 mld zł mniej niż przed rokiem.
W niektórych częściach kraju spadła nieznacznie liczba osób składających zeznania podatkowe. Dla przykładu w kujawsko-pomorskim za 2012 rok było ich 1 150 144, a rok wcześniej - 1 153 110. Nierzadko rosła liczba tych, którzy pracowali i zarabiali za granicą - we wspomnianym województwie było ich o blisko 1,7 tys. więcej niż przed rokiem.
Niemal wszyscy w pierwszym przedziale
Nie zmieniła się za to struktura podatników PIT: podobnie jak w latach poprzednich około 99 proc. oddało państwu tylko 18 proc. swych dochodów (lub 19 proc., jeśli przedsiębiorca wybrał liniowy podatek dochodowy). Tylko około 1 proc. to ci, którzy są opodatkowani tzw. skalą, a jednocześnie w przypadku których podstawa obliczenia daniny przekroczyła w skali roku 85 528 zł, co spowodowało, że znaleźli się w drugim przedziale podatkowym, w którym nadwyżka nad tę kwotą obłożona jest stawką 32 proc.
W ocenie Piotra Kalisza taka struktura podatników nie jest niczym zaskakującym. Przedsiębiorcy wybierają podatek liniowy, jeśli mają obawy, że musieliby zapłacić więcej. Z kolei w przypadku pozostałych osób fizycznych powiększaniu się grupy osób o dużych dochodach, wyżej opodatkowanych, nie sprzyja sytuacja gospodarcza. Jak wczoraj pisał DGP, w zeszłym roku ubyło milionerów (podatników deklarujących co najmniej milion złotych dochodu). Ich liczba zmalała o około 300.
@RY1@i02/2013/141/i02.2013.141.18300030a.802.jpg@RY2@
Rozliczenie PIT w poszczególnych województwach
Elżbieta Glapiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu