Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla emigranta dorabiającego w Polsce ważny jest certyfikat rezydencji

25 marca 2015

Pani Justyna mieszka na Węgrzech, gdzie pracuje i rozlicza się z fiskusem. Jednocześnie w 2014 r. wznowiła współpracę z polskim wydawnictwem. Po dłuższym czasie zdziwiona dowiedziała się, że z jej wypłaty potrącane jest 20 proc. daniny. Wydawnictwo tłumaczy, że nie przekazała im węgierskiego certyfikatu rezydencji, więc miało taki obowiązek. - Czy to prawda, a jeśli tak, to jak dalej powinnam postąpić - zastanawia się pani Justyna

Nie mamy, niestety dobrych wieści - wydawnictwo postąpiło prawidłowo. Z art. 29 ust. 1 ustawy o PIT wynika bowiem, że podatek od dochodów nierezydentów (w dużym uproszczeniu chodzi o osoby ściślej związane z innym krajem niż Polska i tam rozliczające całość swoich dochodów) z m.in. korzystania z praw autorskich pobiera się w formie ryczałtu w wysokości 20 proc. Jest to podatek u źródła, a obowiązek jego potrącenia ciąży na wypłacającym należności, czyli w tym przypadku na wydawnictwu. Czytelniczka nie musi składać w Polsce zeznania rocznego z tego tytułu. Jedyne formalności podatkowe ciążą na płatniku daniny u źródła, czyli na wydawnictwie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.