Sprzedając własne wyroby przez internet, musimy płacić podatek
Mama pani Anny trudni się rękodziełem. - Jest co prawda zatrudniona na podstawie umowy o pracę, ale zarabia niewiele. Żeby dorobić, zdecydowała się na sprzedawanie szytych przez siebie ubrań i ozdób, chce też sprzedać przez internet niektóre swoje ubrania i domowe dodatki. Niedawno jednak usłyszałam, że takie działanie skarbówka może uznać za działalność gospodarczą, więc mama powinna uważać. Nie bardzo rozumiem, dlaczego sprzedaż rękodzieła ma być uznana za działalność gospodarczą, skoro zysk nie będzie bardzo duży, a poza tym mama i tak jest zatrudniona w innym miejscu. Co mam jej doradzić - pyta czytelniczka
Niekiedy sprzedaż rzeczy przez internet może być uznana za prowadzenie działalności gospodarczej. Za taką działalność gospodarczą uznawana jest bowiem działalność zarobkowa wytwórcza, budowlana, handlowa i usługowa prowadzona we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły. Zwłaszcza to ostatnie sformułowanie jest w opisanym przypadku istotne. Jeśli mama naszej czytelniczki zdecydowała się na sprzedaż kilku ubrań - swoich czy dzieci, a wystawi je w internecie raz na jakiś czas, urząd skarbowy nie uzna tego za prowadzenie biznesu. Jeśli natomiast, tak jak w opisywanym przypadku, mama chce uczynić z tego stałe źródło dochodu, powinna zgłosić prowadzenie działalności. Należy to zrobić, bowiem fiskus na bieżąco śledzi transakcje na największych portalach. Może też sprawdzić tych, którzy stale wystawiają przedmioty na sprzedaż. Nawet gdyby mama pani Anny teoretycznie wystawiała wyłącznie przedmioty należące do niej i rodziny, a nie wytwarzane przez nią, ale robiła to systematycznie i w dużych ilościach, musi liczyć się z tym, że jej działalność zostanie zauważona. Uczynienie ze sprzedaży przedmiotów w sieci stałego źródła dochodu oznacza dużą liczbę przeprowadzanych transakcji. Urząd skarbowy może dojść do wniosku, że skala przeprowadzanych transakcji świadczy o stałym zarobkowaniu. Jeśli przy kontroli okaże się, że od sprzedaży mama pani Anny nie odprowadzała podatku i nie prowadziła choćby uproszczonej księgowości, musi liczyć się z konsekwencjami. Niekiedy osoby decydujące się na e-sprzedaż mają nadzieję, że nierejestrowanie działalności spowoduje, że urząd skarbowy takiej działalności nie zauważy. To błąd. Nawet w spornych sytuacjach sądy zazwyczaj orzekały na korzyść fiskusa. Stwierdzały bowiem, że prowadzenie działalności w sieci nie zwalnia z obowiązków podatkowych, bo gdyby taka sprzedaż miała miejsce codziennie, np. na rynku, nikt nie miałby wątpliwości, że jest to działalność gospodarcza.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.