Kto zyska, kto straci na rewolucji podatkowej
WYWIAD
Jednolita danina nabiera kształtów. Jej najniższa stawka, dla dochodów poniżej 8 tys. zł rocznie, ma wynosić 19,52 proc. - czyli tyle, ile dziś składka na ZUS. To wypełnienie obietnicy wyborczej PiS - podniesienia kwoty wolnej w PIT. Nie wszyscy jednak na tym skorzystają: osoby, które dziś zarabiają dużo, zapłacą wyższy podatek, bo dla budżetu system ma być neutralny.
@RY1@i02/2016/197/i02.2016.197.000000100.801.jpg@RY2@
JERZY DUDEK/FORUM
Minister Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów:
● Czy podatek obejmie w całości wszystkie rodzaje dochodów z pracy? Taki jest zamiar. Chodzi o to, żeby wszystkie dochody z pracy niezależnie od formy prawnej były opodatkowane jednakowo
● Trzydziestokrotność średniej pensji, po której przestaje się płacić składki na ZUS, nie zostanie zlikwidowana, ale nowy podatek to wyrówna. Tak jak przy najniższej stawce część emerytalna wynosić będzie 19,52 proc., a część podatkowa 0 proc., tak przy najwyższej będzie to odpowiednio 0 proc. i 40 proc.
● Krajowa Administracja Skarbowa ma się zajmować kontrolą firm, rozliczeniami VAT, ceł i obrotem towarowym. Nie będzie nastawiona na sprawdzanie osób fizycznych
A5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu