Czy fiskus łagodzi podejście w sprawie świadczeń dla pracowników
Zakup wyposażenia do siłowni, finansowanie zajęć tenisa czy jogi dla załogi – to tylko niektóre z wydatków, które ostatnio dyrektor KIS pozwolił zaliczać pracodawcom do kosztów. Nie zawsze jednak wykładnia jest równie korzystna dla wszystkich zainteresowanych stron
Skutki podatkowe przekazywania świadczeń pracownikom przez pracodawców to nie jest nowy temat, ale ostatnio zyskał na swej aktualności za sprawą nowych wyroków i interpretacji, które są ważne zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla zatrudnionych przez nich osób. Bo o ile w praktyce to głównie pracodawcy – jako płatnicy (PIT od przychodów pracownika) i podatnicy (koszty uzyskania przychodów i VAT pracodawcy) – przekazując świadczenie, muszą dążyć do dokonania prawidłowych rozliczeń z fiskusem, o tyle konsekwencje części ich decyzji spoczywają również na pracowniku jako podatniku. W przypadku bowiem obciążenia podatkiem dochodowym pracownika, pracodawca jako płatnik nalicza i pobiera zaliczkę, ale to pracownik jako podatnik dokonuje rozliczenia rocznego. Nie zgadzając się z decyzją płatnika, podatnik może dokonać innego rozliczenia niż to zastosowane przez pracodawcę. Najczęściej jednak dyskusje pomiędzy pracodawcą a pracownikiem występują już wcześniej, w trakcie roku.
Rozbieżne interesy
Paradoksalnie niektóre wykładnie korzystne dla pracownika nie do końca muszą podobać się pracodawcy. Przykładem tego może być wykładnia dotycząca momentu uzyskania przychodu w związku z otrzymaniem przez pracownika punktów w systemie kafeteryjnym. W tym przypadku najpierw dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (np. interpretacja z 8 lutego 2023 r. nr 0113-KDIPT2-3.4011.1032.2021.1.MS), a następnie Naczelny Sąd Administracyjny (wyrok z 14 marca 2023 r.; sygn. akt II FSK 2116/20) potwierdzili, iż pracownik uzyskuje przychód nie z momentem otrzymania punktów, a dopiero wraz ich wykorzystaniem. Można by stwierdzić, że jest to rozsądna wykładnia, gdyż dopiero konsumując punkty, pracownik uzyskuje przysporzenie, jednak może to prowadzić do poważnych komplikacji po stronie pracodawcy jako płatnika. W istocie bowiem musi on monitorować sposób wykorzystania punktów. Nie przysporzy to problemu przy niedużym programie o krótkim czasie trwania. Co jednak, jeżeli punkty mogą być wykorzystanie przez długi czas, a więc mogą z nich korzystać również byli pracownicy? Jak pracodawca ma „zapanować” nad ich wykorzystaniem i zrealizować obowiązki płatnicze? Czy raczej nie należałoby potraktować punktów jako quasi-środków płatniczych? Z innej strony uznanie, że otrzymanie punktów nie oznacza uzyskania przychodu, powinno decydować o braku przychodu również przy samym tylko otrzymaniu bonu, a idąc dalej, może również w momencie przekazania biletu do teatru itp. Powyższe pokazuje, że nawet korzystna wykładnia może przysporzyć problemów czy wręcz wprowadzać w błąd w podobnych sytuacjach lub prowokować do zastosowania zbliżonej wykładni, która niekoniecznie będzie uznana za prawidłową.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.