Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Programy motywacyjne zamrożone

2 lipca 2018

A wszystko przez legislacyjny chaos dotyczący opodatkowania akcji i opcji, jakie pracownicy otrzymują w ramach takich systemów premiowania

Nowelizacja PIT, która weszła w życie od początku 2018 r., miała wprowadzić ład w opodatkowaniu akcji i instrumentów pochodnych w ramach programów motywacyjnych. Jednak przez błędy legislacyjne, które do dziś nie zostały jeszcze usunięte, firmy wstrzymują się z uruchomieniem nowych rozwiązań mających zmotywować pracowników.

Błędem ustawodawcy jest bowiem zapis w znowelizowanych przepisach, zgodnie z którym odroczeniem opodatkowania do momentu sprzedaży nie są objęte... akcje polskich spółek. Co prawda w Sejmie jest nowelizacja przewidująca usunięcie tego absurdu, i to z mocą wsteczną (tj. od 1 stycznia 2018 r.), ale na razie co zmienione prawo jeszcze nie obowiązuje i dlatego większość firm opóźnia wdrożenie programów na kolejne lata - do czasu jednoznacznego rozstrzygnięcia sprawy przez ustawodawcę. Po prostu wolą nie ryzykować. Tyle tylko, że tego ryzyka i tak nie da się uniknąć. Szczególnie w przypadku programów opartych o wyniki finansowe za rok 2018 (wynik finansowy netto, EBIT, EBITDA lub kilka różnych wskaźników jednocześnie). - Im później zostaną one wdrożone, tym większe będzie zagrożenie, że w momencie ich przyjęcia dane finansowe będą już możliwe do przewidzenia lub oszacowania. W takiej sytuacji fiskus może zarzucić spółce, że programowi brakuje elementu motywacyjnego, a m.in. od tego zależy ocena podatkowa - mówi Magdalena Tyrakowska, adwokat i partner w kancelarii Olesiński i Wspólnicy. Oczywiście diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach, a konstrukcja programu programowi nierówna, niemniej wątpliwości i ryzyko pozostają.

Zresztą tego ostatniego nie unikniemy także w przypadku programów już wdrożonych - nawet w poprzednich latach. Ich beneficjenci też czekają na nowelizację, bo dzięki niej na pewno nie będą podwójnie opodatkowani. Problem narasta, bo nieuchronnie zbliża się zamknięcie roku podatkowego, a wraz z nim nadchodzi moment realizacji praw z obowiązujących programów. Tymczasem poznanie i zatwierdzenie wyników finansowych pozwala określić, komu i ile akcji za poprzedni rok podatkowy się należy - przypominają eksperci. A jeśli ustawa wprost wskazuje, że odroczenia podatku do momentu sprzedaży akcji nie gwarantują programy wprowadzone przez polskie spółki, to przyznanie akcji menedżerom rodzi ryzyko, że będą oni musieli zapłacić podatek już przy nabyciu - nawet od ich wartości rynkowej. A drugi raz od sprzedaży. Innymi słowy, zamiast preferencji podatkowej będzie domiar podatkowy. Alternatywą jest oczywiście spór z fiskusem w sądzie. Tylko że i z tym wiąże się kolejne ryzyko.

Łukasz Zalewski

C3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.