Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawa twórców ogranicza interes fiskalny państwa

28 lutego 2019

Wojciech Pietrasiewicz: Wydaje się, że prawo do zastosowania 50-proc. kosztów powinno dotyczyć takich typów działalności, które ewidentnie wiążą się z działalnością twórczą, a wyodrębnianie wynagrodzenia „twórczego” nie ma większego sensu. Dotyczy to działalności naukowej, może również dotyczyć niektórych typów działalności kulturalnej i rozrywkowej

Wojciech Pietrasiewicz doradca podatkowy w MVP TAX

Zgodnie z najnowszym stanowiskiem resortu finansów nauczyciele akademiccy mogą stosować 50-proc. koszty uzyskania przychodu wobec całego wynagrodzenia. Niewykluczone, że z tych zasad skorzystają też inne grupy naukowców. Wszyscy oni nie musieliby więc ewidencjonować czasu pracy z rozróżnieniem na twórczą i pozostałą. Jakich praktycznych problemów w ten sposób unikną?

Największym wyzwaniem jest ustalenie takiej metody ewidencjonowania utworów, którą zaakceptowałyby organy podatkowe. Warto w tym miejscu zauważyć, że podział z uwagi na kryterium czasowe (tj. ile czasu spędzono na pracy twórczej) jest często kwestionowany przez organy podatkowe. Dodatkowo część orzeczeń sądów administracyjnych także wskazuje, że czas pracy nie jest wyznacznikiem co do wartości przychodu związanego z tworzeniem utworów. To z kolei powoduje, że trudno jest ustalić właściwą metodę ewidencjonowania utworów, która byłaby prosta do zastosowania i jednocześnie pozwalała bez nadmiernych trudności ustalić, jaka część wynagrodzenia pracownika powinna być objęta 50-proc., podwyższonymi kosztami uzyskania przychodu. Do tej pory nie doczekaliśmy się jasnych wskazówek Ministerstwa Finansów w tym zakresie.

Jak w takim razie należałoby ewidencjonować wynagrodzenie związane z pracą twórczą?

Każda z metod, która prowadzi do wyodrębnienia wynagrodzenia związanego z tworzeniem utworów, powinna być akceptowana przez organy podatkowe. Niezależenie od tego, czy jest to kryterium czasowe, ilościowe czy inne, które prowadzi do wyodrębnienia wynagrodzenia przypadającego na tworzenie utworów z całości wynagrodzenia przysługującego np. na podstawie umowy o pracę.

Resort finansów kończy prace nad wydaniem interpretacji ogólnej, która wyjaśniłaby wiele problemów związanych z rozliczaniem 50-proc. kosztów podatkowych. Co pana zdaniem powinno się w niej znaleźć?

Interpretacja ogólna powinna przede wszystkie klarownie wyjaśnić zakres, w jakim mogą być stosowane pojęcia korzystania przez twórców z praw autorskich, a artystów wykonawców z przynależnych im praw pokrewnych oraz zakresu, w jakim mogą rozporządzać tymi prawami w kontekście różnych stanów faktycznych. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w wydawanych interpretacjach indywidualnych nie radzi sobie z wykładnią tych pojęć jako podstawy do korzystania z 50-proc. kosztów uzyskania przychodu. Symptomatyczna może być interpretacja indywidualna z 21 grudnia 2018 r., nr 0113-KDIPT2-1.4011.504.2018.3.AP. Organ nie podjął w niej nawet próby wyjaśnienia pojęcia korzystania z praw autorskich w kontekście spotkań autorskich.

Niezależnie od tego, biorąc pod uwagę wątpliwości związane z samym katalogiem tego, jakie działalności są twórcze, uważam, że w interesie płatników i podatników byłoby, aby interpretacja ogólna odnosiła się do zastosowania 50-proc. kosztów uzyskania przez poszczególne grupy zawodowe wskazane w art. 22 ust. 9b ustawy o PIT. Powinna ona wskazać jednoznacznie, w których sytuacjach i na jakich zasadach właściwe jest zastosowanie podwyższonych kosztów podatkowych.

Trzecia kwestia, która powinna znaleźć się w interpretacji ogólnej, to zasady sporządzania dokumentacji umożliwiające stosowanie preferencji do całości lub części wynagrodzenia związanego z rozporządzaniem lub korzystaniem przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych. Skoro kwestia ta budzi istotne rozbieżności w orzecznictwie i interpretacjach dyrektora KIS, to ważne jest, aby płatnicy i podatnicy mieli jasność co do tego, jakiej dokumentacji oczekuje od nich resort finansów. Ważna jest też ochrona, jaka wynikałaby z treści takiej interpretacji.

Czy inne grupy zawodowe, poza naukowcami, także powinny mieć prawo do stosowania 50-proc. kosztów wobec całości wynagrodzenia? Czy można w tym zakresie wyznaczyć sensowną granicę?

Obecny katalog działalności twórczej, która uprawnia do stosowania 50-proc. kosztów uzyskania przychodu, jest po prostu jednym z narzędzi polityki fiskalnej państwa. Formułując ograniczenia w art. 22 ust. 9b ustawy o PIT, ustawodawca zrealizował swój interes budżetowy. To ten interes określa też poniekąd zakres sytuacji, w których 50-proc. koszty uzyskania przychodu mają zastosowanie do całości wynagrodzenia. Z mojej perspektywy sama koncepcja ograniczania zakresu zastosowania podwyższonych kosztów uzyskania przychodów do poszczególnych typów działalności twórczej nie jest właściwa. Znacznie lepszą formułą byłoby jednoznaczne wskazanie, które typy działalności twórczej są pozbawione tego prawa. Uważam, że z perspektywy podatników wiązałoby się to z mniejszym ryzykiem.

Wydaje się, że prawo do zastosowania 50-proc. kosztów powinno dotyczyć takich typów działalności, które ewidentnie wiążą się z działalnością twórczą, a wyodrębnianie wynagrodzenia „twórczego” nie ma większego sensu. Dotyczy to działalności naukowej, może również dotyczyć niektórych typów działalności kulturalnej i rozrywkowej. W przypadku praw do artystycznego wykonania zasadne może być również uznanie, że samo artystyczne wykonanie jest tylko etapem końcowym całości prac (przygotowanie roli, próby). Uzasadnione jest, aby w takiej sytuacji całość wynagrodzenia aktora korzystała z 50-proc. kosztów uzyskania przychodów.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.