Kursy przepustką do zawodu księgowego
Moim zdaniem wynika to z przepisów. W firmach stosujących MSR wymogiem dla księgowego staje się znajomość tych standardów. W przypadku biur outsourcingowych każdy musi znać podstawy księgowości.
To jest zawód, który wymaga ciągłego doskonalenia i podnoszenia kwalifikacji. Jeśli zmieniają się przepisy, księgowi muszą je poznać. Trzeba także uczyć się MSR, znać narzędzia rachunkowości zarządczej i umieć je wykorzystać. Są takie standardy, których nie można wdrożyć, nie mając szczegółowej wiedzy i informacji o tym, jak należy je zastosować. Jeśli ktoś decyduje się na ten zawód, to musi się kształcić całe życie.
Księgowi muszą także podnosić kwalifikacje, żeby sprostać rosnącym oczekiwaniom zarządów.
Moje spostrzeżenia dotyczące kursów i szkoleń odbiegają od wyników badania. Nie obserwuję bowiem tak dużej chęci do podwyższania kwalifikacji zawodowych na kursach i szkoleniach, mimo że dynamiczne zmiany w otoczeniu gospodarczym w sposób naturalny zmuszają do ciągłego samokształcenia (według badania średnio ponad 40 proc. osób chce uczestniczyć w kursach – przyp. red.). Moje spostrzeżenia są również odmienne w zakresie finansowania kursów. Księgowi, zwłaszcza w firmach średniej wielkości, narzekają na brak chęci finansowania szkoleń przez pracodawców. Z naszych danych wynika, że 55 proc. księgowych uczęszczających na kursy zawodowe finansuje je samodzielnie. Są to zatem problemy niezależne od księgowych.
Zwracam uwagę, że w badaniach pytania były kierowane przede wszystkim do głównych księgowych, których pozycja w firmie jest wyższa niż innych pracowników działu. Wydaje się zatem, że firmy chętniej opłacają kursy głównych księgowych niż pozostałych pracowników księgowości.
W pytaniach kierowanych do księgowych zatrudnionych w dużych firmach zabrakło mi informacji, czy osoba pracuje w firmie stosującej Międzynarodowe Standardy Sprawozdawczości Finansowej, czy w firmie, która tych standardów nie stosuje. W moim przekonaniu istnieje duża różnica między wymogami zawodowymi wobec osób z pierwszej i drugiej grupy firm. Oczekiwania wobec osób stosujących MSSF są znacznie wyższe.
Zaskoczyła mnie informacja, z której wynikało, że w 47 proc. dużych firm zatrudniona jest tylko jedna księgowa. Takiego wyniku oczekiwałam w przypadku małych firm, co potwierdziło badanie. W firmie, w której pracuję, dział księgowości liczy kilkanaście osób, włącznie z działem controllingu.
Mnie ta informacja nie dziwi. W kontaktach z klientami często spotykam się z określeniem, że firma posiada dział księgowy, mimo że jest to jedna osoba, która zajmuje się przygotowaniem dokumentów. Nie stanowi ona działu księgowego, a jedynie część zespołu w ramach współpracy outsourcingowej. W takich przypadkach główne zadania działu finansowo-księgowego wypełnia zewnętrzna firma zajmująca się obsługą księgową.
Duże firmy posiadają także środki na zakup zaawansowanych programów księgowych, które mają na celu zautomatyzowanie niektórych czynności księgowych. W dużej firmie wystarczy zatem zatrudnić kilka osób niezbędnych do obsługi takiego systemu.
Kilkanaście lat wcześniej działy księgowe w przedsiębiorstwach liczyły nawet po kilkadziesiąt osób. Obecnie nie ma takiej potrzeby. Mniejsza liczebność działów księgowych wynika również z odmiennej struktury i innego podziału funkcji w firmie. Często działy controllingu, kadr i płac są ulokowane w służbach ekonomicznych. Co więcej, istnieją systemy księgowe, które są zasilane informacją bezpośrednio w komórkach organizacyjnych jednostki.
W takich sytuacjach głównym zadaniem księgowego jest kontrola danych wprowadzonych do systemu i analiza wygenerowanych raportów.
W naszej dyskusji pojawiają się dwa terminy: księgowość i rachunkowość, które należy rozdzielić. Moim zdaniem istnieje duża różnica między księgowym i ekspertem od rachunkowości. Księgowym jest przede wszystkim osoba, która rejestruje zdarzenia księgowe w firmie. Ona nie zajmuje się zazwyczaj ani przygotowaniem raportów, ani tym bardziej ich analizą, ponieważ to jest domena eksperta od rachunkowości. Co więcej, ekspert dysponuje większym zakresem wiedzy.
Tytuł eksperta rachunkowości używany jest jednak bardzo rzadko. W praktyce nawet osobę, która posiada ogromną wiedzę z zakresu rachunkowości i podejmuje decyzje w firmie, określa się jako księgowa/wy albo główna/y księgowa/wy. Z moich obserwacji wynika, że księgowych zajmujących się wprowadzeniem danych do systemu i ich rejestrowaniem w księgach jest coraz mniej ze względu na coraz większą automatyzację podstawowych zadań księgowego.
Popularność tych szkoleń wynika z faktu, że otwierają one drzwi do pracy nie tylko w zawodzie księgowego. Nie mam jednak wątpliwości, że zdecydowanie największym zainteresowaniem cieszą się kursy samodzielnego księgowego. W 70 proc. są to absolwenci wyższych uczelni ekonomicznych.
W wielu przypadkach pozyskanie praktycznej wiedzy w zakresie rachunkowości jest jednym z kolejnych etapów na ścieżce kariery zawodowej.
Przypominam, że odpowiedzi w ankiecie udzielały przede wszystkim główne księgowe. To nie są osoby, które tylko rejestrują zdarzenia. Ich zakres obowiązków jest coraz szerszy i to potwierdza badanie. Główne księgowe zajmują się w firmie rachunkowością zarządczą, czy też pełnią funkcje controllingowe. W firmach niezatrudniających prawników często przejmują rolę prawnika. Do ich obowiązków należy rozstrzyganie kwestii prawnych niezwiązanych bezpośrednio z księgowością, w tym m.in. sporządzanie umów handlowych. Ponadto wszystkie obowiązki, które w dużych firmach spoczywają na dyrektorze finansowym, w małych i średnich firmach pełni właśnie główna księgowa.
To, jakiej grupy wiekowej dotyczyły badania, należy brać pod uwagę w pierwszej kolejności. Wynika z nich, że średnia wieku księgowego w firmie to 47 lat. Tymczasem w praktyce zawód księgowego wykonuje wielu młodych ludzi, którzy nie zawsze przyznają się do pracy w rachunkowości. Struktura wiekowa środowiska księgowych jest zatem nieco inna, niż pokazują to badania.
W firmie outsourcingu księgowego, w dziale usług księgowych 95 proc. zatrudnionych stanowią młodzi ludzie. Nie chcą oni wiecznie wprowadzać danych. Zdarzają się oczywiście tzw. wieczni asystenci, którzy nie myślą o tym, aby awansować na wyższe stanowisko. Większość jednak chce przejść drogę od wprowadzania danych aż po sporządzanie raportów według MSR. Ich aspiracje są więc bardzo wysokie.
Młode osoby zatrudnione w outsourcingu nie przechodzą tak często na stanowisko głównego księgowego jak osoby starsze. Dostrzegają zupełnie inne możliwości, rotują do działów controllingu, project management. Młodzi księgowi dłużej dochodzą do stanowisk, ich ścieżka kariery jest bardzo wymagająca, opiera się na zdobytej wiedzy i doświadczeniu.
Są jednak duże centra outsourcingowe, które powstają tam, gdzie jest dobre zaplecze edukacyjne. Moim zdaniem wpływają one nieco deprymująco na młodą kadrę, ponieważ nie pozwalają jej się rozwinąć.
Uczestnicy debaty Gazety Prawnej
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.