Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Księgowość

Jak zbliżyć prawo bilansowe i podatkowe

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Przy ujednolicaniu zasad obliczania wyniku finansowego i dochodu do opodatkowania problemy mogą wywołać amortyzacja, leasing czy odpisy aktualizujące wartość aktywów

Zgodnie z aktualnym harmonogramem do końca stycznia 2013 r. ma powstać raport dotyczący różnic między polskimi przepisami rachunkowymi i podatkowymi. To jeden z elementów projektu "Budowa zdolności instytucjonalnych i prawnych na poziomie krajowym w zakresie sprawozdawczości finansowej i audytu w sektorze prywatnym" realizowanego przez Bank Światowy w ramach szwajcarsko-polskiego programu współpracy. Rezultaty prac mogą pomóc Komitetowi Standardów Rachunkowości przy formułowaniu rekomendacji dla ministra finansów dotyczących zmian w przepisach. W ostatecznym rozrachunku efektem ma być zmniejszenie obciążeń administracyjnych wobec podmiotów gospodarczych.

Różnice kursowe i inne

- Z ujednolicenia zasad dotyczących rachunkowości i podatków zadowolona byłaby np. branża finansowa, czyli np. banki, firmy leasingowe - twierdzi Sylwester Grochowina, doradca podatkowy, partner w KPMG. Wyjaśnia, że w tego typu instytucjach różnica między wynikiem finansowym a podstawą opodatkowania dochodzi nawet do 80 proc. A to oznacza, że chodzi o gigantyczne kwoty.

Zdaniem eksperta różnice wynikają z tego, że prawo podatkowe nie nadąża za rynkiem, na którym funkcjonują instrumenty finansowe nieznane tradycyjnej ekonomii - a tym bardziej nieuwzględnione w przepisach o PIT czy CIT. Standardy rachunkowości, według których oblicza się wynik finansowy firmy, lepiej opisują rzeczywistość. Doradca z KPMG podkreśla, że nikt nie chce płacić podatków od papierowego zysku, czyli dochodu wyliczonego na podstawie regulacji podatkowych.

Rozbieżności w prawie podatkowym i rachunkowym dotyczą głównie rozliczania transakcji w walutach obcych, ujmowania odpisów aktualizujących wartość majątku oraz amortyzacji. Jednak nie zawsze ujednolicenie zasad byłoby korzystne dla firm.

Według Katarzyny Pośnik, dyrektora oddziału Warszawa PKF Centrum Rachunkowości, dużym ułatwieniem dla działów księgowych byłoby ujednolicenie zasad ujmowania różnic kursowych. Mimo że ustawodawca podjął takie próby, to w praktyce nadal wiele podmiotów nie ma możliwości stosowania tego samego sposobu ustalania różnic kursowych przy obliczaniu wyniku finansowego i podatkowego. Aby stosować zasady ustawy o rachunkowości dla celów podatkowych, trzeba spełnić określone warunki, m.in. sprawozdania finansowe firm muszą być badane przez biegłego rewidenta. Według eksperta nie ma znaczenia, czy ustawodawca zdecyduje się na przyjęcie rozwiązań zastosowanych w ustawie o rachunkowości, czy też stosowanych w ustawach podatkowych. Ważne jest, aby zasady te były wreszcie jednolite.

Nie zawsze z korzyścią

W przypadku środków trwałych ujednolicenie zasad wyliczania podstawy opodatkowania oraz wyniku finansowego mogłoby polegać na wprowadzeniu dla celów podatkowych zasad amortyzacji oraz prezentacji leasingu z ustawy o rachunkowości.

Według Sylwestra Grochowiny początkowo ułatwiłoby to pracę podatnikom. - Jednak z pewnością pojawiłyby się postulaty przywrócenia ulg podatkowych, choćby przyspieszonej amortyzacji, ulgi technologicznej czy ulg w strefach ekonomicznych - twierdzi. Z kolei w przypadku leasingu podatnicy wręcz oczekują możliwości potraktowania rat jako kosztu podatkowego zamiast rozciągniętej w czasie amortyzacji. Podobnie jest w przypadku odpisów aktualizujących wartość aktywów, które w większości nie stanowią kosztu podatkowego (wyjątek - odpisy aktualizujące należności), a są przyczyną znacznych różnic między zyskiem brutto a dochodem podatkowym.

Maciej Czapiewski, biegły rewident, partner HLB M2 Audyt, wyjaśnia, że ujednolicenie z regulacjami podatkowymi wymagałoby uznania za koszty podatkowe utworzonych odpisów, a za przychody podatkowe przychodów powstałych w wyniku ich rozwiązania.

- W mojej ocenie przyjęcie takiego rozwiązania jest mało prawdopodobne i niecelowe. Oznaczałoby to uzależnienie dochodu podatkowego od ustaleń o charakterze szacunkowym i umożliwiało manipulacje - twierdzi ekspert. Otwierałoby też pole dla sporów z organami podatkowymi co do zasadności utworzenia odpisów aktualizujących uznanych za koszty podatkowe, co byłoby niekomfortowe dla podatników. Dlatego też, według Macieja Czapiewskiego, różnica między zyskiem bilansowym a dochodem w zakresie odpisów aktualizujących jest uzasadniona i powinna zostać utrzymana.

Zmiana definicji

Innym problemem są różne definicje pojęć. Dr Marcin Pielaszek, biegły rewident, adiunkt w Katedrze Rachunkowości Menedżerskiej SGH, zwraca uwagę, że nowelizacja ustawy o rachunkowości z 2002 r. zarezerwowała pojęcie inwestycji dla aktywów, które nabywa się lub utrzymuje w celu osiągnięcia korzyści ekonomicznych, wynikających z przyrostu ich wartości lub uzyskania z nich przychodów w formie odsetek, dywidend lub innych pożytków. Definicji tej nie spełniały dawne "inwestycje w obcych środkach trwałych" (np. zainstalowanie klimatyzacji w murach wynajmowanego lokalu), gdyż mają one charakter typowo operacyjny. Spełniały ją natomiast nieruchomości nabyte w celu uzyskania korzyści z tytułu wzrostu wartości rynkowej lub z tytułu czynszu. Z tego też względu autorzy nowelizacji zmienili nazwę "inwestycje w obcych środkach trwałych" na "ulepszenia w obcych środkach trwałych" oraz dodali nowe pojęcie "inwestycje w nieruchomości". Wprowadzono jednocześnie opcję wyceny tych nieruchomości według wartości godziwej (czyli ustalonej w odniesieniu do warunków transakcji rynkowej między dobrze poinformowanymi, niepowiązanymi ze sobą stronami), zamiast wyceny według zasady kosztu historycznego (czyli ceny nabycia lub kosztu wytworzenia skorygowanego o odpisy umorzeniowe i aktualizujące).

- W ślad za tymi zmianami nie doszło do zmian w terminologii stosowanej przez ustawy o podatkach dochodowych (PIT i CIT) - twierdzi nasz rozmówca. Ustawy te nie posługują się też pojęciem "inwestycje w nieruchomości".

Według Marcina Pielaszka trzeba to naprawić, wprowadzając do prawa podatkowego terminy takie same jak w rachunkowości. Należy też wyraźnie wskazać, że skutki wyceny inwestycji w nieruchomości w rozumieniu ustawy o rachunkowości (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 152, poz. 1223 z późn. zm.) według wartości godziwej nie są przychodami i kosztami dla celów podatkowych, ponieważ teraz nie jest to jednoznacznie określone.

Ustalanie amortyzacji

Stawki amortyzacji środków trwałych, przyjęte dla celów księgowych, muszą odzwierciedlać okres ekonomicznej użyteczności majątku. Część podmiotów stosuje jednak dla celów księgowych stawki amortyzacji wynikające z przepisów o podatku dochodowym, które często są wyższe od wymaganych przepisami rachunkowymi, szczególnie wtedy gdy przedsiębiorstwo korzysta z prawa do zastosowania podwyższonych stawek amortyzacji. Tymczasem stosowanie stawek podatkowych dla celów rachunkowych jest możliwe, jeżeli odzwierciedlają one okres ekonomicznej użyteczności środków trwałych.

Nikt nie chce płacić podatków od papierowego zysku, czyli dochodu podatkowego

Agnieszka Pokojska

agnieszka.pokojska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.