Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Księgowość

Z serii wakacyjnych testów

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Rok szkolny za nami, teraz błogie wakacyjne spowolnienie. Żeby ta jakościowa zmiana nie spowodowała nieodwracalnych skutków na umyśle, czyli żeby nie wypaść z wprawy, mały test.

Czego dotyczy stwierdzenie: "Nasza spółka będzie prowadziła przynoszące niezwykłe korzyści przedsięwzięcie, o którym nikomu nic nie będzie wiadomo"?

Odpowiedź pierwsza. Jest to opis przedmiotu działalności jednej ze spółek, która powstała na fali gorączki spekulacyjnej związanej z Kompanią Mórz Południowych w 1720 r.

Odpowiedź druga. Jest to fragment sprawozdania zarządu z działalności w 2013 r. jednej ze spółek notowanych na alternatywnym rynku NewConnect. Nie miała on już przychodów i majątku, ale zarząd jeszcze poszukiwał inwestorów z gotówką i pomysłem.

Odpowiedź trzecia. Jest to projekcja przyszłych jednostkowych raportów śródrocznych banku ING Bank Śląski, jeżeli jego służby księgowe będą coraz bardziej kreatywnie stosować Międzynarodowy Standard Rachunkowości 34 Śródroczna Sprawozdawczość Finansowa.

Jeżeli szukamy precyzyjnej, ścisłej odpowiedzi, to jest nią pierwsza z nich. Zdanie zostało zaczerpnięte ze znakomitej książki "Niezwykłe złudzenia i szaleństwa tłumów", którą w 1841 r. napisał Charles Mackay, a która po 175 latach jest ciągle aktualna. Przedstawione zostały w niej trzy (a właściwie dwie) bańki spekulacyjne: połączone ze sobą Kompania Missisipi we Francji i Kompania Mórz Południowych w Anglii z 1720 r. oraz jedna z najciekawszych - holenderska Tulipanomania z 1637 r.

Jeżeli szukamy porównywalnego kontekstu, to prawidłowa może być odpowiedź druga. Liczba gasnących spółek na naszej giełdzie jest duża. I obserwacja faz gaśnięcia spółki jest interesująca i pouczająca. Czasami przypomina to gaśnięcie gwiazdy. Świeci coraz jaśniej, wybucha jak supernowa i zamienia się w czarną dziurę. Rynek szybko o nich zapomina, ale ci, którzy zostali z akcjami - nie.

Jeżeli ekstrapolujemy przyszłe zdarzenia na podstawie zdarzeń obecnych, prawidłowa może być również odpowiedź trzecia. Rachunek zysków i strat każdego banku zaczyna się tak: przychody z tytułu odsetek, koszty z tytułu odsetek, wynik z tytułu odsetek. Później w analogiczny sposób prezentowane są przychody, koszty i wynik z tytułu prowizji. ING Bank Śląski zmienił sposób prezentowania danych. W swoim sprawozdaniu finansowym prezentuje wynik z tytułu odsetek oraz bezpośrednio pod nim wynik z tytułu prowizji. Jeżeli interesują nas odpowiednie przychody i koszty, musimy zajrzeć do not.

Niestety, w raporcie kwartalnym noty i dodatkowe wyjaśnienia dotyczą wyłącznie sprawozdania skonsolidowanego, a jednostkowego już nie. Czyli możemy dowiedzieć się, jakie odsetki i ich koszty miała grupa kapitałowa banku, ale nie możemy się dowiedzieć, jakie odsetki i koszty miał sam bank. Teoretycznie nie ma to znaczenia, bo rynek interesuje się wynikami grupy kapitałowej, a nie wynikami podmiotu dominującego. Ale to tak nie działa w przypadku banków, tu bank jest głównym źródłem zysków i inwestorzy mogą chcieć wiedzieć, jaka jest stopa odsetkowa aktywów/pasywów procentowych i móc porównać bank (nie grupę) z innymi bankami (nie grupami).

Co ja piszę - stopa odsetkowa. Żeby ją policzyć, muszę znać odsetki (nie ma) i aktywa odsetkowe. Tu kolejna niespodzianka, bank w bilansie (nowa nazwa to sprawozdanie z sytuacji finansowej) nie prezentuje ich wszystkich zgodnie z MSR 39 Instrumenty i Wycena. Dokładniej, powinny pojawić się takie pozycje, jak aktywa finansowe dostępne do sprzedaży czy aktywa finansowe utrzymywane do terminu wymagalności. I w sprawozdaniu skonsolidowanym możemy dowiedzieć się tych szczegółów w notach, ale w sprawozdaniu jednostkowym już nie.

Kiedy poprosiłem bank o wyjaśnienie, dowiedziałem się, że sprawozdania śródroczne, zgodnie z MSR 34, są sprawozdaniami uproszczonymi i nie ma konieczności prezentowania wszystkich pozycji, tak jak tego wymagają inne standardy (MSR 1 czy MSR 39). Przytoczono również zdanie, które zamieszczono w opisywanym raporcie kwartalnym. "Śródroczne skrócone jednostkowe sprawozdanie z sytuacji finansowej należy analizować łącznie z notami uzupełniającymi do śródrocznego skróconego skonsolidowanego sprawozdania finansowego, które stanowią integralną część śródrocznego skróconego skonsolidowanego sprawozdania finansowego". Tyle że not tych nie ma.

Podobne wyjaśnienia zamieszczono pod rachunkiem zysków i strat czy rachunkiem przepływów pieniężnych. Jest lato, upały, więc spróbuję to przetłumaczyć: Jeżeli interesują cię przychody z tytułu odsetek samego banku, weź noty do sprawozdania finansowego, a że jedyne dostępne dotyczą całej grupy, to kombinuj. Możesz dodatkowo skorzystać z jednostkowego raportu rocznego. Tam będziesz miał interesujące dane. To nic, że za rok ubiegły.

Nie jestem fanem Międzynarodowych Standardów Rachunkowości, uważam, że ich stosowanie, ze wszystkimi tymi "zmianami wartości godziwej rozliczanymi przez wynik finansowy", było jedną z przyczyn kryzysu finansowego w 2008 r. Ale jeżeli już je stosujemy, to stosujmy prawidłowo. Bo jeżeli uznamy, że można prezentować skrócone wersje sprawozdań śródrocznych, to za chwilę będą one coraz bardziej skrócone. Jednostkowy rachunek zysków i strat może się składać z wyniku na działalności podstawowej, kosztów działania razem i podatku dochodowego. W bilansie możemy mieć aktywa po stronie aktywów oraz zobowiązania i kapitał po stronie pasywów, zaś w rachunku przepływów tylko przepływy operacyjne, inwestycyjne i finansowe. I wszystko będzie wersją skróconą, zgodnie z przepisami.

@RY1@i02/2016/132/i02.2016.132.00000120b.803.jpg@RY2@

Artur Sierant

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.