Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wychodzenie przed szereg byłoby nieracjonalne

Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Dariusz Gałązka: Aktywów możemy nie wykazać tylko wtedy, gdy mamy pewność, że w przyszłości nie przyniosą nam one korzyści ekonomicznych. To może być uzasadnione niepewnością interpretacji prawa podatkowego

Czy pana zdaniem spółki, które wykazują aktywa z tytułu podatku odroczonego, zareagują na komunikat Urzędu KNF i ostrzeżenie optymalizacyjne MF i skorygują wycenę tych aktywów?

Nie sądzę, ponieważ oznaczałoby to przyznanie się do stosowania niecnych praktyk podatkowych. To byłoby jak złożenie samodonosu, położenie przed fiskusem na talerzu informacji o stosowanej agresywnej optymalizacji. Oczywiście jest też pytanie, jak do takich zdarzeń będą podchodzić audytorzy; czy audytor uzna, w ślad za ostrzeżeniem MF, że transakcja była sztuczna i wejdzie spór na tym tle z badaną spółką, a swoje zastrzeżenie odnotuje w opinii. Wówczas urząd skarbowy również łatwo zorientuje się, że została przeprowadzona transakcja, co do której zastrzeżenia ma sam badający. Tym szybciej więc przystąpi do kontroli.

Widzi pan inne wyjście?

Myślę, że spółki będą podchodzić do tego inaczej. Będą same wskazywać w sprawozdaniu finansowym, że występują ryzyka związane z komunikatami MF, które mogą wpłynąć na rozliczenia podatkowe spółki. Ale dopóki nie ma kontroli i nikt tej transakcji nie kwestionuje, to niczego korygować nie będą. Na miejscu spółki, która wykazała aktywa z tytułu podatku odroczonego, tak bym się zachował. Nieracjonalne byłoby wychodzenie przed szereg i informowanie o transakcji, która naraża nas na podejrzenie stosowania agresywnej optymalizacji podatkowej.

Zakładając, że ktoś się jednak przyzna, to czy zostanie to uwidocznione w sprawozdaniu finansowym? Czy będzie widoczne dla tego, kto je będzie czytał?

Tak, będzie to widoczne, przy czym prezentacja zależy od tego, czy uznamy korektę za błąd lat poprzednich, czy wykażemy jako korektę wynikającą ze zmiany interpretacji przepisów podatkowych. W pierwszym przypadku skutki usunięcia błędu zostaną odniesione na kapitał własny i wykazane jako strata z lat ubiegłych. Natomiast bieżąca korekta wpłynie na bieżący wynik finansowy (zmniejszenie).

Tak czy inaczej rozwiązanie aktywa z tytułu podatku odroczonego spowoduje zmniejszenie wyniku finansowego?

Tak, w obu przypadkach spowoduje to spadek kapitałów własnych, co w niektórych jednostkach może spowodować istotną zmianę wartości kapitałów, w skrajnych przypadkach powstanie wartości ujemnej.

Czy taka korekta znajdzie również odzwierciedlenie w "Dodatkowych informacjach i objaśnieniach", będących częścią sprawozdania finansowego?

Tak, należałoby to tam odnotować.

I co napisać? Że zmianę przeprowadzono na skutek ostrzeżenia optymalizacyjnego Ministerstwa Finansów? Przyzna pan, że to bardzo niezręczne.

Spółka może postąpić inaczej. Może napisać, że stosując zasadę ostrożnej wyceny i biorąc pod uwagę zmianę stanowiska organów podatkowych odnośnie do skutków przeprowadzonej transakcji, uwzględnia je w swoim sprawozdaniu. Robi to nie dlatego, że się z tym stanowiskiem zgadza (bo się nie zgadza), tylko po to, żeby rzetelnie zaprezentować swój wynik, biorąc pod uwagę interes wszystkich jej interesariuszy. W ten sposób akcjonariusz lub udziałowiec spółki otrzymuje informację, że istnieje duże ryzyko braku możliwości skonsumowania w przyszłości korzyści podatkowych. Zastosowanie więc będzie miała zasada ostrożnej wyceny aktywów.

A jak do takich korekt mogą podejść organy podatkowe?

To kluczowe pytanie - jakie będzie podejście Ministerstwa Finansów do skutków schematu przedstawionego w ostrzeżeniu. Czy organy podatkowe uznają, że skoro wartość firmy została sztucznie wykreowana, to nie można jej było w ogóle amortyzować w spółce C (odpisy nie były kosztem), czy też powiedzą, że wartość ta w ogóle nie powinna być uwzględniona w spółce B jako koszt, a zatem w spółce B powstał dochód do opodatkowania? Niewątpliwie, jeśli organ podatkowy stwierdzi, że wartość firmy została sztucznie wykreowana, to należałoby rozwiązać wykazane aktywo. Chciałbym przy tym zwrócić uwagę na pewną istotną różnicę. Urząd KNF odnosi się w komunikacie z 10 lipca br. do sprawozdań skonsolidowanych, a Ministerstwo Finansów mówi o jednostkowym sprawozdaniu - spółki C. W mojej ocenie w spółce C powstanie raczej obowiązek utworzenia rezerwy, a nie aktywa z tytułu podatku odroczonego. Amortyzowanie wartości firmy w dłuższym okresie dla celów bilansowych, a w krótszym dla celów podatkowych (nie krótszym jednak niż 5 lat) oznacza bowiem, że nie będzie tworzone aktywo, tylko rezerwa na podatek odroczony. Być może Ministerstwo Finansów miało na myśli - w kontekście prezentacji wyniku finansowego - korektę odpisów amortyzacyjnych w rozliczeniu podatkowym, gdy nadal wartość firmy będzie jeszcze amortyzowana tylko dla celów bilansowych. Trudno powiedzieć.

Czy w sprawozdaniu skonsolidowanym jest inaczej?

Tak, tu faktycznie powstają aktywa z tytułu podatku odroczonego. Wartość bilansowa będzie bowiem zerowa. Być może zatem Urząd KNF chciał ostrzec emitentów, że wykazana wartość podatkowa mogła zostać zawyżona i w efekcie przeszacowane zostało aktywo z tytułu podatku odroczonego.

Pojawiły się opinie, że ostrzeżenie optymalizacyjne Ministerstwa Finansów zniechęci na przyszłość do ustalania aktywów z tytułu podatku odroczonego. Czy to możliwe?

Nie w świetle prawa bilansowego i międzynarodowych standardów rachunkowości oraz sprawozdawczości finansowej. Trudno byłoby wówczas uznać sprawozdanie za rzetelne i jasno prezentujące sytuację finansową i majątkową jednostki.

Ale brak aktywów z tytułu podatku odroczonego daje gwarancję, że z tego powodu nie został zawyżony wynik finansowy. Jest to zgodne z zasadą ostrożnej wyceny, która, jak sam pan powiedział, chroni interesariuszy.

Aktywów możemy nie wykazać tylko wtedy, gdy mamy pewność, że w przyszłości nie przyniosą nam one korzyści ekonomicznych. To może być uzasadnione niepewnością interpretacji prawa podatkowego. Należy to jednak nie tylko do oceny spółki, ale i audytora, który musiałby się odnieść do takiego założenia i co więcej, się z nim zgodzić.

Abstrahując od wykazywania aktywów z tytułu podatku odroczonego, to czy takie ogólne zastrzeżenia w sprawozdaniach finansowych o niestabilności interpretacji podatkowych nie stały się już standardem?

Jak najbardziej tak, szczególnie w sprawozdaniach jednostek zainteresowania publicznego. Powiem szczerze, jest to bardzo niepokojące, bo wolelibyśmy działać w stabilnym środowisku, które nie kreuje dodatkowych ryzyk w biznesie.

Nikt nikomu nie każe podejmować ryzyka optymalizacyjnego.

Niepewność jest dużo większa, choćby w kontekście kolejnych, zapowiadanych zmian w CIT, które mają odnosić się do podjętych już działań. Za chwilę znowu dowiemy się, że czegoś nie możemy zaliczyć do kosztów podatkowych, że coś musimy skorygować, albo że rośnie ryzyko, iż ktoś zakwestionuje nam wcześniejsze rozliczenia. Powstaje pytanie, jak tę niestabilność wykazać w sprawozdaniu finansowym.

Ma pan jakiś pomysł?

Musielibyśmy chyba tworzyć rezerwy na bliżej nieskonkretyzowane zdarzenia, co do których jednak mamy duże przypuszczenie, że mogą zaistnieć. Alternatywą jest płacenie maksymalnych podatków, np. tylko od przychodów, bez odliczania jakichkolwiek kosztów. No ale wtedy to już moglibyśmy zamknąć biznes.

@RY1@i02/2017/140/i02.2017.140.18300080b.801.jpg@RY2@

fot. Materiały prasowe

Dariusz Gałązka biegły rewident, partner w Grant Thornton

Rozmawiała Katarzyna Jędrzejewska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.