Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Spotkania z podwykonawcami to żaden eksces

17 lutego 2016
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Orzeczenie

Zakwaterowanie i poczęstunek dla kontrahentów na czas spotkań biznesowych może być kosztem uzyskania przychodu - potwierdził NSA.

Chodziło o spółkę budującą hotel wellness i spa na podstawie projektu przygotowanego przez pracownię architektoniczną ze Stanów Zjednoczonych. W konsultacjach uczestniczy jej główny architekt, a spółka finansuje jego przeloty, zakwaterowanie, a także spotkania biznesowe z innymi podmiotami. Traktuje te wydatki jako część kosztów nabycia usług architekta, ściśle związanych z inwestycją. Bez nich bowiem - jak twierdzi - dalsze prace byłyby niemożliwe. Oprócz spotkań biznesowych z Amerykaninem spółka regularnie organizuje też narady z innymi podwykonawcami (np. z koordynatorem technicznym, polskim projektantem wykonawczym, wykonawcami opracowań biznesowych).

Spółka twierdziła, że wszystkie te wydatki, jako poniesione na inwestycje, powinny zwiększać wartość początkową hotelu, a w konsekwencji - po oddaniu go do używania i wprowadzeniu do ewidencji środków trwałych - powinny zostać zaliczone do kosztów poprzez odpisy amortyzacyjne (art. 16a ust. 1 ustawy o CIT).

Przekonywała, że gdyby kontrahenci sami płacili za usługi i doliczaliby je do wystawianych faktur, to nikt nie kwestionowałby jej prawa do zaliczenia zapłaty do kosztów podatkowych.

Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie zgodził się, że opłacanie przelotów i zakwaterowania architekta z USA zwiększa wartość inwestycji, bo bez poniesienia tych kosztów nie mógłby on świadczyć swoich usług w Polsce. Nie zgodził się natomiast na zaliczanie do kosztów spotkań biznesowych z kontrahentami krajowymi, w tym zarówno w restauracjach, jak i hotelach. Uznał, że nie są one konieczne dla realizacji kolejnych etapów inwestycji. Stwierdził, że są to wydatki na reprezentację i z tego tytułu powinny być wyłączone z kosztów podatkowych (art. 16 ust. 1 pkt 28). Poza tym - dodał - kwalifikowałyby się one raczej jako koszty ogólne zarządu, a zgodnie z art. 16g ust. 4 ustawy o CIT nie wchodzą one do wartości początkowej środka trwałego.

WSA w Olsztynie zgodził się z fiskusem, że wydatki na usługi gastronomiczne i noclegowe nie przyczyniają się bezpośrednio do wytworzenia środka trwałego. Dodał jednak, że jeśli dla prawidłowego przebiegu procesu inwestycyjnego konieczne jest organizowanie tego rodzaju spotkań, to niezbędne i celowe jest też poniesienie związanych z tym kosztów. Dlatego uznał, że stworzenie komfortowych warunków odbycia narad nie może być uznane za rodzaj zbędnego ekscesu. Zwłaszcza, że spotkania takie organizowane są w konkretnym celu, a nie po to, by wywołać jak najlepsze wrażenie na kontrahentach - podkreślił.

Stanowisko to podzielił Naczelny Sąd Administracyjny - Skoro organ uznał, że koszty poniesione na architekta amerykańskiego mogą być kosztem uzyskania przychodów, to nie sposób nie zastosować tej samej logiki do innych kontrahentów, którzy mogli uczestniczyć w tych samych spotkaniach - powiedział sędzia Jerzy Płusa. Sąd nie zgodził się też z tezą, że wydatki te kwalifikują się jako koszty reprezentacji. NSA powołał się na postanowienie z 8 kwietnia 2013 r. (sygn. akt II FPS 7/12), w którym rozszerzony skład sędziowski orzekł, że o reprezentacji mowa jest wtedy, gdy wyłącznym celem ponoszonych kosztów jest kreowanie (sprawianie) dobrego wizerunku. W tym wypadku tak nie jest, bo są to normalne spotkania biznesowe z partnerami - stwierdził sędzia Płusa.

Jakub Pawłowski

 jakub.pawlowski@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok z 16 lutego 2014 r., sygn. akt II FSK 3772/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.