Estoński CIT z luką. Nie będzie daniny?
Obowiązujące od 1 stycznia br. przepisy wymieniają aż siedem nowych rodzaj ó w dochodu. Nie napisano jednak, jak ustalić podstawę opodatkowania, gdy doch ó d powstał z nieujawnionych operacji gospodarczych.
- Luka w przepisach jest poważna. Prawdopodobnie to błąd ustawodawcy - tłumaczy dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy i radca prawny w J. Pustuł i Współpracownicy Doradztwo podatkowo-prawne. Chodzi o obowiązujące od 1 stycznia br. przepisy o estońskim CIT, czyli ryczałcie od dochodów spółek kapitałowych. Idea jest taka, że spółki mają reinwestować swoje zyski, a podatek zapłacić dopiero po kilku latach, w momencie wypłaty zysku. Podatek może się jednak pojawić już w trakcie korzystania z nowego systemu, np. w związku z nieujawnieniem operacji gospodarczych. Problem polega na tym, że ustawa o CIT nie wskazuje, co w tej konkretnej sytuacji jest podstawą opodatkowania. - Jej brak wydaje się wystarczającym argumentem, żeby nie płacić fiskusowi - uważa Grzegorz Niebudek, adwokat i doradca podatkowy, partner zarządzający LTCA.
Zdaniem ekspertów potrzebna jest nowelizacja CIT. Luki nie da się bowiem zasypać np. objaśnieniami podatkowymi. Poprosiliśmy MF o odniesienie się do problemu. Na odpowiedź czekamy od ponad dwóch tygodni. ©℗ B2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.