Podatek od przerzucanych dochodów wciąż dotkliwy dla spółek
Polski Ład 3.0 wprawdzie doprecyzował regulacje dotyczące tej kontrowersyjnej daniny. Jednak aby jej uniknąć, polski podatnik nadal musi mieć szczegółowe informacje o rozliczeniach zagranicznych podmiotów powiązanych albo utrzymywać ponoszone na ich rzecz koszty pasywne poniżej narzuconego przez fiskusa limitu
Wprowadzony od początku 2022 r. przez Polski Ład podatek od przerzucanych dochodów to nowa instytucja, której celem jest przeciwdziałanie eliminacji oraz istotnemu zaniżaniu obciążeń fiskalnych poprzez transfer wypracowanych dochodów do podmiotu, który funkcjonuje w bardziej optymalnym otoczeniu podatkowym, tj. w państwie czy na terytorium, które pozwala na opodatkowanie dochodów przy zastosowaniu znacznie niższych stawek. Jest to kolejna już próba ustawodawcy ograniczania tego rodzaju działań, przy czym cały czas są to działania o charakterze quasi-sankcyjnym. Regulacje wprowadzające tę daninę w pierwotnej wersji były tak nieprecyzyjne i jednocześnie kontrowersyjne, że prawodawca zdecydował się na ich modyfikację w ustawie z 7 października 2022 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 2180; dalej: nowelizacja). Niestety tym razem niezwłoczna zmiana nie oznacza wstecznej naprawy (wzorem licznych innych działań), lecz nowelizację ze skutkiem od 2023 r. To oznacza, że dokonując rozliczenia za 2022 r., podatnicy muszą stosować dotychczasowe regulacje dotyczące podatku od przerzucania dochodów.
Problematyczne oczekiwania
W wyniku nowelizacji przepisy zostały poprawione, są one bardziej uporządkowane i czytelne niż te, które mają zastosowanie jeszcze w tym roku. Nie wyeliminowano jednak wszystkich trudnych do stosowania mechanizmów. W szczególności prawodawca cały czas zakłada, że polski podatnik (potencjalnie dokonujący przerzucania dochodów) ma wiedzę na temat sytuacji fiskalnej kontrahenta, jego zasad opodatkowania, tego, co robi on z uzyskanymi od podatnika świadczeniami. Przypomnijmy przy tym, że cały czas chodzi o środki, jakie ów zagraniczny podmiot powiązany (od 2023 r. nie może już budzić wątpliwości, że chodzi o zagranicznego kontrahenta) zarobił, wykonując na rzecz polskiego podatnika CIT świadczenia z „czarnej listy” prawodawcy (przy czym katalog kosztów pasywnych nie został zmodyfikowany). [ramka] Otóż polska spółka musi ustalić, jaka jest (czy niższa niż 14,25 proc.) rzeczywista stawka podatku dochodowego od dochodów uzyskanych przez zagraniczny podmiot powiązany ze świadczenia usług, które wskazano w art. 24aa ust. 3 ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1800; ost.zm. Dz.U. z 2022 r. poz. 2180; dalej: ustawa o CIT). Dodatkowo polska spółka musi zbadać, czy przychody z takich usług stanowią - wraz z innymi tego rodzaju przychodami uzyskanymi od innych polskich spółek powiązanych - co najmniej 50 proc. ogółu przychodów tego kontrahenta identyfikowanych na podstawie prawa podatkowego lub bilansowego. Krajowy świadczeniobiorca musi również uzyskać informacje na temat tego, czy jego zagraniczny kontrahent (co prawda powiązany, ale jednak odrębny podmiot) dystrybuuje przychód (nie dochód) uzyskany od polskich spółek powiązanych z tytułu świadczeń z art. 24aa ust. 3 ustawy o CIT.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.