Dociskanie podatkowej śruby dla SKA
Ministerstwo Finansów przygotowało projekty zmian wielu ustaw podatkowych, w tym ustawy o CIT. Jednym z celów planowanych zmian jest dociskanie podatkowej śruby, czyli ograniczenie dotychczasowych możliwości optymalizacji podatkowej, m.in. poprzez zmiany zasad opodatkowania spółek komandytowo-akcyjnych (SKA). Jak wiadomo, ta forma prowadzenia działalności gospodarczej stała się ostatnio popularna, m.in. z powodu głośnej uchwały NSA z 16 stycznia br. (sygn. akt NSA II FPS 1/11), zgodnie z którą - na gruncie ustawy o CIT - przychód akcjonariusza SKA podlega opodatkowaniu dopiero w dniu otrzymania dochodu wypłacanego akcjonariuszowi na podstawie uchwały walnego zgromadzenia o podziale zysku. Uprzednio istniały liczne wątpliwości dotyczące zasad opodatkowania dochodów akcjonariuszy SKA, których skutkiem było niejednolite orzecznictwo sądów administracyjnych w tym zakresie. Opierając się na istotnych różnicach roli i charakteru działalności między komplementariuszem i akcjonariuszem SKA, zakreślonych przez kodeks spółek handlowych, można było prezentować stanowisko, zgodnie z którym akcjonariusz SKA - podobnie jak akcjonariusz spółki akcyjnej - osiąga realny przychód dopiero w momencie faktycznego otrzymania wypłaty od spółki, a tym samym - dopiero w tym momencie powinien być u niego rozpoznany dochód do opodatkowania. I tak właśnie uznał NSA, w konsekwencji przesuwając moment powstania obowiązku podatkowego u akcjonariusza SKA.
Resort finansów postanowił teraz dokonać zmian w przepisach regulujących opodatkowanie SKA, lecz idących w przeciwną stronę aniżeli uchwała NSA. Według koncepcji ministerstwa SKA ma bowiem stać się podatnikiem CIT, mimo że jest to - zgodnie z kodeksem spółek handlowych - spółka osobowa, a więc podobnie jak i inne spółki osobowe niemające osobowości prawnej, jest to podmiot transparentny podatkowo w zakresie podatków dochodowych. W konsekwencji oznacza to, że dochód takiej spółki jest opodatkowany jedynie na poziomie jej wspólników, a nie na poziomie samej spółki. Wprowadzenie innej zasady spowodowałoby, że de facto SKA stałaby się - pod względem podatkowym - quasi-osobą prawną, ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami. Traktowanie spółki osobowej jako samodzielnego podatnika podatku dochodowego jest znane w niektórych systemach prawa podatkowego na świecie, np. w pewnych okolicznościach jest to przyjęte w Stanach Zjednoczonych, gdzie niekiedy partnership, czyli spółka osobowa, jest traktowana jako corporation, czyli spółka kapitałowa. Jednak w polskim, bardzo formalnym systemie prawa podatkowego taka dychotomia między statusem SKA dla celów odpowiedzialności cywilnoprawnej i jej statusem prawnopodatkowym byłaby rodzajem małej rewolucji, negującej znaną od dawna zasadę zróżnicowanego traktowania spółek osobowych i spółek kapitałowych dla celów podatkowych. Nie przesądzając ostatecznego wyniku procesu legislacyjnego w tym obszarze, można powiedzieć, że ewentualna zmiana byłaby rodzajem strzelania z armaty, czyli z CIT - do wróbla, czyli do akcjonariusza SKA. Jeżeli bowiem motywowanym fiskalnie celem ustawodawcy jest jak najwcześniejsze ustalenie momentu powstania obowiązku podatkowego dla akcjonariusza SKA, to zamiast podatkowej rewolucji w opodatkowaniu całej SKA jako takiej, wystarczyłoby - jak się wydaje - wprowadzić krótką i prostą ustawową regułę w CIT (a także w PIT), że dochód akcjonariusza SKA rozliczany jest na zasadzie memoriałowej, tak jak i u pozostałych wspólników - komplementariuszy. W taki sposób fiskus otrzymałby podatek wcześniej, zaś charakter SKA jako spółki osobowej, a więc konsekwentnie transparentnej podatkowo, pozostałby nienaruszony.
Proponowana zmiana to jak strzelanie z armaty, czyli CIT, do wróbla, czyli akcjonariusza
@RY1@i02/2012/175/i02.2012.175.071000200.802.jpg@RY2@
dr Janusz Fiszer, partner w PwC, docent Uniwersytetu Warszawskiego
dr Janusz Fiszer
partner w PwC, docent Uniwersytetu Warszawskiego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu