Odpowiedzialność członków zarządu. Wyrok TSUE nie rozwiał obaw
Co dalej z odpowiedzialnością byłych członków zarządów za zaległości podatkowe spółki kapitałowej? Problemem nie jest stan prawny, lecz orzecznictwo sądów – twierdzą eksperci. Teza ta padła niejednokrotnie podczas niedawnej III Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Podatki a upadłość i restrukturyzacja”. Jej patronem medialnym był DGP.
Kiedy członek zarządu odpowiada za podatkowe zaległości spółki?
Przypomnijmy, że zgodnie z art. 116 ordynacji podatkowej, członek zarządu (również były) odpowiada solidarnie za długi podatkowe spółki, jeśli:
- egzekucja z majątku spółki okazała się choćby w części bezskuteczna,
- on sam nie złożył we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości ani nie zostało otwarte postępowanie restrukturyzacyjne albo nie zatwierdzono układu,
- nie wykazał braku swojej winy w niezłożeniu wniosku o upadłość,
- nie wskazał mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej części.
Co orzekł TSUE w wyroku w sprawie Adjak?
W wyroku z 27 lutego 2025 r. w sprawie Adjak (C-277/24) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdził prawo członków zarządu do obrony. Orzekł, że gdy fiskus rozpocznie postępowanie w zakresie odpowiedzialności członka zarządu za długi podatkowe spółki, to prezes (wiceprezes) powinien mieć zapewniony dostęp do akt i innych dowodów, które fiskus zgromadził na wcześniejszym etapie. Dzięki temu będzie mógł kwestionować ustalenia, które urzędnicy skarbówki wykorzystują przeciwko niemu. Pisaliśmy o tym szerzej w artykule „TSUE: Byli członkowie zarządu mogą bronić się przed fiskusem” (gazetaprawna.pl).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.