Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Moskwa wygoni oligarchów z rajów

3 lipca 2018

Kreml wziął się do walki z nieuczciwym biznesem. Po zawarciu w zeszłym roku umowy o wymianie tajnych informacji fiskalnych z Cyprem Rosja chce podobne dokumenty podpisać z pięcioma kolejnymi państwami.

Wśród nich są dwa kraje z czarnej listy rajów podatkowych sporządzonej przez rosyjski bank centralny - Luksemburg i Szwajcaria - oraz Austria, Belgia i Holandia.

Rozmowy z dwoma pierwszymi państwami już się zakończyły i oba już wkrótce będą przekazywać rosyjskiemu fiskusowi tajne dotychczas informacje o działaniach obywateli Rosji - przyznał w rozmowie z ekonomicznym dziennikiem "Wiedomosti" Dmitrij Nikołajew z ministerstwa finansów.

Dzięki takim porozumieniom fiskus będzie mógł rozwikłać piętrowe struktury własności podejrzanych biznesmenów. Przedstawiciele resortów finansów Szwajcarii i Luksemburga - Esther Schoenenberger i Lucien Michels - przyznali w rozmowie z "Wiedomostiami", że ich państwa będą od tej pory w uzasadnionych przypadkach udzielać informacji rosyjskim partnerom zgodnie z zaleceniami OECD.

Jak ujawnił Nikołajew, także negocjacje z Austrią i Belgią wchodzą właśnie w decydującą fazę. Porozumienie z Wiedniem - jak zapewnia rzecznik tamtejszego ministerstwa finansów Harald Waiglein - powinno zostać podpisane jeszcze w tym roku, a wejść w życie do 2013 r. Najwięcej problemów pozostaje w rozmowach z Holendrami, jednak dotyczą one nie kwestii wymiany informacji, ale opodatkowania funduszy inwestycyjnych.

To rzadki przypadek, kiedy interes państwa rosyjskiego przeważa nad interesem stojących za Kremlem i rosyjskim Białym Domem oligarchów. Dla biznesu zakładanie firm w krajach o liberalnym prawie podatkowo-bankowym to sposób lokowania podejrzanych pieniędzy, które następnie są reinwestowane - jako inwestycje zagraniczne - nad Wołgą. Ale także recepta na to, by całkiem legalne środki zostały znacznie niżej opodatkowane. Zamiast płacić 20 proc. CIT, lepiej przekazać dywidendę do któregoś z wymienionych krajów i zapłacić w zależności od miejsca od 5 do 10 proc. Korzystają z tego nawet firmy bezpośrednio powiązane z państwem. Choćby Nord Stream, konsorcjum budujące Gazociąg Północny, mający swoją siedzibę w szwajcarskim kantonie Zug.

Dzięki temu w pierwszej dziesiątce czołowych inwestorów w Rosji są cztery państwa z czarnej listy: Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Irlandia, Luksemburg i Szwajcaria. Liderem pozostaje Cypr, który wypadł z listy rok temu po podpisaniu z Rosją umowy o wymianie informacji (porozumienie czeka na ratyfikację). Szacuje się, że niewielka wyspa zainwestowała w Rosji ponad 50 mld dol., dwukrotność cypryjskiego PKB. Właściciele co trzeciej zarejestrowanej w Nikozji i okolicach firmy mają rosyjskie nazwiska.

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.