Administracja skarbowa jest mało skuteczna
Liczba dłużników, których zobowiązania podatkowe przekraczają 1 mln zł, z roku na rok rośnie. Jak wynika z raportu ECDDP, jest ich już 5113
- Skuteczność egzekucji zaległych podatków w Polsce znacznie zmalała w ostatnich latach, a liczba dłużników oraz kwota ich zaległości wraz z odsetkami stale rosną - mówi Ewa Ścierska, dyrektor departamentu podatków bezpośrednich ECDDP, jedna z autorek raportu.
Eksperci grupy doradczej ECDDP przywołali w opracowaniu m.in. dane Ministerstwa Finansów. Wynika z nich, że chociaż wpływy budżetowe z podatków między 2002 a 2011 r. wzrosły dwukrotnie (z poziomu 128,8 mld zł do 281,4 mld zł), to zmalał w nich udział zaległości podatkowych ściągniętych w drodze egzekucji. W 2002 r. stanowiły one 1,37 proc. wpływów z podatków, a w 2011 r. - tylko 1,05 proc.
Autorzy raportu podkreślają, że pełne wyobrażenie o nieustannie obniżającej się skuteczności służb skarbowych daje spojrzenie na stale rosnącą liczbę podmiotów, których zaległości podatkowe przekraczają 1 mln zł. W 2002 r. było 3110 takich podatników. W sumie byli oni winni fiskusowi (kwoty z odsetkami) 15,11 mld zł. W 2010 r. liczba takich dłużników wyniosła już 4605, a ich łączne zaległości wzrosły do 25,3 mld zł. Ostatnie dane z 2011 r. są jeszcze bardziej pesymistyczne: 5113 podmiotów i dług w wysokości 27,87 mld zł.
Wydatki na urzędników
Jak zauważają eksperci z ECDDP, nieefektywność polskiej administracji skarbowej nie wynika ze zbyt dużej liczby urzędników. Według danych IOTA (Wewnątrzeuropejskiej Organizacji Administracji Podatkowych) w 2010 r. Polska zatrudniała 48,73 tys. pracowników fiskusa (nieznaczny wzrost o ok. 280 pracowników w stosunku do 2008 r.). Dla porównania w bardziej zaludnionych od nas Niemczech dla fiskusa pracowało w 2010 r. 110,89 tys. osób, we Francji - 68,55 tys., a we Włoszech - 33,24 tys.
W raporcie porównano także - na podstawie danych IOTA - średni roczny koszt zatrudnienia jednego urzędnika skarbowego. W Polsce w 2010 r. był on stosunkowo niski - 17,79 tys. euro (spadek z 18,28 tys. euro w 2008 r.), podczas gdy w Norwegii pracownik fiskusa kosztował rocznie średnio 93 tys. euro, w Austrii - 71,72 tys. euro, a w Niemczech - 52,28 tys. euro. Spośród ujętych w zestawieniu ośmiu państw europejskich mniejsze wydatki na jednego pracownika administracji podatkowej były tylko w Bułgarii - 11,21 tys. euro rocznie.
Czas przedsiębiorcy
Autorzy raportu podkreślają, że koszt poboru podatków to także czas, który muszą poświęcić przedsiębiorcy na wywiązanie się z obowiązków wynikających z konieczności poprawnego obliczenia oraz wpłacenia należnych państwu danin. Dlatego ECDDP porównało obciążenia polskich podatników z przedsiębiorcami z innych krajów. Oparło się na wynikach badań przeprowadzonych przez OECD oraz Andreas School of Business (Barry University, Miami) w 2008 r. oraz danych Banku Światowego (raport Doing Business) za 2011 r.
Polski przedsiębiorca w 2011 r. poświęcił aż 286 godzin na rozliczenia z fiskusem, czyli m.in. wypełnianie deklaracji i sprawozdań, załatwianie spraw w urzędach czy samodzielne zdobywanie wiedzy podatkowej. To o 111 godzin więcej niż w 2008 r. Spośród 16 państw, z którymi autorzy raportu porównali Polskę, gorzej w 2011 r. było tylko w Czechach (413 godz.) i na Białorusi (338 godz.). W czołówce krajów, gdzie podatkowa biurokracja zajmuje przedsiębiorcom najmniej czasu, znalazły się: Szwajcaria (63 godz.), Irlandia (80 godz.) i Estonia (85 godz.).
W ocenie Ewy Ścierskiej przedstawione dane są bardziej pesymistyczne niż te z raportu, który ECDDP zaprezentowało na Forum Ekonomicznym w Krynicy w 2009 r. - Niezbędne są szybkie, daleko idące reformy, dotyczące przede wszystkim uproszczenia systemu podatkowego - uważa współautorka opracowania.
O komentarz do raportu poprosiliśmy Ministerstwo Finansów. Na odpowiedź ciągle czekamy.
Polski fiskus zatrudniał w 2010 r. prawie 49 tys. urzędników. Dla porównania włoski - 33 tys.
@RY1@i02/2013/045/i02.2013.045.183000200.804.jpg@RY2@
Ile czasu przedsiębiorca poświęca na wypełnianie obowiązków podatkowych
Tomasz Wojciechowski
Autorzy raportu: Ewa Sokołowska-Strug, członek zarządu ECDDP; Ewa Ścierska, dyrektor departamentu podatków bezpośrednich ECDDP, Agnieszka Sadowska, doradca podatkowy, departament podatków bezpośrednich ECDDP
Skomplikowany system to mniejsza efektywność
@RY1@i02/2013/045/i02.2013.045.183000200.805.jpg@RY2@
Jakub Kulesza, prezes Stowarzyszenia KoLiber
Problemy, na które zwróciła uwagę grupa doradcza ECDDP, są skutkami niedopasowanej polityki podatkowej prowadzonej przez kolejne rządy na przestrzeni ostatnich lat. Przyczyna każdego problemu leży w konkretnych decyzjach urzędników i polityków. Niska efektywność egzekucji zaległości podatkowych jest spowodowana ostatnimi podwyżkami realnego opodatkowania. Na przykład wzrost podatku VAT z jednej strony obniża konsumpcję, a z drugiej strony przyczynia się do bankructw i niewypłacalności polskich firm. Niska efektywność poboru danin związana jest z ich komplikacją. Większa liczba i większe skomplikowanie podatków kamuflują realną stopę opodatkowania przypadającą na przeciętnego obywatela.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu