Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Spór w prokuraturze - medialny show zamiast rzetelnej dyskusji

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Istnienie prokuratury wojskowej zależy wyłącznie od woli ustawodawcy i w każdej chwili może zostać zakończone w drodze odpowiedniej nowelizacji ustawy lub uchwalenia nowej

@RY1@i02/2012/012/i02.2012.012.07000020a.803.jpg@RY2@

prof. Marek Chmaj konstytucjonalista, Kancelaria Radcowska Chmaj i Wspólnicy

W najlepszym zespole może dojść do różnicy zdań i nie ma w tym nic złego, pod warunkiem że uczestnicy sporu starają się znaleźć jakieś wspólne rozwiązanie. Oczywiście w przypadku prokuratury wyjątkowe były okoliczności, jednak moim zdaniem nie jest to żadnym usprawiedliwieniem.

Ubiegłotygodniowego konfliktu na pewno nie wywołał samobójczy strzał oddany przez płk. Przybyła. Ten konflikt narastał - przecież już od dłuższego czasu słychać głosy o potrzebie likwidacji ewentualnie zreformowania prokuratury wojskowej. A wszystko dlatego, że wraz ze znacznym zmniejszeniem liczebności armii, a także w związku z likwidacją poboru i nadaniem jej zawodowego charakteru, znacząco spada liczba przestępstw popełnianych przez wojskowych. W związku z tym prokuratorzy wojskowi z roku na rok prowadzą coraz mniej spraw, zaś statystyczne obciążenie jednego prokuratora jest stosunkowo niewielkie i wykazuje dalej tendencję spadkową. W 2010 r. na jednego prokuratora powszechnego przypadało około 175 spraw, zaś na wojskowego jedynie 20.

Liczby mówią same za siebie. Jednak dyskusja o losie prokuratury wojskowej powinna mieć poważny charakter, a nie formę medialnego show, a niestety tak konflikt wyglądał z boku. Zgadzam się z ministrem Gowinem, że takie wewnętrzne porachunki dokonywane publicznie podważają autorytet prokuratury i państwa. Każda reforma wymaga spokojnej dyskusji i czasu, tym bardziej gdy do czynienia mamy z organem ochrony prawnej.

Pewnie niewiele osób już pamięta, że podczas prac nad nową Konstytucją RP w Komisji Konstytucyjnej prowadzono ożywioną dyskusję nad kwestią systemu sądów. Ostatecznie w art. 175 ust. 1 zastrzeżono, że wymiar sprawiedliwości w RP sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe. Z kolei według ustawy z 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 7, poz. 39 z późn. zm.) zadaniem prokuratury jest strzeżenie praworządności oraz czuwanie nad ściganiem przestępstw. Prokuraturę stanowią prokurator generalny oraz podlegli mu prokuratorzy powszechnych i wojskowych jednostek organizacyjnych prokuratury, a także prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Prokuratorami wojskowych jednostek organizacyjnych prokuratury są prokuratorzy Naczelnej Prokuratury Wojskowej, wojskowych prokuratur okręgowych i wojskowych prokuratur garnizonowych. Tak więc, o ile sądy wojskowe działają nas podstawie konstytucji, o tyle prokuratura wojskowa jedynie na podstawie ustawy. Istnienie tej prokuratury jest zależne tylko od woli ustawodawcy i w każdej chwili może zostać zakończone w drodze odpowiedniej nowelizacji ustawy lub uchwalenia nowej.

Warto zauważyć, że spór pomiędzy prokuratorami powszechnymi a wojskowymi ma charakter wielopłaszczyznowy. Prokuratorzy wojskowi mają silny etos służby, stanowią hermetyczne grono połączone wspólnymi przeżyciami. Z racji niewielkiej liczby niemal wszyscy się znają i jednocześnie wspierają się w dążeniu do pozostawienia takiego stanu rzeczy. Wiedzą, że koledzy z prokuratury powszechnej oceniają ich nieraz bardzo surowo, widząc w prokuratorach wojskowych osoby unikające ciężkiej pracy. Ponadto naczelny prokurator wojskowy, którym obecnie jest gen. Krzysztof Parulski, zgodnie z art. 12 ustawy o prokuraturze, jest powoływany i odwoływany przez prezydenta RP na wniosek prokuratora generalnego zgłoszony w porozumieniu z ministrem obrony narodowej. Ustawa zawiera określenie "odwołuje", a nie "może odwoływać". Oznacza to, że prezydent jest de facto notariuszem i pozostaje związany wnioskiem. Nie może odmówić zarówno odwołania, jak i powołania. Gdyby Andrzej Seremet chciał odwołania gen. Parulskiego musiałby zabiegać o poparcie przede wszystkim ministra obrony narodowej, a realnie także premiera. Bez ich politycznej zgody odwołanie naczelnego prokuratora wojskowego jest niemożliwe.

Tymczasem prokurator generalny zapowiedział w mediach, że w ramach prac nad reformą prokuratury wojskowej przygotowuje rozwiązania, które mogą się znaleźć w nowej ustawie o prokuraturze. Jednym z rozważanych wariantów jest likwidacja odrębnej prokuratury wojskowej i utworzenie zamiast niej wydziałów wojskowych w prokuraturach cywilnych. Takie rozwiązanie jest zgodne z przepisami konstytucji i w zasadzie możliwe do przeprowadzenia w drodze nowelizacji ustawy. Oznacza jednak, że prokuratorzy wojskowi rozmyją się w prawie czternastotysięcznej rzeszy prokuratorów, a co więcej, część z nich może do wydziałów wojskowych nie trafić. Likwidacja prokuratury wojskowej przyniesie dla zatrudnionych w niej prokuratorów bardzo duże zmiany i stanowi przekreślenie ich dotychczasowego etosu. Stracą oni także bezpośredniego przełożonego i trafią pod nadzór prokuratora generalnego. Nowelizacji ustawy lub pracy nad zupełnie nowym aktem prawnym będą więc towarzyszyły jeszcze liczne emocje. Niestety, nie bez znaczenia będą ubiegłotygodniowe wydarzenia. Nie ma bowiem nic gorszego awantura przed wspólnym zasiądnięciem do stołu. I co z tego, że obecnie prawie wszyscy wydają się pogodzeni, niestety o kilka słów padło za dużo.

Konfliktu w prokuraturze na pewno nie wywołał samobójczy strzał płk. Przybyła. Spór o przyszłość wojskowej prokuratury trwa od lat. Niestety brak rzetelnej dyskusji doprowadził do eskalacji konfliktu

UW

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.