Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Manipulacja ma tradycje

Rzecznik rządu Jerzy Urban i dziennikarz Wiesław Górnicki podczas konferencji prasowej w 1982 r.
Rzecznik rządu Jerzy Urban i dziennikarz Wiesław Górnicki podczas konferencji prasowej w 1982 r.
10 września 2020
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Któż zna się lepiej na robieniu propagandy od ludzi, którzy przez dekady zjedli na niej zęby? Dlatego w nowych czasach spuścizna po starych specach znów jest w cenie

Poważne media zajmowały się kiedyś przekazywaniem informacji, oddzielając je od opinii i dbając o wiarygodność źródeł. Ideowa linia redakcji nie mogła wpływać na prawdziwość udostępnianych wiadomości, ponieważ obawiano się utraty zaufania odbiorców (od koloryzowania rzeczywistości były brukowce). Zbytnie spoufalanie się z jakąś partią oznaczało sprowadzenie się do roli jej organu medialnego, a to groziło nadszarpnięciem wiarygodności. Tak było od połowy XX w. i to tylko w krajach demokratycznych.

Te standardy są już przeszłością. Polaryzacja społeczeństw oraz scen politycznych, a także pojawienie się mediów społecznościowych przyniosły radykalną zmianę. Tradycyjne media zamiast pełnej palety informacji zaczęły przekazywać ich wybiórczą interpretację. Ów wybór zależy od opcji politycznej, na którą się pozycjonują, oraz grona dobrowolnie zamykających się w informacyjnej bańce odbiorców. W efekcie chodzi nie o informację, lecz o utwardzanie ścian własnej medialnej bańki, by zamknięci w niej ludzie nie zaglądali do innych, obcych ideowo baniek.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.