Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

To kobiety utrzymują gospodarkę

BMW X5 M Competition
BMW X5 M Competition
6 sierpnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Ś miem twierdzić, że 99 na 100 reklam skierowanych jest do płci pięknej. I to nawet wtedy, gdy dotyczą męskich rzeczy. „Kochanie, kupiłam ci podpałkę do konara!”. Gdyby nie kobiety, drogerie świeciłyby pustkami, a firmy takie jak Johnson & Johnson czy Unilever zbankrutowały. Każda pani ma w łazience płyn do kąpieli pod prysznicem, płyn do kąpieli w wannie, szampon, płyn do zmywania makijażu, płyn do mycia twarzy, płyn micelarny (cokolwiek to znaczy), płyn do higieny intymnej, płyn do płukania jamy ustnej, olejek arganowy pod oczy, olejek różany na szyję, krem na noc, krem na dzień, krem do nóg itd. Przeciętnemu facetowi wszystkie te rzeczy z powodzeniem zastępuje jeden płyn – 15 w 1. Umyje nim włosy, ręce, twarz, cojones, a także naczynia, samochód, okna i podłogę. A w razie czego sprawdzi się także, gdy trzeba będzie przeprać skarpety.

A skoro przy praniu jesteśmy, to… dla mnie proszek to proszek. Jest biały i usuwa plamy. Ale kobieta widzi to inaczej. Moja żona kupkę niewielkiego prania potrafi podzielić na 18 mniejszych – każda ma inny kolor, jest wykonana z innego materiału oraz ma różny stopień zabrudzenia, a po wyjęciu z pralki ma także inaczej pachnieć. W praktyce oznacza to tyle, że na upranie mojego ulubionego T-shirtu muszę czekać mniej więcej kwartał – aż uzbiera się kupka „żółtych ciuchów, które trzeba wyprać w 30 stopniach i nadać im zapach irlandzkiej lawendy wymieszanej z piżmem”. Przedwczoraj przeprowadziłem eksperyment i wyprałem ten T-shirt w swoim płynie do rąk, włosów, samochodu itp. I wiecie, co się stało? Zupełnie nic. Mam go na sobie, jest czysty, a ja pachnę czarnoskórym mięśniakiem jadącym na białym koniu.

Teraz przejdźmy do urządzania domu czy mieszkania. Przecież gdyby robili to faceci, Ikea byłaby małym osiedlowym sklepikiem z trzema meblami w dwóch kolorach. Tymczasem jak wchodzę do niej z żoną po komplet szklanek, to przy kasie muszę zamawiać transport ciężarówką. Bo gdzieś między działem z prześcieradłami a energooszczędnymi żarówkami padło magiczne „chyba zmienimy wystrój salonu”. Po raz trzeci w tym roku.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.