Wróćmy do sprawy rowerka
D ziękuję Pani Profesor za tę polemikę. Dziękuję! Chciałbym jednak niepokornie poczynić kilka uwag.
Po pierwsze, nie prezentuję stanowiska „sprowadzającego się do poglądu, że ryzykiem walutowym związanym z nieprzewidzianą skalą aprecjacji franków kredytodawca i konsumenci muszą co najmniej podzielić się”. Tłumaczę tylko, co to jest ryzyko i czym się różni od niepewności. Ale może niepotrzebnie wzmiankowałem przy tym o rachunku prawdopodobieństwa. Pokornie przepraszam.
Po drugie, bynajmniej nie „oskarżyłem” Pani Profesor, że „jako prawnik nie chce widzieć problemu”. Pozwoliłem sobie tylko inaczej na niego spojrzeć. Bo TSUE „lekcji ekonomii za nikogo nie odrobił”. Odpowiedział jedynie na konkretnie sformułowane pytania prejudycjalne. Pewnie dlatego nie wspomniał, że załącznik do Dyrektywy 93/13 wyłącza spod jej działania umowy, „których cena związana jest ze zmianami (…) stopy rynku finansowego” oraz „kupna lub sprzedaży walut obcych”. Może któryś sąd odważy się pytania o to TSUE zadać?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.