Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Zemsta młodych

21 października 2021
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

N ic mnie tak w debacie ekonomicznej nie rozsierdza jak zdania: „Polakom się to opłaca” albo „Polacy na tym stracą”. Za takimi stwierdzeniami kryją się zwykle lobbyści, którzy przygotowują raporty na zlecenie środowisk, w imieniu których występują, a media i inni tę narracje podchwytują. Tymczasem w prawdziwym życiu – i prawdziwej ekonomii – nigdy nie ma tak, że coś opłaca się wszystkim. Bajanie o sytuacji win–win to ponury refleks czasów neoliberalnego myślowego terroru. Gdy rozwiązania dobre dla nielicznych pudrowano i przedstawiano jako bezalternatywne.

Każde – ale to każde – działanie będzie miało zwycięzców i przegranych. Tak działa ten świat. Dobrym przypomnieniem tej zasady jest nowy tekst polskich ekonomistów: Marcina Bieleckiego (Europejski Bank Centralny), Michała Brzozy-Brzeziny (SGH) i Marcina Kolasy (Międzynarodowy Fundusz Walutowy). Piszą oni o skutkach, jakie niesie ze sobą stosowana od paru lat przez większość banków centralnych superluźna polityka monetarna – utrzymywanie niskich stóp procentowych w połączeniu z niekonwencjonalnymi posunięciami w stylu np. luzowania ilościowego.

Wokół tej polityki stworzył się na Zachodzie konsens, że to polityka rozsądna i racjonalna. W Polsce – gdzie w debacie bardzo mocno słyszalny jest wciąż głos przeróżnych ekonomicznych dawnych guru (Balcerowicz i inni) – może tego tak nie widać, lecz EBC, Fed i MFW raczej skłaniają się ku pochwale polityki luźnej. Od tego właśnie odbijają się polscy ekonomiści, próbując ten konsens nieco podważyć.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.