Potrzeba samooczyszczenia
Nikt nie robi tyle złego dla walki o praworządność i niezależność sądów, ile sami sędziowie. Jedni robią źle czynem – poprzez korzystanie z nieuzasadnionych przywilejów. Inni zaniedbaniem – odwracając głowy od problemów wywoływanych przez tych pierwszych.
Kilka dni temu DGP ujawnił, że spośród 19 mieszkań „rodzinnych” należących do Sądu Najwyższego aż dziewięć z nich zajmują od wielu lat sędziowie w stanie spoczynku. Płacą jedynie za media, które zużyją. Praktyka to skandaliczna, bo naprawdę nie trafiło na ludzi ubogich. Jeśli sędzia w stanie spoczynku chce mieszkać w Warszawie, niech sobie mieszkanie kupi lub wynajmie. Nie musi zajmować służbowego lokalu, który w założeniu służyć powinien tym sędziom, którzy są spoza stolicy, a w Warszawie, w gmachu Sądu Najwyższego, na co dzień pracują.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.