Najgorsi są zawistnicy
Gdyby Polski Ład był faktycznie „polski”, nie zaś „pisowski”, to inaczej rozkładałby ciężary podatkowe wśród Polaków
Ignacy Morawski „ćwierknął” niedawno na Twitterze, oceniając Polski Ład, że „zmiany podatkowe to esencja polityki i trzeba je interpretować w kontekście politycznym”. I w tym ma absolutną rację. Choć podatki powinny pełnić funkcję fiskalną, pełnią de facto funkcję polityczną, aczkolwiek „doktryna prawa podatkowego” wzdryga się od takiej konstatacji – i wymyśla a to funkcję redystrybucyjną, a to stymulacyjną, a to regulacyjną. A przecież redystrybucja dochodu narodowego (od jednych do drugich), stymulacja (wybranych i godnych) czy nawet regulacja to czysta polityka.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.