Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Nadzór nie podda się lobbingowej presji organizacji zrzeszającej banki

11 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

B anki skarżą się na ich negatywne postrzeganie społeczne, narastającą wokół banków negatywną atmosferę, która ma – w ich ocenie – prowadzić do narastającej fali spraw sądowych związanych np. z kredytami mieszkaniowymi indeksowanymi do walut obcych, a także do kształtowania się niekorzystnej dla banków linii orzeczniczej. Zwracają także uwagę, że czują się osamotnione z problemami takimi, jak choćby problem portfeli frankowych po niedawnym orzeczeniu TSUE. Trzeba jednak zauważyć, że negatywna społeczna percepcja banków i ich podejścia , np. do problemu frankowego – o ile rzeczywiście się zaznacza, jak to sugerują bankowcy – może mieć swoje przyczyny przede wszystkim w postawie środowiska lub zrzeszającej jej organizacji branżowej.

Koszty wizerunkowe

Nie jest zadaniem nadzoru finansowego formułowanie w tym zakresie wytycznych dla podmiotów nadzorowanych, ale trudno uciec od kilku spostrzeżeń i hipotez. Być może polityka komunikacyjna – czy też raczej prowadzone kanałem medialnym próby swoistych negocjacji z instytucjami odpowiedzialnymi za nadzór lub regulacje rynku – dojrzały do poważnej rewizji. Być może dotychczasowa formuła tych działań świadomie zakładała występowanie izby branżowej w roli swoistego „harcownika”, formułującego najdalej idące, często mało realne oczekiwania, czy wręcz demonstrującego pewną arogancję wobec innych interesariuszy, w szczególności wobec klientów banków. Jednocześnie poszczególne banki mogły pozycjonować się na bardziej racjonalnych i stonowanych stanowiskach. Być może formuła taka była nawet historycznie skuteczna, stąd jest dalej – niejako siłą rozpędu lub przyzwyczajenia – stosowana wobec dzisiejszych wyzwań stojących przed sektorem. Już niektóre wcześniejsze przypadki jej zastosowania wydają się jednak kontrproduktywne wobec zamierzeń. Mam tu na myśli kasandryczną narrację dotyczącą obciążeń fiskalnych i regulacyjnych, z przebijającym się wciąż na plan pierwszy wątkiem podatku bankowego. Być może obserwacja ta powinna też stanowić przyczynek do refleksji nad potrzebą pokoleniowej zmiany w organizacji, której głos może być odbierany jako głos całego środowiska. Obecnie – przede wszystkim wobec problemu frankowego, a szczególnie na tle dzisiejszej kryzysowej sytuacji na rynkach wywołanej m.in. zagrożeniem koronawirusem – jasne staje się, że formuła ta ostatecznie się wyczerpała. Na to pragnę – w imię wspólnej odpowiedzialności za sektor – zwrócić uwagę środowiska bankowego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.