Dziennik Gazeta Prawana logo

By ludzie ufali bankom, muszą mieć zaufanie do KNF

3 marca 2020

W 2 016 r. upadnie kilka małych banków – co pozostanie bez wpływu na polski system finansowy – ale ich upadki nie będą efektem wprowadzenia podatku bankowego, a niewłaściwego zarządzania i nadzoru – mówił dokładnie cztery lata temu ówczesny wiceminister finansów Konrad Raczkowski. Spadły na niego gromy, że to wypowiedź nieodpowiedzialna i może wywołać panikę. Wiceminister stracił stanowisko. Przyszłość jednak przyznała mu rację. Kilka miesięcy przed jego słowami upadł największy wówczas bank spółdzielczy w Polsce – wołomiński SK Bank. Po nim zwinęły się trzy inne, w tym spółdzielczak numer dwa z Sanoka. Wobec niego Bankowy Fundusz Gwarancyjny zastosował przymusową restrukturyzację (resolution) i większość biznesu udało się uratować, ale deponenci i tak ponieśli straty.

Wczoraj opisaliśmy w DGP historię kolejnego małego banku spółdzielczego (BS), który od wielu miesięcy jest w poważnych tarapatach. Zasadniczo jest bankrutem. Na razie ma jednak płynność, więc funkcjonuje przy ograniczonej skali biznesu. Gdybyśmy ujawnili jego nazwę, po kilku godzinach pewnie nie byłoby czego zbierać, bo ustawiłaby się kolejka chętnych do wybrania swoich pieniędzy, a ci sprawniejsi wycofaliby depozyty online.

Pozostało 84% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.