Dlaczego w sprawie zielonej transformacji warto słuchać Janusza Kowalskiego
J ednym z najciekawszych sporów politycznych w Polsce jest ten, który toczy się w środku szeroko rozumianego obozu prawicowego. Dotyczy najważniejszego współczesnego tematu gospodarczego – czyli zielonej transformacji i tego, w jaki sposób ją przeprowadzić.
Z jednej strony sporu mamy grupę polityków i ekspertów, których łączy wizja kierowanej przez państwo modernizacji gospodarki. Zakłada ona wspieranie nowoczesnego przemysłu i usług oraz przyspieszony rozwój technologiczny. Zielona transformacja ma być najważniejszym jego kołem zamachowym.
Z drugiej, również prawicowej strony, mamy formację polityczno-intelektualną, która podchodzi do rewolucji energetycznej co najmniej z dystansem. Widzi w niej narzędzie pozwalające krajom bogatego Zachodu ograniczać konkurencyjność gospodarek rozwijających się. Kwestionuje konsensus dookoła globalnego ocieplenia. Postrzega narzędzia publiczne stosowane do stymulowania zmian jako ideologiczne. Przestrzega przed zagrożeniem bezpieczeństwa energetycznego, rozumianego również jako stabilność dostaw i cen prądu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.