Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Czy rozmawiamy jeszcze o prawie?

23 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Powoływanie się na artykuły, paragrafy i ustępy w sporze o wymiar sprawiedliwości stało się bezcelowe

Już wiele miesięcy temu zabrnęliśmy w ślepy zaułek. Nie mamy pomysłu, jak z niego wyjść, bo jeden chce iść w lewo, drugi w prawo. Trzeci chce przeskoczyć przez mur, a czwarty z kolei najchętniej by zawrócił. Jednocześnie wszyscy analizują niedoskonałą mapę i wyklinają administratora drogi, że w ślepym zaułku nie postawił rozjaśniających sytuację znaków. A nie postawił ich przecież nawet nie z oszczędności, lecz dlatego, że nie sądził, iż ktokolwiek w ten zaułek wejdzie.

Politycy, prawnicy, zainteresowani obywatele codziennie rozmawiają o prawie. Dyskutujemy o tym, czy uchwała Sądu Najwyższego była mądra czy niemądra. Zastanawiamy się, czy Trybunał Konstytucyjny powinien angażować się w spór ze swej natury polityczny czy też nie powinien, skoro tak naprawdę nie chodzi tu o interpretację konstytucyjnych norm. Jedni krzyczą na drugich, że jest przecież art. 178. Inni odkrzykują, że tu art. 178 nie ma nic do rzeczy, bo istotny jest par. 4 w art. 18 innej ustawy. Węzeł gordyjski. Przekonani przekonują przekonanych, tyle że do innej racji. A węzeł się jedynie zaciska.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.